Pracujące na orbicie od 2004 roku obserwatorium kosmiczne NASA Swift spada na Ziemię w sposób niekontrolowany. Misja podniesienia orbity teleskopu za pomocą statku LINK firmy Katalyst nie powiodła się.

WIDEO…

player placeholder

Plan zakładał, że LINK zbliży się do Swifta i znajdzie odpowiednie miejsca, do których będzie mógł przytwierdzić co najmniej jeden ze swoich trzech „chwytaków”. Następnie silniki LINK miały w ciągu dwóch–trzech miesięcy przywrócić obserwatorium na pierwotną orbitę na wysokości 600 kilometrów.

Problemy z kontrolą orientacji przestrzennej statku LINK sprawiły, że nie zdołał nawet zbliżyć się do obserwatorium na wymaganą odległość. Tym samym Swift nadal tracił wysokość.

Zobacz także:

Coraz bliżej Ziemi

20 października NASA poinformowała, że orbita Swifta obniżyła się do wysokości 275 kilometrów nad Ziemią. Ważące około 1500 kilogramów obserwatorium nie było już w stanie kompensować skutków zwiększonego oporu atmosferycznego. Przeszło w tryb bezpieczny, po czym zespół operacyjny Swifta na Uniwersytecie Stanu Pensylwania wysłał do niego komendę, która faktycznie zakończyła działanie teleskopu przed zbliżającym się ognistym upadkiem.

Według prognozy Aerospace Corporation Swift najprawdopodobniej spłonie w atmosferze między 3 listopada o godz. 8:30 a 5 listopada o godz. 10:30 czasu polskiego. Za najbardziej prawdopodobny moment firma uznaje 4 listopada 2026 roku o godz. 10:30 czasu polskiego. Z kolei należące do NASA Space Weather Operational Readiness Development Center przewiduje, że nastąpi to w ciągu 24 godzin, począwszy od wtorku 3 listopada o godz. 6:18 czasu polskiego.

Ognisty upadek

Eksperci wskazują, że kluczowe dla rozwoju zdarzeń będzie obniżenie wysokości obserwatorium do około 120 kilometrów. Po zejściu poniżej tej wysokości koniec zwykle następuje w ciągu kilku minut.

Powietrze przed spadającym teleskopem rozgrzeje się tak bardzo, że zacznie on świecić. Zazwyczaj jako pierwsze odrywają się panele słoneczne i anteny, a na wysokości około 78 kilometrów, czyli mniej więcej ośmiokrotnie większej niż wysokość przelotowa samolotu pasażerskiego, rozpada się główny korpus. Większość jego materiału stopi się i odparuje.

Ale nie wszystko. Orbita Swifta przebiega nad pasem Ziemi, sięgającym około 21 stopni szerokości geograficznej po obu stronach równika. Ponad 70 procent powierzchni tego pasa stanowią wody Oceanu Spokojnego, Atlantyckiego oraz Indyjskiego, dlatego ewentualne szczątki najprawdopodobniej spadną do oceanu. Ale pas ten obejmuje również zamieszkane obszary Afryki, Azji Południowej i Południowo-Wschodniej oraz Ameryki Łacińskiej.

Większość konstrukcji Swifta to aluminium, przewody i elektronika, które topią się już na wczesnym etapie wejścia w atmosferę. Na Ziemię mogą spaść niewielkie elementy o dużej gęstości, odporne na wysoką temperaturę, wykonane na przykład z tytanu, stali i szkła. Wśród nich może być sześć ciężkich kół reakcyjnych, czyli wirujących kół zamachowych, których teleskop używał do zmiany swojej orientacji przestrzennej, a także bardziej odporne elementy teleskopów, takie jak soczewki i lustra. Maska teleskopu BAT, złożona z około 52 tysięcy drobnych ołowianych płytek, niemal na pewno się stopi.

2000 rozbłysków gamma

– Teleskop Swift zaprojektowano z myślą o dwuletniej misji podstawowej, a prowadził owocne badania ponad dziesięć razy dłużej – powiedział Shawn Domagal-Goldman, dyrektor Wydziału Astrofizyki w centrali NASA w Waszyngtonie. Dodał, że przez niemal 22 lata pracy Swift pogłębił naszą wiedzę o zmieniającym się Wszechświecie. Był częścią rewolucji w astrofizyce, która pokazała całej społeczności naukowej, jak istotne są obserwacje podejmowane w szybkiej reakcji na nowe zjawiska.

W trakcie swojej misji Swift zaobserwował ponad 2000 rozbłysków gamma – najpotężniejszych eksplozji we Wszechświecie. Zbadał ponad 1400 wybuchów supernowych, obserwował gwiazdy rozrywane przez czarne dziury, monitorował galaktyki aktywne, przeprowadził przegląd całego nieba w promieniowaniu rentgenowskim, badał planetoidy i komety, a także wiele innych obiektów i zjawisk. Dane ze Swifta wykorzystano w około 7000 opublikowanych prac naukowych.

Źródła: Space.com, Space Policy Online