Wentylator w czasie upałów pomaga tylko do pewnego momentu. Kiedy wyłączyć nawiew?
Kiedy wyłączyć wentylator w upał, żeby nie pogorszyć sytuacji? Podczas mega fali upałów w Europie coraz trudniej będzie nam skutecznie się schłodzić. Kluczowe są wilgotność powietrza i nasz wiek.

Europa wchodzi w kolejne dni mega fali upałów, a wraz z nią wraca pytanie, które w mieszkaniach bez klimatyzacji jest szczególnie ważne: czy wentylator na pewno pomaga? Temperatura w najbliższych dniach może sięgać 40 st. C w cieniu. Paradoks polega na tym, że to samo urządzenie potrafi przynieść ulgę, ale w określonych warunkach może zwiększać obciążenie cieplne organizmu. Granica nie jest stała: zależy od tego, jak wilgotne jest powietrze i jak sprawnie ciało potrafi się chłodzić.
Wentylator nie „wytwarza zimna”
Nasz organizm nieustannie wytwarza energię cieplną – to produkt uboczny przemiany materii. Dlatego nasze ciało ma temperaturę ok. 37 st. C, optymalną dla przebiegu reakcji chemicznych zachodzących w komórkach. Ale nadmiaru ciepła musimy się pozbyć, co w czasie upałów nie jest takie łatwe.
Przy umiarkowanej temperaturze najlepiej sprawdzają się dwie metody chłodzenia organizmu. Jedna to promieniowanie – po prostu „świecimy” podczerwienią. Druga to konwekcja, czyli przekazywanie ciepła powietrzu otaczającemu naszą skórę. Niestety, gdy temperatura otoczenia przekracza 35 st. C, obie te metody zaczynają szwankować.
Tu pojawia się ważna uwaga: wentylator nie „wytwarza zimna” (mniejsza z tym, że z punktu widzenia fizyki nie istnieje coś takiego jak zimno). Jego rola polega na przemieszczaniu powietrza przy skórze, co wspiera konwekcję. Gdy jednak to powietrze staje się bardziej gorące niż skóra, wentylator może działać odwrotnie: przyspieszać napływ ciepła do organizmu.

Dlatego w mediach pojawiają się ostrzeżenia, że powyżej 35°C wentylator może nie chronić przed chorobami związanymi z upałem. W innych rekomendacjach wskazuje się 40°C jako punkt, w którym urządzenie lepiej wyłączyć. Problem w tym, że sama temperatura powietrza to za mało.
Ważny czynnik: wilgotność powietrza
W wysokich temperaturach kluczową rolę odgrywa nasz trzeci mechanizm chłodzenia – pocenie się. Parowanie wody ze skóry zabiera z niej dużo ciepła. Wentylator może być w tej sytuacji sprzymierzeńcem, ale nie zawsze.
W skrajnie suchym powietrzu pot może odparowywać tak szybko, jak organizm jest w stanie go wytwarzać. W takim układzie wentylator nie ma już czego „poprawiać” po stronie parowania. Zostaje natomiast ten mniej oczywisty efekt: ruch gorącego powietrza może dogrzewać skórę. Modelowanie i eksperymenty pokazały, że przy wilgotności 15% i temperaturze 45°C włączenie wentylatora niemal na pewno zwiększy obciążenie cieplne, czyli w praktyce zrobi się nam goręcej.
Gdy wilgotność rośnie, powietrze jest bardziej nasycone parą wodną i pot odparowuje wolniej. W takich warunkach wentylator bywa skuteczny do pewnej granicy. Dowody wskazują, że może chłodzić nawet przy 60% wilgotności i 38°C. Jednak przy jeszcze wyższej wilgotności parowanie zwalnia na tyle, że dodatkowy ruch powietrza przestaje przynosić wyraźną ulgę.
Dlaczego seniorzy gorzej znoszą upały
Na dodatek nie każdy organizm reaguje na upał tak samo. Z wiekiem zmieniają się u nas dwie rzeczy: spada średnia temperatura ciała oraz pogarsza się nasza zdolność do produkcji potu. Pierwszy czynnik sprawia, że seniorzy generalnie gorzej znoszą upały, bo promieniowanie i konwekcja przestają u nich działać przy niższych temperaturach powietrza. Druga kwestia to fakt, że ciało później uruchamia produkcję potu i wytwarza go mniej. To sprawia, że przy tej samej temperaturze i wilgotności wentylator może zacząć szkodzić osobom starszym wcześniej niż młodszym.
W takiej sytuacji należy ułatwiać ciału oddawanie ciepła. Spryskiwanie się wodą albo zwilżanie ubrań może zwiększyć potencjał chłodzenia przez parowanie, a przy okazji ograniczać ryzyko odwodnienia, bo organizm nie musi produkować tyle potu. Oczywiście utratę wody i składników mineralnych należy uzupełniać, najlepiej przez picie wody lub napojów izotonicznych. Unikajmy przy tym cukru, który zatrzymuje wodę w organizmie i nie pozwala jej wypocić, a także alkoholu.
Upały są szczególnie niebezpieczne dla osób zagrożonych chorobami układu krążenia – zawałem, udarem mózgu czy skokami ciśnienia tętniczego. Odwodnienie organizmu sprzyja także zaburzeniom krzepnięcia krwi. Jeśli mieszkanie lub dom mocno się nagrzewa, temperatura w środku może wzrosnąć do poziomu, przy którym wentylator przestaje realnie pomagać. Wtedy wskazane jest znalezienie chłodniejszego miejsca, bo stawką nie jest tylko komfort, lecz życie i zdrowie.
Źródła: New Scientist, archiwum NG

