Plany wydobywcze budzą szczególne obawy ze względu na przyrodnicze znaczenie regionu i trudności w przewidywaniu skutków ingerencji w środowisko morskie. Dotychczasowe prace poszukiwawcze pokazały już, że problemy mogą pojawić się, zanim zapadnie decyzja o rozpoczęciu eksploatacji.

WIDEO…

player placeholder

Nowy kierunek dla brazylijskiego przemysłu

Foz do Amazonas przyciąga uwagę władz w czasie, gdy eksploatowane od lat brazylijskie pola naftowe stopniowo tracą na wydajności. Poszerzenie działalności na północ kraju wpisuje się w strategię utrzymania pozycji Brazylii pośród czołowych producentów ropy na świecie.

Obszar ten należy do tak zwanej Margem Equatorial, pasa wybrzeża uznawanego za nową granicę poszukiwań naftowych. Zainteresowanie nim wzrosło po odkryciach u wybrzeży Gujany, gdzie rozwój przemysłu wydobywczego w krótkim czasie stał się ważnym czynnikiem zmian gospodarczych.

Zobacz także:

Amazonia w kampanii wyborczej

Luiz Inácio Lula da Silva, który właśnie wygrał reelekcję, bronił poszukiwań nowych złóż ropy naftowej, przekonując, że przyszłe dochody mogą wspierać rozwój kraju i transformację energetyczną. Jego rywal, Flávio Bolsonaro, również popierał eksploatację, opowiadając się za uproszczeniem procedur i zmianą zasad przyznawania koncesji.

Luiz Inácio Lula da Silva
Luiz Inácio Lula da Silva podczas kampanii prezydenckiej w 2026 roku. W latach 2003–2010 piastował ten urząd przez dwie kadencje / fot. Rodrigo Paiva/Getty Images

Podczas debaty telewizyjnej 23 października obaj kandydaci mówili o przyszłości północnej Brazylii. Flávio podkreślał potrzebę rozwoju infrastruktury i większej autonomii ludności rdzennej, a Lula akcentował ochronę lasów i znaczenie Funduszu Amazonii.

Bogactwo, które ma sfinansować transformację

Dla brazylijskiego rządu rozwój wydobycia ma także znaczenie gospodarcze dla tej części kraju. Władze liczą na wpływy z podatków i opłat oraz nowe miejsca pracy w stanie Amapá, jednym z najbiedniejszych regionów Brazylii. Inwestycje naftowe mają przynieść korzyści obszarowi, któremu od lat brakuje impulsu gospodarczego.

Lula przekonuje przy tym, że dochody z wydobycia pomogą również rozwijać czystą energię. Paradoks polega na tym, że finansowanie odchodzenia od paliw kopalnych miałoby pochodzić z dalszego rozwoju ich eksploatacji.

Ekosystem pod presją

Obszar planowanych poszukiwań leży w pobliżu rozległych ekosystemów przybrzeżnych, na które wpływają zarówno wody Amazonki, jak i Atlantyku. Ewentualna awaria podczas prac mogłaby mieć więc skutki wykraczające daleko poza miejsce wykorzystania złóż.

Ryzyko dla środowiska ujawniło się już podczas prac poszukiwawczych. W rejonie odwiertu Morpho, około 175 km od wybrzeża stanu Amapá, doszło do wycieku płynu wiertniczego, po którym wstrzymano wszystkie prace eksploatacyjne. Zdarzenie pokazało, że ingerencja w środowisko zaczyna się jeszcze przed uruchomieniem wydobycia.

Źródła: TSE, Ibama, Planalto