Tuvalu składa się z dziewięciu wysp i atoli koralowych, z których wiele wznosi się zaledwie kilka metrów nad poziomem morza. Wzrost poziomu oceanu zwiększa ryzyko zalewania wybrzeży, nasila erozję i sprzyja zasalaniu wód gruntowych.
WIDEO…
Plan ratunkowy
W konstytucji przyjętej w 2023 roku Tuvalu zapisało, że jego państwowość ma trwać nawet w przypadku utraty terytorium wskutek zmian klimatu. To próba zabezpieczenia kraju, którego mieszkańcy mogą w przyszłości zostać zmuszeni do wyjazdu.
Sama konstytucja nie zobowiązuje jednak automatycznie innych państw do uznania takiego rozwiązania. Dlatego Tuvalu zabiega o międzynarodowe poparcie dla zasady, że utrata lądu nie musi oznaczać końca państwa.
Granice, których nie przesunie ocean
Tuvalu wpisało do konstytucji współrzędne granic i zasadę utrzymania ich mimo zmian wybrzeża. Opinia Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości z 23 lipca 2025 roku wspiera argument, że zmiany klimatu nie powinny pozbawiać państw praw do ustanowionych wcześniej obszarów morskich.
Od tych granic zależą również pieniądze. Państwo czerpie zyski z zasobów swojej wyłącznej strefy ekonomicznej, sięgającej co do zasady 200 mil morskich od linii bazowych. Zachowanie praw do tych wód ma więc znaczenie nie tylko gospodarcze, lecz także dla przyszłości kraju.
Emigracja bez utraty ojczyzny
Wyjazd z wysp nie oznacza automatycznej utraty obywatelstwa. Tuvaluńczycy mogą zachować obywatelstwo swojego kraju, nawet jeśli zamieszkają za granicą. Państwo może nadal wydawać im dokumenty i reprezentować ich na arenie międzynarodowej.
Największym wyzwaniem będzie utrzymanie instytucji, więzi społecznych i kultury, jeśli znaczna część mieszkańców zostanie zmuszona do opuszczenia ojczyzny. Nawet jeśli uda się zachować formalną ciągłość państwa, rozproszenie ludności może utrudnić podtrzymywanie wspólnej tożsamości i tradycji.
Droga do nowego życia
Australia i Tuvalu podpisały w 2023 roku traktat Falepili Union, który wszedł w życie już po roku. Ta pierwsza uznała w nim, że państwowość i suwerenność wyspiarskiego kraju będą trwać mimo wzrostu poziomu mórz.
Porozumienie ustanowiło również specjalną ścieżkę migracyjną, dzięki której obywatele Tuvalu mogą przenieść się do Australii, by tam mieszkać, pracować i studiować. Państewko chce jednak zachować możliwość życia na wyspach, a jednocześnie zapewnić swoim obywatelom bezpieczną alternatywę, jeśli warunki na miejscu staną się zbyt trudne.
Przyszłość wykraczająca poza COP31
Wyspiarskie państewko próbuje jak najdłużej utrzymać tereny nadające się do życia. W ramach inicjatywy Tuvalu Coastal Adaptation Project wzmacnia się zagrożone wybrzeża i odzyskuje ląd. Pierwsza faza pozwoliła uzyskać 7,3 hektara nowej powierzchni.
Samo zabezpieczenie wysp może jednak nie wystarczyć. Podczas COP31 w listopadzie 2026 roku w Antalyi powróci temat wsparcia krajów zagrożonych zmianami klimatu. Dla mieszkańców stawką jest możliwość pozostania w ojczyźnie oraz zachowanie niezależności państwa i praw do oceanu.
Tuvalu składa się z dziewięciu wysp i atoli koralowych, z których wiele wznosi się zaledwie kilka metrów nad poziomem morza. Wzrost poziomu oceanu zwiększa ryzyko zalewania wybrzeży, nasila erozję i sprzyja zasalaniu wód gruntowych.