W kilka dekad liczba upalnych dni w Polsce wzrosła o 100 procent. Naukowiec opisuje dramatyczne zmiany w naszym klimacie
28 czerwca 2026 roku odnotowano najwyższą temperaturę w historii pomiarów w Polsce. Zdaniem klimatologa nie tylko sam rekord jest jednak problemem. Zmiany są naprawdę dramatyczne.

W minionych tygodniach w Polsce pojawiła się niepokojąca fala upałów. Wydawać by się mogło, że ciepłe dni latem są czymś naturalnym, jednak tak wysokie temperatury to alarmujący sygnał, szczególnie dla klimatologów. Prof. Bogdan Chojnicki w rozmowie z PAP przyznał, że w tym roku został pobity rekord temperatury, ale nie tylko on jest prawdziwym problemem.
Nowy rekord temperatury w Polsce
W minionych tygodniach do Polski napływało suche i gorące powietrze z Europy zachodniej. W połączeniu z bezchmurnym niebem oraz przesuszoną, nagrzaną glebą przyniosło to jedne z najgorętszych dni. 28 czerwca 2026 roku Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej odnotował najwyższą temperaturę w historii pomiarów w Polsce. Po 105 latach rekord został pobity w Słubicach, gdzie termometry wskazały 40,5 st. C. Było to o 0,3 st. C więcej niż poprzedni, zarejestrowany w Prószkowie w 1921 roku.
Liczba upalnych dni w Polsce wzrosła dwukrotnie
Rekordowo wysokie temperatury są mocnym sygnałem zmieniającego się klimatu, jednak zdaniem eksperta nie sam rekord jest największym problemem. Znacznie bardziej niepokojące jest to, że dni z temperaturą przekraczającą 30 st. C jest coraz więcej. Nie chodzi więc wyłącznie o to, że jednego dnia odnotowano najwyższą temperaturę w historii pomiarów, ale również o to, że zwiększyła się ogólna liczba dni upalnych. Według klimatologa prof. Bogdana Chojnickiego w latach 60. i 70. XX wieku w centralnej Polsce rejestrowano od kilku do około 10 takich dni rocznie. Obecnie liczba ta może sięgać od 20 do nawet 30 dni. Zdaniem eksperta to naprawdę dramatyczna zmiana.
Noc tropikalna w Polsce
Podczas podwyższonych temperatur wiele osób narzeka również na problemy ze snem. Jest to związane między innymi ze zjawiskiem nocy tropikalnej, które w ostatnim czasie występowało także w Polsce. Kiedy w ciągu dnia temperatura zbliża się do 40 st. C, wieczory i noce również bywają znacznie cieplejsze niż zwykle. Nie jest to obojętne dla ludzkiego organizmu, ponieważ według ekspertów prawidłowa regeneracja podczas snu zachodzi w temperaturze około 19 st. C. Tymczasem noc tropikalna oznacza sytuację, w której temperatura w nocy nie spada poniżej 20 st. C. Jeszcze do niedawna było to zjawisko bardzo rzadkie. W obliczu coraz częstszych fal upałów staje się jednak realnym problemem.
Jak organizm reaguje na upały?
Upał związany ze zmianami klimatu może mieć poważne konsekwencje dla zdrowia. Według WHO wysokie temperatury utrzymujące się zarówno w ciągu dnia, jak i w nocy mogą powodować kumulujący się stres organizmu. To z kolei zwiększa ryzyko chorób, zwłaszcza wśród osób starszych i szczególnie wrażliwych. Brak odpowiednich warunków snu, związany z nocami tropikalnymi, zdaniem prof. Chojnickiego może powodować zmęczenie i rozkojarzenie. Dlatego podczas fal upałów tak ważne jest przestrzeganie podstawowych zasad bezpieczeństwa oraz minimalizowanie ryzyka niepożądanych konsekwencji zdrowotnych.
Źródła: naukawpolsce.pl, Obserwator/IMGW, WHO.
Nasza autorka
Gabriela Celińska
Dziennikarka i studentka psychologii. Najchętniej opowiada historie na styku człowieka, miejsca i doświadczenia – pisząc o psychologii oraz podróżach. Jej największą pasją jest fotografia, szczególnie podróżnicza i kulinarna, dzięki której zatrzymuje chwile, smaki oraz emocje. Zakochana w Hiszpanii, nieustannie poszukuje inspiracji w kulturze, ludziach i codziennych historiach.

