20 sierpnia 2026 roku węgierski astronom Krisztián Sárneczky dostrzegł na nocnym niebie nieduże ciało niebieskie. Początkowo sądzono, że to kosmiczny śmieć. Jednak dalsze analizy wykazały, że jest to prawdopodobnie planetoida uwięziona w polu grawitacyjnym Ziemi.
WIDEO…
Dwumetrowy mini-księżyc
Z obliczeń wynika, że weszła ona na orbitę okołoziemską w kwietniu 2026 roku. Według EarthSky stało się tak, ponieważ przeszła wtedy przez tzw. sferę Hilla, przez co jest tymczasowo związana z Ziemią. Minor Planet Center oficjalnie ogłosiło odkrycie nowego mini-księżyca 29 października 2026 roku. Planetoida otrzymała oznaczenie 2026 QQ8.
Serwis Orbital Radar szacuje średnicę 2026 QQ8 na około 2 m, czyli mniej więcej wzrost dorosłego człowieka. Oszacowania wynikają z jasności obiektu, więc są niepewne. Wiemy natomiast, że ta kosmiczna skała obiega Słońce w 359 dni, czyli niemal tyle, co Ziemia.
Ci, którzy obawiają się, że planetoida może zagrozić Ziemi i jej mieszkańcom, mogą odetchnąć. 2026 QQ8 zbliży się do naszej planety najbliżej na odległość ok. 568 tys. km, czyli około 177 tys. km dalej niż wynosi średnia odległość Ziemia–Księżyc. Ponadto przy tak niewielkiej średnicy planetoida prawdopodobnie uległaby całkowitemu zniszczeniu w atmosferze, zanim dotarłaby do powierzchni.
Dziewięć miesięcy na orbicie
To nie pierwszy raz, gdy nasza planeta przechwytuje i na krótko więzi mini-księżyce, które bardziej profesjonalnie należy nazwać tymczasowymi satelitami. Badania z ubiegłego roku sugerowały wręcz, że w dowolnym momencie naszą planetę może okrążać nawet sześć takich obiektów. Wiele z nich to fragmenty naszego stałego naturalnego satelity, czyli Księżyca.
Warto zauważyć, że nasz nowy towarzysz, choć drobny, i tak przewyższa rozmiarami typowy mini-księżyc. Wynika to z symulacji wykonanych na początku 2026 roku, według których przeciętny tymczasowy satelita Ziemi ma średnicę około 75 cm. Te same obliczenia pokazały, że taki obiekt zostaje przy nas zwykle około dziewięciu miesięcy.
Skoro planetoida znalazła się w polu grawitacyjnym Ziemi w kwietniu 2026 roku, należy oczekiwać, że opuści je w styczniu 2027 roku. Autorzy badania zwrócili również uwagę, że gdyby Ziemia przechwyciła skałę o średnicy rzędu 3 metrów, mogłaby ona krążyć wokół nas jako mini-księżyc nawet przez 10–20 lat.
Czy obiekt można obserwować z Ziemi?
O to, czy obiekt można obserwować z Ziemi przez amatorski teleskop, zapytaliśmy Roberta Szaja, popularyzatora nauki związanego z Fundacją Nicolaus Copernicus. – Obiekt 2026 QQ8 znajduje się praktycznie poza zasięgiem możliwości obserwacyjnych astronomów-amatorów. To niewielkie ciało niebieskie o średnicy szacowanej na 1,5–4 metry, znajdujące się w odległości około 500 tysięcy kilometrów od Ziemi, a więc mniej więcej 1,3 razy dalej niż Księżyc. Światło słoneczne odbijane przez ten obiekt i docierające do Ziemi jest niezwykle słabe. Jego jasność obserwowana wynosi około 25 magnitudo, co oznacza, że do jego rejestracji potrzebne są bardzo duże teleskopy, wyposażone w odpowiednio czułe kamery astronomiczne – wyjaśnia ekspert.
Dodaje, że w praktyce mogą to być instrumenty o średnicy zwierciadła rzędu 2–4 metrów, choć możliwości obserwacyjne zależą również od warunków i czasu naświetlania. Dla porównania, średniej wielkości teleskopy amatorskie, wyposażone w kamery astronomiczne, pozwalają zazwyczaj rejestrować obiekty o jasności do około 19–20 magnitudo. Różnica pięciu wielkości gwiazdowych oznacza, że obiekt o jasności 25 magnitudo jest około 100 razy słabszy od obiektu o jasności 20 magnitudo, a przy różnicy sześciu (w porównaniu z 19 magnitudo) – około 250 razy słabszy.
– Dodatkowym utrudnieniem jest jasność samego tła nieba. Nawet w bardzo dobrych warunkach obserwacyjnych wynosi ona około 22 magnitudo na kwadratową sekundę łuku. Tak słaby obiekt wymaga więc nie tylko dużej powierzchni zbierającej światło, ale również bardzo czułych detektorów, odpowiednio długich ekspozycji i zaawansowanych metod obróbki obrazów. Dlatego, choć 2026 QQ8 może być niezwykle interesującym obiektem z punktu widzenia astronomii, jego obserwacja pozostaje w praktyce zadaniem dla profesjonalnych obserwatoriów astronomicznych, a nie typowych teleskopów amatorskich – podsumowuje Robert Szaj.
Źródła: Space.com, EarthSky.org, Orbital Radar