Reklama

Business i first class od lat kojarzą się przede wszystkim z lotnictwem, gdzie za wyższą cenę pasażerowie otrzymują więcej przestrzeni, wygodniejsze fotele i dodatkowe usługi. Podobny podział funkcjonuje również na kolei, choć w pociągach PKP Intercity najwyższym standardem pozostawała dotąd pierwsza klasa. W nowych składach ma się to zmienić. Przewoźnik planuje wprowadzić jeszcze bardziej ekskluzywną kategorię podróży, określaną jako Grand Class, która ma być kolejowym odpowiednikiem klasy biznes. Jak będzie wyglądać i czym ma różnić się od dobrze znanej pierwszej klasy?

Klasa Grand w PKP Intercity. Jak będą wyglądać najbardziej luksusowe fotele?

Najbardziej ekskluzywną strefę przyszłych składów zaplanowano na jednym z końców pociągu, tuż za kabiną maszynisty. Ma być zamknięta, nieprzechodnia i dodatkowo wyciszona, a automatyczne drzwi odseparują ją od pozostałej części wnętrza. Fotele zostaną ustawione pojedynczo w układzie 1+1, zapewniając pasażerom więcej prywatności niż w standardowej pierwszej klasie. Największe różnice będą jednak widoczne w samych siedzeniach. Mają obracać się o 180 stopni i elektrycznie rozkładać do pozycji półleżącej, a ich wyposażenie obejmie również podparcie łydek oraz regulowany zagłówek. Siedzisko i oparcie mają mieć po 65 cm szerokości, natomiast odległość między podłokietnikami wyniesie co najmniej 68 cm. Dla porównania w klasycznej pierwszej klasie przewidziano minimum 53 cm.

Każdy pasażer strefy Grand otrzyma ponadto własny stolik pozwalający korzystać z 17-calowego laptopa, indywidualne sterowanie oświetleniem i elektryczną roletą, gniazdo 230 V, porty USB-A i USB-C oraz szybką ładowarkę indukcyjną. W pierwszej klasie fotele pozostaną natomiast w układzie 2+1, a stoliki mają być przystosowane do pracy na laptopie o przekątnej 15 cali. Grand ma się więc różnić przede wszystkim stopniem odseparowania od pozostałych pasażerów, większymi fotelami i możliwością znacznie wygodniejszego odpoczynku podczas długiej podróży. Nie jest to jednak jeszcze ostateczny wygląd wnętrza – PKP Intercity określiło na razie wymagania, natomiast materiały, kolorystyka i szczegóły aranżacji zostaną dopracowane później wspólnie z wybranym producentem.

Kiedy pojadą nowe pociągi PKP Intercity? Pierwsze składy około 2032 roku

Na możliwość podróży w takich warunkach trzeba będzie jeszcze kilka lat poczekać. Trwa właśnie przetarg na dostawę nowych pociągów, prowadzony w formule dialogu konkurencyjnego – zanim producenci złożą ostateczne oferty, PKP Intercity doprecyzuje z nimi szczegóły zamówienia i wymagania techniczne. Do tego etapu zakwalifikowano czterech wykonawców: Alstom Polska, Siemens Mobility, Talgo oraz konsorcjum Hitachi Rail i PESA Bydgoszcz. Według najnowszych zapowiedzi wybór dostawcy ma nastąpić w 2027 roku. Od podpisania umowy zwycięska firma otrzyma maksymalnie 60 miesięcy na przekazanie pierwszych dwóch pojazdów, co oznacza, że przy zachowaniu obecnego harmonogramu ich dostawy można spodziewać się około 2032 roku. Całe podstawowe zamówienie ma zostać zrealizowane w ciągu 84 miesięcy od zawarcia kontraktu.

Nowe składy mają być przygotowane do kolei dużych prędkości – przy zasilaniu prądem przemiennym osiągną co najmniej 320 km/h, a przy stałym minimum 300 km/h. Przewoźnik chce też wykorzystywać je poza Polską, dlatego pojazdy mają zostać przystosowane do kursowania w wielu krajach Europy. Ich wyposażenie zaplanowano z podobnym rozmachem: rodziny otrzymają wydzieloną część z miejscami na wózki dziecięce i stolikami do gier, osoby z niepełnosprawnościami – odpowiednio dostosowane stanowiska, toaletę i urządzenia ułatwiające wsiadanie, a rowerzyści – własną strefę z samoobsługowym punktem naprawczym.

Osobna część gastronomiczna pomieści 16 osób na kanapach oraz osiem przy wysokich blatach, a na pokładzie ma działać Wi-Fi korzystające z sieci komórkowych oraz infrastruktura przygotowana pod internet satelitarny. Pierwsze dostawy mają więc przypaść mniej więcej na czas, gdy w Polsce zacznie działać pierwsza część infrastruktury budowanej dla kolei dużych prędkości.

Źródło: Kolejowy Portal

Szukasz więcej inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler.

Nasza ekspertka

Sabina Zięba

Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.
Sabina Zięba
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...