Brytyjska narracja historyczna przez dekady skupiała się niemal wyłącznie na imperialnych triumfach i bitwach toczonych na własnych warunkach. Zetknięcie się z polskim doświadczeniem dziejowym bywa dla obcokrajowca prawdziwym wstrząsem poznawczym.
„Aż chce mi się płakać”: zderzenie z bolesną przeszłością
Gdy Patrick Ney przyjechał do Polski w 2010 roku, jego wiedza o losach kraju nad Wisłą była znikoma i ograniczała się głównie do brytyjskiej perspektywy na udział polskich lotników w Bitwie o Anglię. Odkrywanie kolejnych kart polskiej martyrologii stało się dla niego procesem głęboko osobistym:
„Ta narodowa narracja Polski jest bolesna, jest tragiczna. Chodzi o upadek pięknego kraju Polski i przez 123 lata zniknięcie z mapy – to jest trauma narodowa i przygoda narodowa jednocześnie, której Anglicy w ogóle nie przeżyli, nie rozumieją tego. Ja pamiętam, że o Powstaniu Warszawskim jedno zdanie czytałem w jakiejś książce fabularnej i to tak naprawdę było o Rosji. To jest jedna z najkrwawszych bitew II wojny światowej i aż mi się chce płakać. Nie możemy pozwolić, żeby nasze ofiary zostały zapomniane”.
Twórca zauważa, że dla Brytyjczyków kluczowym punktem odniesienia pozostaje I wojna światowa, podczas gdy wydarzenia lat 1939–1945 bywają spychane na margines. Wstrząsające doświadczenia pokolenia wojennego wymagają jednak stałego przypominania, by dramat milionów ludzi nie zniknął z powszechnej świadomości.
Zaniechania w promocji bohaterów i walka o prawdę za granicą
Zaangażowanie w popularyzację postaci rotmistrza Witolda Pileckiego czy uczestników walk w Warszawie w 1944 roku przyniosło Patrickowi prestiżową nagrodę BohaterOn. Reżyser podkreśla jednak, że Polska przez lata zaniedbała anglojęzyczną narrację o własnych triumfach i tragediach:
„Przez 36 lat mieliśmy sporo okazji promować naszych bohaterów, mówić o naszych osiągnięciach, mówić o naszej historii – i marnowaliśmy ten czas. Jak dostałem nagrodę BohaterOn za swoje filmy o Powstaniu Warszawskim w 2019 roku, przeprosiłem powstańców, że przez tyle lat nie wydaliśmy kilkuset książek w języku angielskim na ten temat. To jest wina nie powstańców, to nasza wspólna, narodowa wina, że nie przetłumaczyliśmy tych świetnych książek na angielski. Skoro inni tego nie robią, to ja będę robił”.
Zdaniem Neya potencjał inspiracyjny polskiego heroizmu jest wyjątkowy na skalę globu. Przełamywanie zachodnich stereotypów za pomocą profesjonalnych materiałów wideo w języku angielskim stało się jego życiową misją, dzięki której pamięć o poświęceniu przodków trafia do setek tysięcy odbiorców na całym świecie.
Posłuchaj całej rozmowy z Patrickiem Neyem
Pełną rozmowę z Patrickiem Neyem poprowadził Łukasz Załuski, redaktor naczelny National Geographic Polska. Wideo można obejrzeć poniżej, a także na naszym kanale YouTube i w serwisie Spotify.
Źródło: National Geographic Polska