Globalny sukces matchy ma swoją cenę. Popyt na wysokiej jakości proszek rośnie szybciej niż możliwości jego produkcji, której nie da się zwiększyć z dnia na dzień, ponieważ wymaga odpowiedniej uprawy krzewów herbacianych, zbioru i wieloetapowego przetwarzania liści. W rezultacie najlepsza matcha staje się coraz trudniej dostępna, a jej ceny rosną. Teraz właśnie ograniczona podaż i coraz większe zainteresowanie tym napojem skłoniły polską firmę do opracowania alternatywy opartej na roślinach pochodzących z rodzimego gospodarstwa.
WIDEO…
Czym jest matcha i co odróżnia ją od zwykłej zielonej herbaty?
Choć matcha przeżywa dziś globalny boom, sam sposób przygotowywania herbaty w postaci proszku ma wielowiekową historię. Jego początki wiąże się z Chinami, jednak to w Japonii rozwinęła się tradycja, którą znamy obecnie. Matcha powstaje z liści krzewu herbacianego Camellia sinensis, a jednym z najważniejszych etapów uprawy jest zacienianie roślin przed zbiorem. Ograniczenie dostępu światła wpływa na skład chemiczny liści, m.in. na zawartość chlorofilu, kofeiny i L-teaniny. Po zbiorze są one poddawane obróbce, suszone, a następnie mielone na bardzo drobny proszek.
To właśnie sposób przygotowania jest jedną z najważniejszych różnic między matchą a klasyczną zieloną herbatą. W przypadku tej drugiej pijemy przede wszystkim napar, a liście zostają usunięte. Matcha pozostaje natomiast w napoju w postaci zawieszonego w wodzie proszku, dzięki czemu spożywamy całe zmielone liście. Zawierają one m.in. polifenole, w tym katechiny, L-teaninę oraz kofeinę. Ta ostatnia działa pobudzająco, natomiast połączenie kofeiny z L-teaniną jest badane pod kątem wpływu na czujność, uwagę i inne funkcje poznawcze. To rozróżnienie ma znaczenie również w przypadku produktu stworzonego na Podlasiu – mimo podobnej formy i sposobu przygotowania nie jest on matchą w ścisłym znaczeniu.
Podlaska odpowiedź na matchę. Kto stoi za ziołową mieszanką?
Produkt opracowany w gospodarstwie Kornino w Nowokorninie koło Hajnówki z tradycyjną matchą łączą przede wszystkim sproszkowana forma, zielony kolor i sposób podawania. Nie zawiera natomiast Camellia sinensis, dlatego w ścisłym znaczeniu nie jest matchą, lecz inspirowaną nią mieszanką ziołową.
Jej receptura składa się z czterech roślin pochodzących z gospodarstwa: liści poziomki, pokrzywy, zielonego owsa oraz różeńca górskiego, którego pierwsze sadzonki sprowadzono z rejonu Gór Ałtaju. Pomysłodawca Mirosław Romaniuk przyznaje, że punktem wyjścia była właśnie popularność japońskiego napoju. – Zrobiliśmy naszą tutejszą matchę, dlatego że dzisiaj jest na nią moda. Matcha jest z zielonej herbaty japońskiej, a my w obrębie naszych upraw mamy produkty, żeby stworzyć dokładnie taki napój – mówił w rozmowie z TVP Białystok.
Bazą podlaskiej kompozycji zostały liście poziomki. Nie zawierają jednak kofeiny, dlatego gotowy produkt nie zapewnia charakterystycznego dla klasycznej matchy pobudzenia wynikającego z obecności tego związku. Twórcy mieszanki sięgnęli za to po różeniec górski (Rhodiola rosea), roślinę zaliczaną do adaptogenów. Europejska Agencja Leków wskazuje na jej tradycyjne stosowanie w łagodzeniu przejściowych objawów stresu, takich jak zmęczenie i poczucie osłabienia. Uprawa różeńca wymaga jednak cierpliwości – od posadzenia rośliny do pierwszego zbioru trzeba czekać około siedmiu lat.
Co zawiera „polska matcha”? Właściwości składników i sposób przygotowania
Każdy ze składników podlaskiej mieszanki pełni nieco inną funkcję. Producent wskazuje pokrzywę przede wszystkim jako źródło składników mineralnych, natomiast liście poziomki zawierają związki roślinne o potencjale antyoksydacyjnym. Zielony owies ma z kolei łagodny, tonizujący charakter, a różeniec górski jest kojarzony ze wsparciem koncentracji w wymagających momentach. Receptura podlaskiego produktu jest więc zupełnie inna niż w przypadku tradycyjnej matchy, a podobieństwo do japońskiego pierwowzoru dotyczy przede wszystkim jego formy i sposobu przygotowania.
Wszystkie cztery rośliny są mielone na drobny proszek, który – podobnie jak matcha – nie jest po zaparzeniu usuwany z napoju. Producent zaleca wsypać jedną łyżeczkę mieszanki do filiżanki, zalać ją 100 ml wody o temperaturze 60–70 st. C i energicznie wymieszać do pojawienia się delikatnej piany. Napój można wypić w tej postaci albo uzupełnić spienionym mlekiem do około 250 ml. W drugim wariancie sposobem przygotowania i podania przypomina popularne matcha latte.