W połowie października 2026 roku amerykańskie firmy monitorujące ruch na orbicie okołoziemskiej zanotowały nietypowe zachowanie rosyjskiej maszyny. Kosmos-2612 przez kilka dni systematycznie zmieniał swoją pozycję względem satelity ICEYE-X36.
WIDEO…
Rosyjska konstrukcja przesuwała się na przemian przed oraz za europejskim odpowiednikiem. To wywołało reakcję zachodnich analityków, którzy na bieżąco oceniali ostateczny dystans między obiektami kosmicznymi.
To celowe operacje zbliżeniowe
Według raportu amerykańskiej firmy LeoLabs odległość między obiektami zmniejszyła się do zaledwie około 500 metrów. To nie tak mało, bo wcześniejsze analizy zakładały, że dystans może wynieść zaledwie 26 metrów. Na szczęście nie doszło do takiego incydentu, a analitycy nie stwierdzili żadnych oznak fizycznej kolizji.
LeoLabs wprost oceniło to zachowanie jako celowe operacje zbliżeniowe. Amerykański raport zaznacza przy tym, że brakuje jednoznacznych dowodów na to, by strona rosyjska próbowała fizycznie uszkodzić lub zniszczyć maszynę ICEYE-X36. Chcieli jednak osiągnąć inny cel strategiczny.
Sytuacja na orbicie ulega stabilizacji
Najświeższe pomiary wskazują, że oba obiekty zaczęły się od siebie oddalać. Faza największego zbliżenia dobiegła końca, co na bieżąco potwierdzają dane niezależnych operatorów monitorujących ten sektor.
Dokładna odległość uzyskana podczas maksymalnego zbliżenia nie jest jednak w pełni znana. Wynika to z powtarzających się z dużą częstotliwością manewrów oraz ograniczeń technicznych przy śledzeniu dwóch bardzo blisko położonych celów na radarze.
Czym jest ICEYE X36? To infrastruktura kluczowa dla naszego bezpieczeństwa
Zachodnie sztaby precyzyjnie analizują sytuację, ponieważ satelita ICEYE-X36 to wysoce zaawansowany sprzęt zwiadowczy. Urządzenie wyposażono w innowacyjny radar z syntetyczną aperturą (SAR).
Wystrzelony w marcu 2024 roku satelita potrafi wykonywać bardzo dokładne zdjęcia powierzchni Ziemi w nocy oraz przez gęstą powłokę chmur. Z jego usług obserwacyjnych korzysta wywiad zbrojny Polski oraz Ukrainy, dla których ICEYE stanowi fundament wiedzy taktycznej.
ICEYE to polsko-fińska firma
Co ciekawe, satelita nie należy do jakiegoś zagranicznego koncernu, tylko jest własnością polsko-fińskiej firmy ICEYE. Amerykański oddział spółki zapewnia o bezpieczeństwie swoich rozwiązań kosmicznych.
– Jesteśmy świadomi sytuacji i uważnie ją śledzimy. Nasza architektura konstelacji została zaprojektowana z myślą o ciągłości i odporności – powiedziała PAP przedstawicielka amerykańskiego oddziału spółki ICEYE US. Prezesem ICEYE jest Rafał Modrzewski, a sama firma wyniosła na orbitę od 2018 roku 76 satelitów.
Co chcą osiągnąć Rosjanie? Zużywają paliwo
Kosmos-2612 wchodzi w skład grupy sześciu rosyjskich satelitów wojskowych wystrzelonych w kwietniu 2026 roku z kosmodromu w Plesiecku. Już w maju pięć z nich przesunęło się na niemal identyczną płaszczyznę tej samej orbity, co europejska maszyna radarowa. A radykalna zmiana trajektorii to niezwykle wymagająca energetycznie operacja.
Wymaga ona zużycia bardzo dużych ilości paliwa, co kategorycznie wyklucza tezę o rzekomym błędzie nawigacyjnym. Władze spółki ICEYE doskonale zdawały sobie z tego sprawę. Rafał Modrzewski poinformował agencję Reutera, że zespół profilaktycznie przesunął własnego satelitę po wcześniejszych ruchach Rosjan, na co wschodnie siły odpowiedziały kolejnymi manewrami celowniczymi.
Szybsze zużycie zasobów zamiast ataku
Astrofizyk Jonathan McDowell zauważa, że może to być pierwszy przypadek tak bliskiego zbliżenia bez zgody obcego operatora. Inżynierowie wskazują, że brak otwartego ataku to element szerszej strategii. Sama obecność obcego obiektu zmusza europejską maszynę do nagłych, nieplanowanych korekt lotu.
Wykonywanie takich działań unikowych prowadzi do szybszego zużycia zapasów paliwa. W ten oszczędny pod kątem własnych kosztów sposób strona rosyjska może świadomie skracać żywotność obcych satelitów. Nieinwazyjna operacja kosmiczna staje się nowym elementem regularnych działań wojskowych.
Źródło: Space News, polskieradio24.pl, PAP