Deorbitacja rosyjskiej rakiety nad Polską. POLSA wydała komunikat o możliwym zagrożeniu
Polska Agencja Kosmiczna poinformowała o monitorowaniu rosyjskiego obiektu kosmicznego, który w najbliższych dniach wejdzie w ziemską atmosferę. Chodzi o górny człon rakiety, o nazwie Fregat, którego niekontrolowana deorbitacja może przebiegać nad Europą, w tym nad Polską.

Obiekt oznaczony w katalogach jako NORAD: 68537 oraz COSPAR: 2026-061S został wyniesiony w przestrzeń kosmiczną 23 marca 2026 roku, z rosyjskiego kosmodromu w Plesiecku. Po wypełnieniu swojej funkcji, obniża pułap i wchodzi w ziemską atmosferę. POLSA szacuje, że do deorbitacji dojdzie 16 lub 17 maja 2026. Obiekt jest na tyle duży, że jego fragmenty mogą przetrwać lot przez atmosferę i spaść na powierzchnię Ziemi.
Deorbitacja obiektu Fregat – najważniejsze informacje
Masa obiektu wynosi aż około 1000 kg. Ze względu na tak znaczną wagę oraz brak pełnych danych technicznych dotyczących konstrukcji nie można wykluczyć, że niektóre jego elementy przetrwają proces deorbitacji i spadną.
„Szacowane okno wejścia w atmosferę to okres od 16 maja, godz. 08:43 do 17 maja, godz. 13:49 czasu polskiego. Ze względu na parametry orbity przelot obiektu może przebiegać m.in. nad Europą, w tym nad Polską. Z uwagi na szacowaną masę obiektu (ok.1000 kg) oraz brak pełnych danych o jego konstrukcji, nie można wykluczyć, że jego fragmenty przetrwają wejście w atmosferę. Sytuacja jest na bieżąco monitorowana, a odpowiednie służby i instytucje są informowane zgodnie z obowiązującymi procedurami.” – pisze POLSA w oficjalnym komunikacie.
Agencja apeluje również o śledzenie wyłącznie oficjalnych komunikatów, aby uniknąć dezinformacji. Tego typu deorbitacja nie jest niczym nadzwyczajnym, ale trzeba zachować ostrożność. W styczniu 2026 podobna sytuacja wydarzyła się z członem chińskiej rakiety.
Czym jest Fregat?
Moduł Fregat to część rakiety nośnej Sojuz. Według informacji przekazanych przez dziennik Rzeczpospolita, ten konkretny fragment był częścią rakiety Sojuz-2.1b, która 23 marca wyniosła na orbitę ładunek 16 satelitów Rassvet zapewniających dostęp do internetu. Jednostki trafiły na niską orbitę okołoziemską około 300 km nad Ziemią. Rassvet ma być rosyjską alternatywą dla Starlinka.
Monitoring tzw. śmieci kosmicznych i ich powrotu na Ziemię jest standardowym zadaniem wyspecjalizowanych jednostek, takich jak Centrum Operacyjne SSA. Pozwala to na wcześniejsze ostrzeganie przed potencjalnymi zagrożeniami wynikającymi z upadku. Sytuacja pozostaje dynamiczna. Z czasem dowiemy się więcej zarówno o czasie, jak i miejscu deorbitacji.
Źródło: Polska Agencja Kosmiczna, Rzeczpospolita
Nasza autorka
Magdalena Rudzka
Redaktorka i wydawczyni National-Geographic.pl. Wcześniej związana m.in. z National Geographic Traveler i magazynem pokładowym PLL LOT Kaleidoscope. Z wykształcenia humanistka (MISH i SNS PAN), ale to przyroda stanowi jej największą pasję. Szczególnie bliskie są jej ekosystemy słodkowodne, a prawdziwym „konikiem” są ryby. W National-Geographic.pl pisze o swoich przyrodniczych pasjach, nauce i medycynie. Prywatnie ceni sobie podróże po nieoczywistych kierunkach, ze szczególnym sentymentem do Europy Środkowej i Wschodniej.

