To, że akurat Nida została wybrana świętokrzyskim Cudem Polski 2026 było dla mnie pewnym zaskoczeniem. Typowałem raczej park Kadzielnia. Wychowałem się w Kielcach i mam wiele wspomnień związanych z tym miejscem: od młodzieńczych prób wspinaczki, po spacery z moimi synami. Jednak internauci zdecydowali inaczej – wygrała rzeka, wijąca się przez południową część województwa.

WIDEO…

player placeholder

Nida w moich wspomnieniach

„Jej spokojny nurt, liczne meandry oraz rozległe łąki i starorzecza tworzą unikatowy krajobraz o wysokich walorach przyrodniczych. Rzeka stanowi doskonałe miejsce do organizacji spływów kajakowych, obserwacji ptaków i wypoczynku na łonie natury. Dolina Nidy jest również cennym obszarem chronionym, wyróżniającym się bogactwem roślin i zwierząt” – tak brzmi oficjalne uzasadnienie.

Co trochę zaskakujące, w moich wspomnieniach Nida pojawia się rzadko. Mgliście przypominam sobie kąpiel w rzece z dzieciństwa. Nida słynie z tego, że jest spokojna, płytka i ma wyjątkowo ciepłą wodę. Jednak z Kielc zawsze bliżej było nad zalewy w Cedzynie czy Mójczy i to tam najczęściej jeździliśmy.

Zobacz także:

Z okresu nastoletniego pamiętam natomiast trochę szaloną wyprawę ze znajomymi do urokliwego skansenu w Tokarni. Nie wdając się w krępujące szczegóły, jej finałem była ucieczka przez ogrodzenie i przejście przez szczęśliwie płytką w tym miejscu rzekę – Czarną Nidę. Niedaleko od Tokarni łączy się ona z Białą Nidą, dając początek Nidzie właściwej.

Melioracja i renaturyzacja

Potem 150-kilometrowa Nida wije się, meandruje i kluczy przez południe Świętokrzyskiego, dążąc do Wisły. Brzmi to sielankowo, ale nie zawsze tak wyglądało. Za czasów PRL próbowano rzekę „ucywilizować”. Odcinano rzeczne zakola, prostowano koryto, osuszano mokradła. Niewiele brakowało, by Nida straciła swój urok i walory przyrodnicze.

Nida
Nida / fot. Shutterstock

Na szczęście niekorzystne zmiany zostały zatrzymane, a nawet częściowo odwrócone. Dzięki projektowi renaturyzacji udało się ocalić unikatową, śródlądową deltę Nidy, czyli jej obszar na terenie gmin Kije, Pińczów i Imielno. Woda znów zasila tereny podmokłe, a zasiedlają je liczne i rzadkie gatunki zwierząt. To wyjątkowy w skali kraju i dający nadzieję na lepsze jutro projekt.

Nida i Ponidzie dziś

Myślę jednak, że to nie sama Nida wygrała w tegorocznym plebiscycie, lecz jej otoczenie – Dolina Nidy i Ponidzie, nie bez podstaw porównywane do Toskanii. To nie kraina Gór Świętokrzyskich, lecz łagodnie falujących pagórków. Rozległe pola rzepaku i zbóż, wierzby przy drogach i nieliczne domy tworzą krajobraz przesycony spokojem i relaksem. Do tego dochodzą pobliskie wsie i miasteczka: od Chęcin i wspomnianej Tokarni, przez uzdrowiska Busko-Zdrój i Solec-Zdrój, po Stradów (z grodziskiem, które zostało Cudem Polski w 2025 r.) i Pińczów.

Turyści przyjeżdżają tu na wycieczki rowerowe, warsztaty z oddychania, by wędkować lub po prostu włóczyć się, szukając kolejnych punktów widokowych. Pewnie za jakiś czas spróbuję pójść w ich ślady. Na odkrycie Nidy – i pozostałych tegorocznych Cudów Polski – nigdy nie jest za późno.

Pełna lista zwycięzców plebiscytu Cuda Polski 2026

  • Dolnośląskie – Arboretum Wojsławice,
  • Kujawsko-Pomorskie – Mysia Wieża i Jezioro Gopło w Kruszwicy,
  • Lubelskie – Kraszczady,
  • Lubuskie – Gród Santok,
  • Łódzkie – Aflopark w Pabianicach,
  • Małopolskie – Krynica-Zdrój,
  • Mazowieckie – Otwock i Świdermajer,
  • Opolskie – Zamek Książęcy w Niemodlinie,
  • Podkarpackie – Kościół w Haczowie,
  • Podlaskie – Pojezierze Suwalskie i Jezioro Hańcza,
  • Pomorskie – Kalwaria Wejherowska,
  • Śląskie – Szlak Orlich Gniazd,
  • Świętokrzyskie – Rzeka Nida,
  • Warmińsko-Mazurskie – Kanał Elbląski,
  • Wielkopolskie – Kraina 100 Jezior,
  • Zachodniopomorskie – Chłopy.

Źródło: National Geographic Polska

Sponsorem plebiscytu jest:

Logo Kinder Country