Duże znaczenie dla listopadowej aury mają wilgotne masy powietrza napływające znad Atlantyku i Bałtyku, słaby wiatr oraz inwersje temperatury. Dodatkowo krótkie dni i niewielka ilość energii docierającej do powierzchni ziemi utrudniają poprawę pogody.
WIDEO…
Listopad odbiera nam słońce
Wraz z początkiem jesieni coraz częściej wychodzimy z domu przed świtem i wracamy dopiero po zmroku. W ciągu dnia niebo potrafi pozostawać jednolicie szare, a słońce nie pokazuje się przez kilka kolejnych dni. To nie tylko subiektywne wrażenie: dane meteorologiczne potwierdzają, że listopad należy do najmniej słonecznych miesięcy w Polsce.
Dobrym przykładem są różnice regionalne. W listopadzie 2022 roku na Suwalszczyźnie odnotowano zaledwie około 30 godzin usłonecznienia, podczas gdy w Jeleniej Górze słońce świeciło o 59 proc. dłużej niż wynosi średnia dla tego miesiąca z poprzednich lat.
Dlaczego chmury nie chcą ustąpić?
Jednym z głównych winowajców listopadowej szarości są tak zwane zgniłe wyże, które wbrew skojarzeniom z dobrą pogodą nie zawsze przynoszą jesienią i zimą bezchmurne niebo. Kiedy wiatr jest słaby, a powietrze wilgotne, nad ziemią mogą utrzymywać się rozległe warstwy niskich chmur, którym towarzyszą mgły i zamglenia.
Kluczową rolę odgrywa w tym procesie ogrywa inwersja temperatury, czyli sytuacja, w której powietrze na większej wysokości jest cieplejsze niż to znajdujące się bliżej ziemi. Taki układ ogranicza pionowe mieszanie się powietrza i sprzyja utrzymywaniu wilgoci w dolnej warstwie atmosfery.
Przez kilka kolejnych dni pogoda pozostaje niemal taka sama, z niskimi chmurami, zza których rzadko przebija się słońce, i okresową mżawką. Nawet ustanie opadów nie oznacza poprawy, ponieważ inwersja temperatury utrudnia powrót pogodnego nieba.
Krótki dzień to dopiero początek problemu
W listopadzie Słońce znajduje się znacznie niżej nad horyzontem niż latem, a dni stają się wyraźnie krótsze. Promienie padają pod mniejszym kątem, dlatego powierzchnia ziemi otrzymuje znacznie mniej energii i słabiej się nagrzewa. W takich warunkach trudniej o ruchy konwekcyjne, które pomagają rozpraszać niskie zachmurzenie.
Wysoka wilgotność sprzyja również powstawaniu mgieł i zamgleń. Przy słabym wietrze mogą one utrzymywać się przez wiele godzin, nawet jeśli nie występują opady.
Dlaczego jedne regiony Polski mają więcej słońca niż inne?
Na listopadową aurę wpływa również położenie geograficzne poszczególnych regionów. Północ i północny wschód kraju częściej znajdują się pod wpływem wilgotnych mas powietrza znad Bałtyku, podczas gdy południowo-zachodnia część Polski może w tym czasie notować więcej pogodnych godzin.
Lokalne warunki zależą także od ukształtowania terenu. W obniżeniach i dolinach łatwiej gromadzi się chłodne, wilgotne powietrze, co z kolei sprzyja powstawaniu mgieł. Dlatego nawet sąsiadujące ze sobą miejscowości mogą doświadczać zupełnie innej pogody.
Źródło: IMGW