Wędrówka monarchów prowadzi z Kanady i Stanów Zjednoczonych do górskich lasów środkowego Meksyku. Tam owady znajdują schronienie na zimę, a ich obecność od pokoleń zajmuje szczególne miejsce w kulturze lokalnych społeczności.

WIDEO…

player placeholder

Monarszy szlak przez kontynent

Motyle, które wiosną opuszczają meksykańskie lasy, składają jaja na trojeściach rosnących na północy kontynentu, a ich potomstwo kontynuuje podróż, stopniowo przesuwając się na północ. Dopiero jesienią na południe ruszają ich potomkowie, którzy docierają do zimowisk w środkowym Meksyku.

W drodze motyle korzystają z położenia słońca i wewnętrznego zegara biologicznego, pomagającego im utrzymać właściwy kierunek. Po dotarciu do górskich lasów Michoacán i stanu Meksyk obsiadają pnie oraz gałęzie jodeł oyamel. Przez kilka miesięcy pozostają tam w ogromnych skupiskach, czekając na nadejście wiosny.

Zobacz także:

Schronienie na zimę

Zimowiska motyli monarchów znajdują się na obszarze Kordyliery Wulkanicznej, gdzie wysokie góry przecinają stany Michoacán i Meksyk. Kolonie monarchów zimują przede wszystkim w lasach jodeł oyamel, porastających górskie zbocza na wysokości około 3000 metrów n.p.m.

Rezerwat biosfery Mariposa Monarca
Rezerwat biosfery Mariposa Monarca w stanie Michoacán w Meksyku. W słoneczne dni, gdy temperatura rośnie, tysiące monarchów jednocześnie wzbijają się w powietrze, tworząc niezwykły spektakl / fot. Getty Images, Sylvain Cordier

Gęste korony jodeł osłaniają motyle przed wiatrem, deszczem i gwałtownymi zmianami temperatury. Owady gromadzą się na pniach i gałęziach, tworząc skupiska, które nadają drzewom pomarańczową barwę. W cieplejsze dni rozpraszają się, by wraz ze spadkiem temperatury ponownie zebrać się w kolonie.

Ich zimowe schronienia są jednak wrażliwe na zmiany zachodzące w górskich lasach. Wycinka, pożary i degradacja siedlisk ograniczają powierzchnię odpowiednich zimowisk, a susze i ekstremalne zjawiska pogodowe mogą zaburzać warunki, od których zależy przetrwanie kolonii.

Między naturą a tradycją

W kulturze rdzennych mieszkańców regionu, w szczególności społeczności Purépecha, jesienny przylot monarchów od dawna wiąże się z obchodami Día de Muertos, czyli meksykańskiego Święta Zmarłych. Według lokalnych wierzeń motyle przynoszą wtedy dusze przodków, które na początku listopada odwiedzają swoich bliskich.

Uczestnicy parady z okazji Dnia Zmarłych
Uczestnicy parady z okazji Dnia Zmarłych w Mexico City, przebrani za motyle monarcha. Wizerunek tych motyli jest silnie związany z meksykańską tradycją Día de Muertos, według której ich jesienne pojawienie się symbolicznie łączy się z powrotem dusz zmarłych / fot. Johana Remigio/ObturadorMX/Getty Images

W czasie święta rodziny przygotowują ołtarze, zapalają świece i odwiedzają cmentarze. Pomarańczowo-czarne ubarwienie monarchów stało się częścią opowieści o więzi między światem żywych i umarłych.

Aby powróciły za rok

Ta niezwykła migracja ma jednak swoje słabe ogniwo. Stanowią je górskie lasy oyamel, które co roku goszczą miliony monarchów. Ich powierzchnia i stan mają bezpośredni wpływ na to, ile motyli przetrwa chłodniejsze miesiące i będzie mogło wiosną ruszyć na północ.

Ochrona zimowisk wymaga współpracy lokalnych społeczności i służb rezerwatów. Wspólnie monitorują lasy, przeciwdziałają nielegalnej wycince i angażują się w odtwarzanie zniszczonych obszarów.

W sezonie 2025–2026 kolonie monarchów zajęły łącznie 2,93 hektara lasu, czyli o 64% więcej niż rok wcześniej. To wyraźny wzrost w porównaniu z poprzednim sezonem, choć nie oznacza jeszcze trwałej poprawy sytuacji gatunku.

Źródła: GOB, INAH, WWF