Światowa Organizacja Zdrowia potwierdziła, że Bhutan wyeliminował wściekliznę przenoszoną przez psy jako problem zdrowia publicznego. Od czerwca 2023 roku nie odnotowano tam śmierci człowieka z powodu zakażenia przeniesionego przez psa. Wirus wciąż stanowi zagrożenie, dlatego kraj musi utrzymać szczepienia i dostęp do leczenia po pogryzieniu.

WIDEO…

player placeholder

Wścieklizna wciąż zabija około 59 tysięcy ludzi rocznie, przede wszystkim w Azji i Afryce. W niemal każdym przypadku człowiek zakaża się za pośrednictwem psa. Przykład Bhutanu pokazuje, że można powstrzymać zakażenie, zanim wirus dotrze do układu nerwowego człowieka.

Pozornie niegroźne ugryzienie zakończyło się śmiercią dziecka

We wrześniu 2020 roku w południowym Bhutanie pies ugryzł trzyletnią dziewczynkę. Rodzice przez około 15 minut przemywali ranę wodą z mydłem.

Zobacz także:

Obrażenia wyglądały niegroźnie, więc nie zabrali dziecka do lekarza. Dwa miesiące później dziewczynka zmarła. Był to pierwszy śmiertelny przypadek wścieklizny w Bhutanie od czterech lat.

Po zakażeniu wirus może przez pewien czas nie dawać żadnych objawów, a następnie przemieszcza się wzdłuż nerwów w kierunku mózgu. Kiedy pojawiają się objawy, choroba jest niemal zawsze śmiertelna. O innym przypadku zakażenia po trudnym do zauważenia kontakcie ze zwierzęciem pisaliśmy w artykule o śmierci dziecka na wściekliznę w Kanadzie.

Bhutan zaszczepił ponad 90 procent wolno żyjących psów

Przez lata Bhutan próbował ograniczać populację wolno żyjących psów, łącząc szczepienia i sterylizację zwierząt z szybkim, bezpłatnym dostępem do profilaktyki poekspozycyjnej dla osób pogryzionych. O znaczeniu szczepień zwierząt przypomina także nasz tekst o przypadkach wścieklizny w Warszawie i okolicach.

Zaszczepiono ponad 90 procent wolno żyjących psów, a program sterylizacji objął całą tę populację. We wrześniu 2026 roku WHO oficjalnie potwierdziła, że Bhutan wyeliminował wściekliznę przenoszoną przez psy na ludzi jako problem zdrowia publicznego.

Program objął cały kraj. Szczepienia prowadzono także w odległych miejscowościach, a osoby pogryzione przez zwierzęta otrzymały dostęp do profilaktyki poekspozycyjnej. Do pracy w terenie włączyli się wolontariusze De-suung, narodowego korpusu „Strażników Pokoju”, którzy docierali z programem do trudno dostępnych miejsc.

Dlaczego Bhutan musi nadal pilnować granicy z Indiami?

W sierpniu, przed ogłoszeniem decyzji, międzynarodowy zespół ekspertów przyjechał do Bhutanu, by zweryfikować dane przedstawione przez kraj. Odwiedził szpitale i laboratoria, sprawdził dokumentację programu oraz pojechał na granicę z Indiami.

Kontrola miała sprawdzić, czy system będzie gotowy działać także wtedy, gdy pojawi się kolejne zagrożenie. Szczepienia psów, nadzór nad wścieklizną, kontrola ich populacji i dostęp do profilaktyki po pogryzieniu będą kontynuowane po uzyskaniu walidacji WHO. Współpraca z sąsiednimi stanami Indii ma zostać wzmocniona, żeby ograniczyć ryzyko nowych przypadków.

Co zrobić po ugryzieniu przez psa?

28 września przypada Światowy Dzień Wścieklizny. Choroba, której można zapobiec, wciąż każdego roku zabija dziesiątki tysięcy ludzi.

Parę lat temu, podczas pracy wolontariackiej w Donbasie, sam autor tekstu został pogryziony przez psa. Przez kilka kolejnych tygodni jeździł na zastrzyki przeciw wściekliźnie. Historię powstania pierwszej szczepionki opisaliśmy w artykule o Louisie Pasteurze.

Po ugryzieniu liczy się czas. Ranę trzeba od razu dokładnie myć wodą z mydłem przez co najmniej 15 minut, a następnie jak najszybciej skontaktować się z lekarzem. Nawet niewielkie obrażenia wymagają oceny – przypomina o tym historia kobiety zakażonej po kontakcie ze szczenięciem.

W zależności od rodzaju ekspozycji może być potrzebne szczepienie, a przy najpoważniejszych kontaktach również podanie immunoglobuliny przeciw wściekliźnie. O tym, jaka profilaktyka jest potrzebna, decyduje lekarz na podstawie rodzaju kontaktu ze zwierzęciem i okoliczności zdarzenia. Samo umycie rany nie zastępuje konsultacji lekarskiej.

Źródło: WHO