NASA namierzyła ślad po rozbiciu rakiety SpaceX. Tak wygląda krater po kosmicznej kolizji
Naukowcy z NASA wykonali zdjęcie, na którym widać świeży krater wybity 5 sierpnia przez rakietę Falcon 9. Wgłębienie zostało stworzone w wyniku kolizji czterotonowego obiektu z naturalnym satelitą Ziemi. Nad miejscem uderzenia zaczęły unosić się jasne i ciemne smugi.

Kosmiczna kolizja miała miejsce 5 sierpnia, gdy dryfujący przez rok po niestabilnej orbicie obiekt uderzył w powierzchnię Księżyca. Górny stopień rakiety Falcon 9 amerykańskiej firmy SpaceX uderzył w naszego naturalnego satelitę z prędkością około 8 690 km/godz. Przez brak atmosfery, która mogłaby wyhamować lub spalić obiekt, doszło do bezpośredniego zderzenia, którego efektem jest właśnie sfotografowany krater.
Poszukiwania krateru
Ponieważ żadna kamera nie zarejestrowała momentu uderzenia rakiety w Księżyc, odnalezienie dokładnego miejsca kolizji zajęło astronomom trochę czasu. Wszystko zaczęło się od grupy niezależnych pasjonatów, którzy na podstawie ogólnodostępnych danych jako pierwsi wyznaczyli trajektorię lotu rakiety. Ich odkrycie dało początek międzynarodowym poszukiwaniom. Korzystając z wyliczeń amatorów, Centrum Badań Obiektów Bliskich Ziemi NASA przeprowadziło własne analizy, wykorzystując zaawansowane narzędzia do przewidywania zderzeń. W ten sposób kalifornijski ośrodek stopniowo doprecyzowywał kurs rakiety, aż w końcu ustalił przewidywane miejsce upadku i przekazał te dane zespołowi południowokoreańskiej sondy Korea Pathfinder Lunar Orbiter.
Po wykonaniu szczegółowych zdjęć koreańscy badacze wyznaczyli wstępne położenie krateru, potwierdzając, że wyliczenia NASA pomyliły się zaledwie o około kilometr. Otrzymane fotografie pozwoliły następnie amerykańskiej agencji precyzyjnie ustalić ostateczne współrzędne śladu po kosmicznym zderzeniu.
Badawcze trudy
Czasochłonne poszukiwania obiektu były jedynie przedsmakiem kolejnego wyzwania. Astronomowie spędzili 6 dni na próbach dokładnego sfilmowania i obfotografowania krateru, który powstał w wyniku zderzenia rakiety SpaceX. Największe trudności sprawiło właściwe ustawienie i przechylenie sondy tak, aby jej kamery były skierowane dokładnie w stronę wgłębienia w gruncie za każdym razem, gdy nad nim przelatywała.
Po odpowiedniej kalibracji obiektywów naukowcy musieli niemal tydzień czekać, aż rotujący pod sondą Księżyc ustawi się w odpowiednim położeniu do wykonania zdjęcia. Sonda poruszała się również z ogromną prędkością, co wymagało od badaczy idealnego zsynchronizowania momentu wykonania zdjęcia. Pomyłka o zaledwie 10 sekund sprawiłaby, że szukany obiekt przesunąłby się aż o 16 kilometrów i wypadł z centrum kadru.
Kosmiczne smugi nad kilkunastometrowym obiektem
Ostatecznie astronomom z NASA udało się skutecznie sfotografować poszukiwany obiekt. Dzięki odpowiedniemu ujęciu naukowcom udało się uwiecznić krater pod różnymi kątami, co ujawniło jego unikatowe cechy. Badacze ustalili, że wgłębienie ma 18 metrów szerokości oraz mniej niż 3 metry głębokości.
Fotografie uwieczniły również inny element wizualny krateru. Z miejsca kolizji rozchodzą się dwie smugi: ciemna i jasna, które wytworzyły się w wyniku zderzenia rakiety z Księżycem. Pierwsza z nich, ciemniejsza, składa się z pyłu i skał powierzchniowych, które zostały wyrzucone z głębokości 46 centymetrów pod powierzchnią Srebrnego Globu. Ta jaśniejsza zaś pochodzi z głębszych warstw, które znalazły się na powierzchni w wyniku kosmicznej kolizji.
Kosmiczne kolizje
Zderzenia z udziałem różnych obiektów – tych stworzonych przez człowieka, jak i naturalnych – są niezwykle powszechne. Rocznie na powierzchni Srebrnego Globu tworzy się średnio od kilkunastu do kilkudziesięciu nowych kraterów powstałych w wyniku kosmicznych kolizji. Dodatkowo w ciągu 365 dni na Księżyc spada około 33 000 mniejszych obiektów wielkości piłki pingpongowej.
Wśród najsłynniejszych zderzeń, jakie miały miejsce w historii, znajduje się m.in. celowe wystrzelenie stopni rakiety Saturn V w trakcie misji Apollo 13–17. Podczas tego programu w latach 70. NASA wywoływała kontrolowane wstrząsy sejsmiczne, które zostały zarejestrowane przez aparaturę pozostawioną na powierzchni Srebrnego Globu. W wyniku tych działań w ubiegłym wieku powstało 5 nowych kraterów.
Źródła: Phys.org, NASA, The Guardian, Smithsonian Magazine
Szukasz więcej inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler.
Nasz autor
Olaf Kardaszewski
Absolwent Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie student magisterskiego kierunku Studiów Miejskich na tej samej uczelni. Interesuje się społecznymi i kulturowymi aspektami zmieniającego się świata, o czym chętnie pisze w swoich pracach. Współprowadzący projekt „Podziemna Warszawa” w National Geographic Polska. Uwielbia podróże, w trakcie których zawsze stara się obejrzeć mecz lokalnej drużyny piłkarskiej.

