Tu czas płynie wolniej, życie wygląda inaczej, a aparaty fotograficzne same wołają o zdjęcia.
Fot. Shutterstock
Fot. Shutterstock
Wioska została zbudowana w 1977 roku, jako miejsce akcji filmu „Popeye”. Wkrótce po skończeniu zdjęć została zamieniona w skansen i miejsce rodzinnej rozrywki. Dzisiaj to jedna z większych atrakcji turystycznych Malty. Popeye Village oferuje krótkie rejsy po zatoce, projekcje materiałów związanych z filmem, zwiedzanie domów i teatrzyki kukiełkowe. Po uliczkach przechadzają się postacie z filmu. To urocze miejsce sprawia, że możemy poczuć się tutaj, jak byśmy byli w zupełnie innym – bajkowym świecie.
Fot. Shutterstock
Shirakawa znajduje się w Japonii, w dolinie rzeki Shogawa. To miejsce, wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, słynie także z wielu rekordów Guinessa. W wiosce spada największa ilość śniegu – i to nie tylko w Japonii, ale i na świecie. Rocznie nawet powyżej 10 metrów. Położenie w dolinie, w otoczeniu gór, sprawiło, że przez wieki Shirakawa była niemal całkowicie odcięta od reszty kraju. Tym bardziej dziwi fakt, że to właśnie tutaj znajduje się największe skupisko tradycyjnych, japońskich chat minka. Niektóre z nich mają nawet 250 lat.
Fot. Shutterstock
Jedna rzecz bezwzględnie wyróżnia Prowansję - lawenda, którą pachnie każdy zakątek tego regionu Francji. Wioska Simiane-La-Rotonde położona jest na wzgórzu, z którego roztacza się widok na pofalowany, zalany kwieciem krajobraz, z rozpościerającymi się w oddali górami. W tej wiosce nie będziemy mogli narzekać na tłumy. Na co dzień Simiane-La-Rotonde zamieszkuje nieco ponad 600 osób.
Fot. Shutterstock
Nie bez powodu wioska stała się jednym z symboli Norwegii. Reine to cicha osada rybacka, którą otaczają strzeliste góry. Rozrzucona jest na kilku wysepkach połączonych mostami. Od września do kwietnia miejsce to rozświetla zorza polarna. Latem ze skalnych szczytów można podziwiać tutaj okoliczne fiordy. Reine jest również bazą wypadową dla wędrowców, którzy chcą zwiedzić archipelag Lofotów.
Fot. Shutterstock
Założona ponad 600 lat temu wyspa Xingping to urocze miejsce. Powodów jej popularności jest wiele – choćby fakt, że wioska znajduje się na górzystej wyspie oblewanej spokojnymi wodami rzeki Li. Do tego Xingping stara się zachować tradycyjną atmosferę chińskiej wsi i można poczuć się tam jak w dawnych, cesarskich czasach. Wyjątkowy, historyczny klimat podkreśla zarówno architektura jak i ozdoby. Na każdym kroku spotkamy lampiony, przycumowane zadaszone łodzie i inne atrybuty rybackiej osady, w której zatrzymał się czas. Tego sielskiego obrazu nie psuje nawet fakt, że w wiosce Xingping (a w zasadzie w jej starej portowej „dzielnicy”) żyje ponad 600 tys. ludzi.
Niektóre z odnośników znajdujących się powyżej to linki afiliacyjne. Kliknięcie na nie pozwoli Ci bezpłatnie zapoznać się ofertą konkretnego produktu lub usługi i jednocześnie może wspomóc rozwój naszej redakcji.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.