To najbardziej nieprzewidywalny rój meteorów w całym roku, a jego aktywność jest bardzo krótka i wypada właśnie teraz. W nocy z 8 na 9 października 2026 roku niebo może rozbłysnąć setkami Drakonidów, choć nikt nie może zagwarantować, jak naprawdę zachowają się meteory. 

WIDEO…

player placeholder

Drakonidy to pył komety Giacobini-Zinner

Drakonidy, nazywane też Giacobinidami, to coroczny rój meteorów aktywny między 6 a 10 października, z maksimum przypadającym zwykle na 8 października. Ich radiant, czyli punkt, z którego na niebie zdają się wylatywać, leży w gwiazdozbiorze Smoka, w pobliżu gwiazd Eltanin i Rastaban, nazywanych Oczami Smoka.

Źródłem roju jest kometa krótkookresowa 21P/Giacobini-Zinner, należąca do rodziny kometarnej Jowisza. Obiega ona Słońce w około 6,5 do 6,6 roku, a jej peryhelium, czyli najbliższy punkt orbity względem Słońca, znajduje się blisko odległości Ziemi od naszej gwiazdy. Kometę odkrył 20 grudnia 1900 roku Michel Giacobini w Nicei, a ponownie odnalazł ją w 1913 roku Ernst Zinner. To właśnie od ich nazwisk pochodzi nazwa komety i drugie imię roju.

Zobacz także:

Pył pozostawiony przez kometę nie jest rozłożony równomiernie wzdłuż orbity. Spora jego część wciąż skupia się blisko samego jądra, dlatego gdy Ziemia przecina świeży, gęsty strumień materii, aktywność roju może gwałtownie wzrosnąć. Orbita komety jest przy tym silnie zaburzana przez grawitację Jowisza, co z biegiem lat zmienia jej okres i odległość peryhelium. Ten chaos sprawia, że Drakonidy są nieprzewidywalne i mogą w niektórych latach przynieść wręcz niewiarygodne ilości spadających gwiazd na godzinę.

Lata 1933 i 1946 przyniosły historyczne deszcze meteorów

Drakonidy potrafią dać od kilku na godzinę do spektakularnych burz meteorów. Najsłynniejsze w historii były wybuchy aktywności w 1933 i 1946 roku, gdy obserwatorzy raportowali tempo rzędu tysięcy zjawisk na godzinę. Burza z 9 października 1933 roku trwała około czterech i pół godziny, a w późniejszych rekonstrukcjach jej aktywność zenitalna osiągnęła wartość rzędu 10 tysięcy meteorów na godzinę!

Analizy wiążą zjawisko z 1933 roku głównie ze smugami pyłu z przelotów komety w 1900 i 1907 roku, natomiast burzę z 1946 roku ze smugami z lat od 1900-1933. Oba wydarzenia uchodzą za jedne z najpotężniejszych burz meteorów XX wieku.

Późniejsze powroty komety w pobliże Ziemi, nawet te obfite, jak na astronomiczne standardy, dawały już dużo mniej meteorów. W 1985 roku aktywność sięgnęła około 250, w 1998 roku około 720, a w 2011 roku około 300 meteorów na godzinę. W 2012 roku obserwacje radarowe, czułe na drobniejsze i słabsze meteory, wykazały nawet do tysiąca zjawisk na godzinę. Jak będzie w tym roku? Tego nie sposób przewidzieć.

Jak i kiedy obserwować Drakonidy w 2026 roku?

Prognozowane maksimum roju w 2026 roku przypada około godziny 3:00 czasu polskiego w nocy z 8 na 9 października. Drakonidy są rojem wyjątkowym jeszcze pod jednym względem: ich radiant stoi najwyżej na niebie już o zmierzchu i w miarę upływu nocy opada. Dlatego, inaczej niż w przypadku większości rojów, więcej meteorów można zobaczyć wcześniej wieczorem niż później w nocy i nad ranem. Warto więc zacząć obserwacje już po zapadnięciu zmroku 8 października.

W 2026 roku warunki zapowiadają się bardzo dobrze, bo Księżyc praktycznie nie będzie przeszkadzał. Nów przypada 10 października, a 8 października tarcza będzie oświetlona jedynie w kilku procentach, co daje ciemne niebo, dobre do obserwacji. W idealnych warunkach, z dala od świateł miasta, można liczyć na co najmniej 10 meteorów na godzinę. Trzeba jednak pamiętać, że to rój kapryśny.

Do obserwacji nie potrzeba teleskopu ani lornetki. Wystarczy wybrać miejsce z ciemnym niebem i szerokim widokiem na północną część nieboskłonu, dać oczom kilkanaście minut na przywyknięcie do ciemności i cierpliwie patrzeć w górę. Ze względu na północne położenie radiantu rój najlepiej widać z półkuli północnej, a więc warunki w Polsce są korzystne.

Czy ponownie dojdzie do deszczu meteorów? Macierzysta kometa przeszła przez peryhelium 29 marca 2025 roku i wciąż pozostaje stosunkowo blisko Ziemi, co podsyca nadzieje obserwatorów. Mimo to obfity deszcz w 2026 roku jest mało prawdopodobny, choć Drakonidy wielokrotnie udowadniały, że potrafią zaskoczyć.

Źródło: Earth Sky