Reklama

Kamery pokładowe sondy fotografowały Czerwoną Planetę przez cały maj 2026 roku. Efektem tych prac jest niezwykłe wideo poklatkowe (ang. time-lapse), które w zaledwie 75 sekundach streszcza cały, trwający miesiąc przelot obok naszego sąsiada. Znajdziecie je poniżej.

Mars, jakiego nie znacie

Niezwykły wygląd Marsa na tych ujęciach wynika z kąta, pod jakim sonda zbliżała się do planety. W początkowej fazie przelotu tarcza Czerwonej Planety była oświetlona przez Słońce w zaledwie 4%. Przekształciło to planetę w niezwykle cienki, jasny sierp. Większość tarczy pozostawała w głębokim cieniu, bo na zdjęciach udało się zarejestrować delikatną, świecącą poświatę marsjańskiej atmosfery, rozpraszającej światło słoneczne.

Gdy sonda znalazła się w punkcie maksymalnego zbliżenia (niespełna 4600 km od powierzchni Marsa), jej obiektywy uchwyciły spektakularne detale geograficzne. Na fotografiach widać ukształtowane przez potężne wiatry kratery – w tym gigantyczny, podwójny krater Huygens – oraz czapę lodową na biegunie południowym.

Trening przed wielkim polowaniem na księżyce

Zdjęcia te miały nie tylko walor estetyczny, ale posłużyły inżynierom z Arizona State University do precyzyjnej kalibracji optyki. W trakcie fotografowania Marsa z ogromnej odległości udało się dostrzec jego dwa niewielkie księżyce – Fobosa i Deimosa.

To kluczowy test. Głównym celem misji Psyche jest bowiem zbadanie odległej, bogatej w metale planetoidy o tej samej nazwie, do której sonda dotrze w sierpniu 2029 roku. Trening na marsjańskich księżycach udowodnił, że kamery będą w stanie wypatrzyć nawet najmniejsze, nieznane dotąd miniaturowe satelity krążące wokół planetoidy.

Przy okazji: test pokładowej aparatury

Fotografie były najważniejszym punktem przelotu, ale przy okazji NASA sprawdziła działanie pozostałych czujników:

  • magnetometr zarejestrował potężny skok pola magnetycznego w miejscu, gdzie wiatr słoneczny brutalnie zderza się z atmosferą Marsa;
  • spektrometr udanie zarejestrował strumień neutronów wybijanych z powierzchni planety przez promieniowanie kosmiczne.

Przelot obok Marsa okazał się więc potrójnym sukcesem: dał naukowcom pewność, że cały sprzęt działa bez zarzutu, zapewnił sondzie idealną trajektorię lotu, a nam – wyjątkowe zdjęcia. Oby reszta misji poszła Psyche tak samo dobrze.

Źródło: NASA

Nasz autor

Jonasz Przybył

Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.
Jonasz Przybył
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...