Reklama

Prawdziwa cisza staje się dziś czymś, czego coraz trudniej doświadczyć. Na co dzień otacza nas szum samochodów, komunikacji miejskiej, rozmów czy dźwięków dobiegających z sąsiednich mieszkań, dlatego wiele osób szuka wytchnienia poza dużymi miastami, wybierając spokojniejsze i mniej zaludnione miejsca. Okazuje się jednak, że w niektórych krajach o ucieczkę od codziennego zgiełku jest znacznie łatwiej niż w innych.

Autorzy nowego rankingu porównali państwa pod względem m.in. gęstości zaludnienia i ruchu turystycznego, udziału terenów wiejskich i chronionych, natężenia ruchu samochodowego, a także zagęszczenia lotnisk oraz linii kolejowych. Na tej podstawie wskazali obszary, które oferują najlepsze warunki do spokojnego wypoczynku z dala od tłumów i hałasu. Które kraje zatem znalazły się najwyżej w zestawieniu?

Bhutan najcichszym krajem świata. Afryka zdominowała ranking

Na pierwszym miejscu zestawienia znalazł się Bhutan. Niewielkie himalajskie państwo zawdzięcza swoją pozycję przede wszystkim rozległym, słabo zaludnionym obszarom, wśród których dominują zalesione góry i głębokie doliny. Lasy pokrywają około 70% powierzchni kraju, a konstytucja Bhutanu wymaga, aby co najmniej 60% jego terytorium pozostawało zalesione. Jednocześnie państwo od lat świadomie ogranicza rozwój masowej turystyki. Zagraniczni podróżni uiszczają specjalną opłatę na rzecz zrównoważonego rozwoju (Sustainable Development Fee), a przyjęty model ma pozwalać czerpać korzyści z turystyki bez nadmiernego obciążania środowiska i lokalnych społeczności. W efekcie presja turystyczna pozostaje tam znacznie mniejsza niż w wielu najpopularniejszych kierunkach Azji.

Drugą pozycję zajęła Namibia, czyli jeden z najrzadziej zaludnionych krajów świata. Jego krajobraz tworzą m.in. pustynia Namib, rozległe płaskowyże i tereny chronione, a ogromne przestrzenie z dala od większych ośrodków sprzyjają znalezieniu miejsc niemal całkowicie odizolowanych od miejskiego zgiełku. Równie wysoko znalazła się sąsiednia Botswana, od lat rozwijająca model turystyki określany jako „low volume, high value”, czyli nastawiony na mniejszą liczbę odwiedzających zamiast masowego ruchu. W pierwszej piątce uplasowały się również Zambia, wyróżniająca się dużym udziałem terenów objętych ochroną, oraz Gabon, którego znaczną część powierzchni porastają lasy równikowe. Afryka zdecydowanie zdominowała zresztą czołówkę zestawienia – państwa tego kontynentu zajęły cztery miejsca tuż za zwycięskim Bhutanem, a ponad połowa krajów w pierwszej 25. również znajduje się właśnie tam.

Dalsza część pierwszej dziesiątki pokazuje jednak, że warunki sprzyjające ucieczce od zgiełku można znaleźć na kilku kontynentach. Na szóstym miejscu uplasowała się Wenezuela, za nią Czad i Republika Środkowoafrykańska, natomiast dziewiąte miejsce przypadło Mongolii – państwu słynącemu z ogromnych stepów i jednej z najniższych gęstości zaludnienia na świecie. Pierwszą dziesiątkę zamknęła Boliwia, gdzie poza największymi miastami rozciągają się słabo zaludnione obszary Altiplano, wysokich Andów i solnisk.

Zavkhan, Mongolia
Step w prowincji Zawchan w Mongolii. fot. Tuul & Bruno Morandi/Getty Images

Najcichsze kraje w Europie. Estonia wyprzedziła Finlandię i Szwecję

Choć w pierwszej 25. zestawienia nie znalazło się żadne państwo europejskie, kilka krajów kontynentu zajęło miejsca w pierwszej 50. Najlepiej wypadła Estonia, która uplasowała się na 34. pozycji na świecie. Nieco za nią znalazły się Finlandia (sklasyfikowana na 39. miejscu) oraz Szwecja (która zajęła 40. pozycję). Wysoko na tle pozostałych państw Europy znalazły się także Grecja, Łotwa i Litwa, a nieco dalej m.in. Chorwacja, Słowenia oraz Polska (82. miejsce). Nasz kraj wyprzedził w zestawieniu m.in. Norwegię, Francję, Irlandię, Niemcy, Wielką Brytanię, Włochy, Hiszpanię, Portugalię czy Szwajcarię. Wyżej od Polski, poza państwami tworzącymi europejską czołówkę, uplasowały się natomiast m.in. Bułgaria, Białoruś i Austria.

Różnice pomiędzy poszczególnymi państwami kontynentu są więc spore. Relatywnie dobrze wypadła część krajów północnej i wschodniej Europy, podczas gdy bardziej odległe pozycje przypadły niektórym niewielkim, gęsto zaludnionym państwom oraz popularnym kierunkom turystycznym (np. Malcie, Szwajcarii czy Holandii). Taki rozkład wynika bezpośrednio z kryteriów uwzględnionych przez autorów zestawienia. W przypadku wielu europejskich krajów na końcowy rezultat wpłynęły m.in. duża liczba mieszkańców na stosunkowo niewielkiej powierzchni i intensywny ruch turystyczny.

Podobną zależność można zauważyć również poza Europą. Stany Zjednoczone, mimo ogromnych przestrzeni, licznych parków narodowych i obszarów objętych ochroną, zajęły dopiero 92. miejsce. W ich przypadku atutem są rozległe, słabo zaludnione tereny, jednak pozycję w rankingu obniża m.in. rozbudowana infrastruktura transportowa.

Źródła: Go2Africa, Euronews

Szukasz więcej inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler.

Nasza ekspertka

Sabina Zięba

Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.
Sabina Zięba
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...