Reklama

Spis treści:

  1. Księżyc spotka kosmiczny „ul”
  2. Nie jedna gwiazda, lecz cała kosmiczna rodzina
  3. Gołym okiem mgiełka, przez lornetkę rój gwiazd
  4. Dlaczego gromada nazywa się Żłóbkiem i Ulem?
  5. Żłóbek był starożytnym „wskaźnikiem pogody”
  6. Jak obserwować spotkanie Księżyca z M44 z Polski?
  7. Pogoda zdecyduje, czy zobaczymy gwiezdny rój

Rankiem 8 września 2026 roku na niebie pojawi się układ, który będzie można zobaczyć bez specjalistycznego sprzętu. Nisko nad wschodnim horyzontem znajdą się Księżyc, gromada otwarta M44 oraz Jowisz. Najciekawszym elementem tego spotkania nie będzie jednak planeta, lecz jeden z najbardziej charakterystycznych obiektów głębokiego nieba.

Księżyc spotka kosmiczny „ul”

Księżyc będzie wówczas zbliżał się do fazy nowiu, przypadającego 10 września. Z Ziemi zobaczymy więc tylko bardzo wąski, malejący sierp. Według obliczeń astronomicznych jego tarcza będzie oświetlona w około 9%.

Nad sierpem znajdzie się gromada otwarta Messier 44, znana także jako M44, Żłóbek, Praesepe lub Ul. Oba obiekty przejdą blisko siebie na tle gwiazdozbioru Raka. Obserwacyjnie najlepszy moment przypadnie przed świtem – zanim jaśniejące niebo zacznie utrudniać dostrzeżenie słabszych gwiazd.

W pobliżu będzie świecił również Jowisz, którego rozpoznanie nie powinno sprawić problemu. Planeta jest znacznie jaśniejsza od otaczających ją gwiazd i przypomina mocny, niemigoczący punkt.

Do największego zbliżenia Księżyca i Jowisza, na odległość mniejszą niż jeden stopień, dojdzie dopiero później, 8 września około godz. 20 czasu polskiego. W Polsce para będzie już wtedy niewidoczna, bo skryje się pod horyzontem. Dlatego z naszego kraju należy obserwować wcześniejszy etap spotkania – nad ranem 8 września, gdy najważniejszą rolę w układzie odegra M44.

Nie jedna gwiazda, lecz cała kosmiczna rodzina

Gromady otwarte są grupami gwiazd, które narodziły się mniej więcej w tym samym czasie z jednego wielkiego obłoku gazu i pyłu. Ich składniki pozostają stosunkowo luźno związane grawitacyjnie i z czasem mogą rozpraszać się po galaktyce.

M44 należy do najbliższych Ziemi gromad otwartych. Znajduje się około 600 lat świetlnych od Układu Słonecznego i liczy w przybliżeniu tysiąc gwiazd. Jej wiek szacuje się na 600–700 mln lat. W skali kosmicznej jest więc znacznie młodsza od Słońca, które powstało około 4,6 mld lat temu.

gromada gwiazd m44
Gromada otwarta M44, znana jako Żłóbek lub Ul. Zdjęcie wykonane z Ziemi (na dole po lewej) pokazuje całą gromadę oraz niewielki obszar, który Teleskop Hubble’a sfotografował w dużym zbliżeniu. fot. Digitized Sky Survey; NASA, ESA, S. Lilly (ETH Zürich) oraz DECam/CTIO/NOIRLab/NSF/AURA; opracowanie: Gladys Kober (NASA/Catholic University of America)

Choć czasem mówi się, że w lornetce Żłóbek „rozpada się na setki gwiazd”, w praktyce niewielki instrument pokaże kilkadziesiąt najjaśniejszych składników gromady. Dopiero obserwacje wykonywane większym teleskopem lub na zdjęciach o długim czasie naświetlania ujawniają znacznie liczniejszą populację.

Gołym okiem mgiełka, przez lornetkę rój gwiazd

Jasność M44 wynosi około 3,7 magnitudo. Teoretycznie pozwala to dostrzec gromadę nieuzbrojonym okiem, ale tylko pod odpowiednio ciemnym i przejrzystym niebem. Nie wygląda ona wówczas jak skupisko pojedynczych punktów. Przypomina raczej słabą, rozmytą plamkę.

Prawdziwa natura obiektu ujawnia się dopiero w lornetce. Szerokie pole widzenia pozwala objąć całą gromadę i rozdzielić jej poświatę na wiele gwiazd. Z tego powodu do obserwowania Żłóbka lornetka może być lepsza niż teleskop o dużym powiększeniu.

W nocy z dala od miejskich świateł M44 zajmuje na niebie obszar około trzykrotnie większy od średnicy tarczy Księżyca. Podczas wrześniowego spotkania obserwacje utrudnią jednak brzask oraz niewielka wysokość obiektów nad horyzontem. Dostrzeżenie pełnego bogactwa gromady będzie więc trudniejsze niż podczas bezksiężycowej nocy.

Dlaczego gromada nazywa się Żłóbkiem i Ulem?

Łacińskie słowo praesepe oznacza żłób lub koryto dla zwierząt. Starożytni Grecy i Rzymianie widzieli w gromadzie miejsce, z którego jedzą dwa osły. Zwierzęta miały reprezentować położone obok gwiazdy Asellus Borealis i Asellus Australis, czyli „Osła Północnego” i „Osła Południowego”.

Określenie Ul upowszechniło się później. Gdy gromadę ogląda się przez przyrząd optyczny, liczne gwiazdy mogą przypominać rój pszczół.

Obiekt był znany długo przed wynalezieniem teleskopu. Grecki astronom Hipparch nazywał go „małą chmurą”, a Klaudiusz Ptolemeusz opisywał jako mglistą masę w piersi Raka. Na początku XVII wieku Galileusz skierował w jego stronę teleskop i rozpoznał w pozornej mgiełce około 40 gwiazd.

Żłóbek był starożytnym „wskaźnikiem pogody”

M44 pełniła niegdyś także funkcję praktyczną. W starożytności obserwatorzy traktowali jej wygląd jako zapowiedź zmian pogody. Grecki poeta Aratos z Soloj w dziele „Fajnomena” pisał, że nagłe zniknięcie Żłóbka z pogodnego nieba może zwiastować burzę, a przygaszenie jego blasku – deszcz.

Nie oznacza to oczywiście, że gwiazdy wpływały na ziemską pogodę. Związek miał proste wyjaśnienie: gromada leży na granicy widoczności nieuzbrojonym okiem, dlatego delikatne chmury, wilgoć, zamglenie lub pył w atmosferze mogły sprawić, że przestawała być widoczna. Jej zniknięcie świadczyło więc o zmianie przejrzystości powietrza, która niekiedy poprzedzała nadejście gorszej pogody. Żłóbek działał zatem jak naturalny test widzialności – niedoskonały, ale użyteczny dla ludzi niemających dostępu do współczesnych prognoz i pomiarów meteorologicznych.

Jak obserwować spotkanie Księżyca z M44 z Polski?

Na obserwacje najlepiej wyjść 8 września mniej więcej między godz. 4.30 a 5.20. Dokładne warunki będą zależały od miejsca w Polsce. W Warszawie początek świtu cywilnego przypadnie około godz. 5.23, a wschód Słońca około godz. 5.58. Na zachodzie kraju zjawisko będzie widoczne nieco później, na wschodzie – wcześniej.

Należy wybrać miejsce z całkowicie odsłoniętym wschodnim i północno-wschodnim horyzontem. Budynki, drzewa i wzniesienia mogą zasłonić obiekty znajdujące się nisko nad horyzontem.

Najpierw warto odnaleźć jasny sierp Księżyca i Jowisza, a następnie przeszukać obszar w pobliżu Księżyca za pomocą lornetki 7×50, 8×42 lub 10×50. M44 powinna przypominać luźno rozsypaną grupę słabych punktów. Pomocna będzie aplikacja z mapą nieba, w której należy wyszukać nazwy M44, Praesepe lub Beehive Cluster.

Obserwacji nie warto odkładać do samego wschodu Słońca. Im jaśniejsze stanie się tło nieba, tym mniej gwiazd gromady będzie widocznych. Kilka minut może wyraźnie zmienić rezultat.

Lornetką można bezpiecznie obserwować jedynie przed wschodem Słońca. Gdy jego tarcza pojawi się nad horyzontem, nie wolno kierować w jej stronę żadnego instrumentu optycznego bez odpowiedniego filtra słonecznego.

Pogoda zdecyduje, czy zobaczymy gwiezdny rój

Do obserwacji potrzebne będzie bezchmurne niebo, ale znaczenie ma również jego przejrzystość. Zamglenie i wysoka wilgotność mogą ukryć słabe gwiazdy M44, zwłaszcza nisko nad horyzontem.

Paradoksalnie będzie to nawiązanie do dawnej roli Żłóbka. Jeżeli mimo pozornie bezchmurnego poranka gromada okaże się trudna do zauważenia, przyczyną może być właśnie warstwa wilgoci lub pyłu w atmosferze. Tym razem nie trzeba jednak zdawać się na starożytną prognozę – przed wyjściem najlepiej sprawdzić zachmurzenie, widzialność i warunki panujące nad wschodnim horyzontem.

Źródło: NASA

Szukasz więcej inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler.

Nasz ekspert

Łukasz Załuski

Od ponad 20 lat opowiada o świecie – jego historii, nauce i miejscach, do których warto wyruszyć z otwartą głową. Jest redaktorem naczelnym „National Geographic Polska” oraz National-Geographic.pl. Wcześniej kierował m.in. „Focusem”, „Focusem Historia” czy „Sekretami Nauki”, konsekwentnie rozwijając tematykę popularnonaukową i podróżniczą. Jest inicjatorem projektu pierwszej naukowej rekonstrukcji wizerunków władców z dynastii Jagiellonów. Po godzinach miłośnik gimnastyki sportowej, książek kryminalnych i europejskich stolic.
Łukasz Załuski
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...