Mogłoby się wydawać, że mówiąc o odjazdach co pół godziny, minister infrastruktury Dariusz Klimczak miał na myśli połączenia wewnątrz jednego miasta, ewentualnie województwa. Nic z tych rzeczy – z taką częstotliwością od 13 grudnia mają odjeżdżać pociągi pomiędzy Warszawą a Trójmiastem. To element szerszego programu jeszcze bardziej usprawniającego podróże koleją po naszym kraju. 

WIDEO…

player placeholder

Pociągiem jak metrem 

Mapa przedstawiona przez PKP Intercity do złudzenia przypomina schematy znane ze stacji metra. W granicach Polski konkretne trasy, którymi cyklicznie mają poruszać się pociągi, zostały zaznaczone liniami. Styl kreski zależy od tego, jak często dany odcinek będzie przemierzany przez skład. Grube linie oznaczają najczęstsze odjazdy – nawet co pół godziny.

Zaprezentowana mapa to nie tylko graficzne przedstawienie siatki połączeń. To symbol zmiany, jaka czeka polską kolej, która od 13 grudnia ulegnie prawdziwej rewolucji. Z wprowadzeniem rekordowej liczby połączeń (aż 600 pociągów dziennie w zimę i 622 w lecie) wiąże się również ustrukturyzowanie cykliczności odjazdów pociągów. Nowy rozkład jazdy opiera się na stałych numerach linii, tak jak ma to miejsce w przypadku komunikacji miejskiej.

Zobacz także:

Składy PKP Intercity będą odjeżdżać ze stacji w powtarzalnych odstępach czasu – co pół godziny, godzinę, dwie lub cztery – co znacząco ułatwi podróżnym planowanie wyjazdów. Kluczowym elementem tej reformy jest również precyzyjna synchronizacja przesiadek na najważniejszych węzłach kolejowych w kraju, dzięki czemu ewentualne przestoje i czas oczekiwania na kolejny pociąg zostaną skrócone do minimum. Po nadchodzącej reformie pociąg ma stać się niezawodnym środkiem transportu w całej Polsce.

Z Warszawy do Gdańska co pół godziny 

Pomiędzy Warszawą a Trójmiastem mają kursować aż cztery linie, zarówno ekspresowe, jak i wolniejsze. Taka liczba pozwoli na niespotykane wcześniej odjazdy co pół godziny. Oznacza to, że nawet dwa razy na godzinę będziemy mieli okazję wsiąść w pociąg w stolicy i pojechać nad Morze Bałtyckie. Mieszkańcy Krakowa będą musieli czekać niewiele dłużej. Pociąg relacji Kraków – Warszawa – Gdańsk wyruszać będzie co godzinę.

Wrażenie robi również czas, w jakim składy pokonywać będą trasy pomiędzy największymi miastami Polski. Najszybsze połączenie z Warszawy do Trójmiasta zajmie zaledwie 2 godziny i 18 minut. Nad morze z Krakowa dotrzemy zaś w 4 godziny i 45 minut, a z Wrocławia w 4 godziny i 8 minut. Jak przyznaje Janusz Malinowski, prezes PKP Intercity, takie czasy są bezkonkurencyjne nie tylko dla transportu drogowego, ale i lotniczego.

Czas zmian w polskich kolejach 

Nowy system organizacji kolei to kolejna ze zmian, jakie w ostatnich miesiącach dotknęły PKP Intercity. Jak informowaliśmy we wrześniu, po pomyślnych testach na zmodernizowanej Centralnej Magistrali Kolejowej pociągi Pendolino wkrótce rozpędzą się do niespotykanej dotąd w regularnym ruchu prędkości 250 km/godz. Dzięki temu m.in. czas przejazdu ze stolicy do Krakowa skróci się do zaledwie około 1 godziny i 56 minut, a do Katowic – do niespełna 2 godzin.

Równolegle przewoźnik stawia na znaczne podniesienie wygody podróżowania, wprowadzając do wybranych składów zupełnie nowy standard klasy biznes. W jej ramach zaprojektowano kameralne, ekskluzywne przedziały przeznaczone dla zaledwie czterech pasażerów, co zapewni niespotykaną dotąd prywatność i komfort w polskich pociągach. Patrząc na nadchodzące i już mające miejsce zmiany, trudno nie zgodzić się z prezesem PKP Intercity w sprawie przewagi kolei nad innymi międzymiastowymi środkami transportu.

Źródła: TVN24, WP