Fale, prądy przybrzeżne i wiatr nieustannie przesuwają materiał, z którego zbudowane są plaże i wydmy. Najbardziej podatne na zmiany pozostają niskie i wąskie odcinki, gdzie podczas silnych sztormów woda może przelewać się przez mierzeję i okresowo zalewać jej najniższe fragmenty.

WIDEO…

player placeholder

Najtrudniejsze lata

Historia Półwyspu Helskiego zna wiele takich epizodów. W 1980 roku nasilała się erozja brzegu od strony morza, a w kolejnych latach coraz wyraźniej rosło zagrożenie przerwaniem samej mierzei.

Szczególnie trudna sytuacja wystąpiła po intensywnych sztormach na przełomie 1988 i 1989 roku, kiedy zagrożone były odcinki w części nasadowej i centralnej. Właśnie wtedy podjęto decyzję o kompleksowej ochronie półwyspu.

Zobacz także:

Następnie, w latach 1989-1995, przeprowadzono intensywne sztuczne zasilanie odmorskiego brzegu. Łącznie na wybranych odcinkach Półwyspu Helskiego zdeponowano około 8,34 mln m³ piasku, a na 13,8 km brzegu odbudowano plaże i wydmy, zwiększając ich odporność na działanie sztormów.

Piasek jako pierwsza linia obrony

Sztuczne zasilanie kontynuowano również po zakończeniu dużej akcji z przełomu lat 80. i 90. Od 1994 roku prowadzono kolejne uzupełnienia, których zakres dostosowywano do tempa zmian zachodzących na brzegu.

Wydmy i plaża na Półwyspie Helskim
Wydmy i plaża na Półwyspie Helskim. Piasek przemieszczany przez fale i wiatr jest jednym z najważniejszych elementów naturalnego systemu ochrony mierzei / fot. Michal Fludra/NurPhoto via Getty Images

Piasek stał się więc jednym z podstawowych narzędzi utrzymywania szerokości plaży i ochrony wydm przed kolejnymi stratami. Nie pozostaje jednak w miejscu, w którym został usypany.

Fale i prądy nieustannie go przemieszczają, przez co z czasem ubywa go z jednych odcinków brzegu, a przybywa na innych. Uzupełnianie tych niedoborów pozwala ograniczać osłabienie plaży i wydm oraz zmniejszać ryzyko poważniejszych uszkodzeń.

Umocnienia mają utrzymać brzeg

Drugim elementem ochrony są konstrukcje hydrotechniczne. Ostrogi ograniczają odpływ osadu wzdłuż brzegu, a opaski wzmacniają najbardziej podatne odcinki. W 2023 roku zakończono kolejne prace związane z ich rozbudową i odbudową.

Projekt objął między innymi budowę 135 nowych ostróg na 12-kilometrowym odcinku między Władysławowem a Kuźnicą oraz odbudowę około 500-metrowej opaski brzegowej w tej miejscowości. Takie zabezpieczenia mają ograniczać erozję i chronić brzeg przed skutkami silnego falowania.

Równocześnie monitoruje się zmiany zachodzące wokół mierzei. Pomiary falowania, prądów, poziomu wody oraz zmian dna i brzegu pozwalają śledzić tempo tych procesów i oceniać skuteczność stosowanych zabezpieczeń.

Co może przynieść wyższy poziom morza

Wzrost poziomu Bałtyku zwiększa presję na niskie wybrzeża, ale sam w sobie nie pozwala wskazać miejsca ani momentu ewentualnego trwałego przerwania mierzei. Badania wskazują, że przy bardziej energetycznym falowaniu słabsze osady znajdujące się pod warstwą piasków mogą zostać odsłonięte, co może przyspieszać erozję.

Tempo dalszego wzrostu poziomu morza będzie zależeć od przebiegu zmian klimatu. Prognozy IMGW dla polskiego wybrzeża wskazywały już wcześniej na wzrost średniego poziomu w rejonie Helu, a nowsze projekcje klimatyczne potwierdzają, że tendencja wzrostowa będzie się utrzymywać.

Forma, która wciąż się zmienia

Dzisiejszy wygląd mierzei jest więc tylko jednym etapem długiej historii. Jej zachodnia część jest niższa i węższa, natomiast od Jastarni ku wschodowi pas lądu wyraźnie się rozszerza, a wydmy osiągają większe wysokości.

Morze nieustannie przesuwa granicę między tym, co pozostaje na brzegu, a tym, co trafia z powrotem do wody. O przyszłym kształcie mierzei zdecyduje więc zarówno tempo zmian środowiskowych, jak i to, jak długo oraz jak skutecznie będzie można podtrzymywać jej obecny układ.