Portugalia od lat uchodzi za jeden z najbardziej otwartych na przyjezdnych krajów świata. Potwierdzają to najnowsze wyniki prestiżowego plebiscytu Readers’ Choice Awards 2026, organizowanego przez magazyn podróżniczy „Condé Nast Traveller”.
WIDEO…
Czytelnicy z całego globu wskazali europejskie miasta, w których poczuli autentyczną gościnność. Zaszczytny tytuł najgościnniejszego miasta na kontynencie zdobyło Porto, a tuż za nim uplasowała się Lizbona. Europejskie podium zamyka holenderski Amsterdam, natomiast w pierwszej piątce znalazły się również Sztokholm oraz maltańska Valletta.
Autentyczność i azulejos. Dlaczego Porto wygrywa?
Zwycięskie Porto (nazywane potocznie Invicta, czyli miastem niepokonanym) ma w sobie tę bezpretensjonalność. Redakcja magazynu podkreśla, że miasto notuje ogromny wzrost popularności jako idealny cel krótkich wyjazdów (tzw. city break), przyciągając w równej mierze pasjonatów architektury, kultury i dobrej kuchni. Sukces tego miejsca opiera się jednak na głębokich relacjach międzyludzkich, charakterystycznej cesze Portugalii.
„Zatrzymaj się na zachwycającym placu wyłożonym azulejos albo podziel się z mieszkańcami talerzem petiscos – niewielkich porcji lokalnych specjałów – w osiedlowej restauracji i szybko przekonasz się, jak hojna gościnność sprawiła, że do Porto wraca się raz po raz” – czytamy w „Condé Nast Traveller”
Polacy w Porto
Zwycięskie miasto stało się także ostatnio prawdziwym magnesem na turystów znad Wisły. Wszystko za sprawą klubu piłkarskiego FC Porto, który rywalizuje obecnie w Lidze Mistrzów. Dołączenie do jego barw reprezentantów Polski – Jana Bednarka, Jakuba Kiwiora oraz utalentowanego młodego skrzydłowego Oskara Pietuszewskiego – sprawiło, że setki tysięcy Polaków zaczęły gorąco kibicować tej drużynie.
Obecność piłkarzy z reprezentacji w tak urokliwym mieście to doskonały pretekst do podróży. Zwłaszcza, że z największych krajowych lotnisk kursują tanie linie lotnicze, oferujące bezpośrednie połączenia trwające niespełna cztery godziny.
Lizbona. Słońce, fado i kawa na siedmiu wzgórzach
Drugie miejsce w zestawieniu przypadło portugalskiej stolicy. Lizbona wyróżnia się malowniczym położeniem na siedmiu wzgórzach, dumnie górujących nad rozległym brzegiem rzeki Tag. „Condé Nast Traveller” w swoim uzasadnieniu opisuje ją wprost jako „wspaniałe miasto krętych zaułków, poruszającego fado i kremowych pastéis de nata”.
O stolicy opowiada się jednak zwykle w kontekście jej młodych, otwartych mieszkańców. Magazyn podkreśla, że tętniąca życiem kultura kawiarniana przyciąga podróżników, którzy mogą łatwo wtopić się w lokalny tłum podczas codziennego rytuału picia porannego espresso. Największą eksplozję iberyjskiej gościnności można zaobserwować w czerwcu, podczas Festiwalu świętego Antoniego. Wtedy to strome, brukowane ulice Lizbony szczelnie wypełniają się plenerowymi imprezami, a miasto staje się wielkim, otwartym domem dla każdego gościa. Tam można poczuć się jak w domu.
Źródło: Condé Nast Traveller