„Kinowy” hit z oceanu na Florydzie. Rekin po raz pierwszy sam sfilmował innego rekina
Nowoczesne urządzenia po raz kolejny dostarczyły niezwykłych obserwacji przyrody. Naukowcy z Florydy wyposażyli rekina wąsatego w kamerę, a ten sfilmował swoje długie spotkanie z żarłaczem białym. To pierwsze takie nagranie w historii, wykonane z perspektywy rekina.

Kamery, drony i fotopułapki rewolucjonizują biologię. Dzięki urządzeniom, które w bezinwazyjny sposób obserwują przyrodę, naukowcy reularnie dokonują odkryć, które podważają naszą dotychczasową wiedzę. Fotopułapki odkrywają nowe gatunki, nowe zachowania, umożliwiają zobaczenie tego, co do tej pory było ukryte przed ludzkimi oczami.
Pisaliśmy już m.in. o niezwykłym nagraniu polowania wilków na żubry w Puszczy Białowieskiej, nagraniach z kamer na grzbietach bocianów, czy pierwszym filmie z porodu wielorybów. Tym razem oceanografowie z Florida Atlantic University informują o czymś jeszcze dziwniejszym: wyposażony w kamerę na płetwie grzbietowej rekin wąsaty sam sfilmował innego rekina – żarłacza białego, w towarzystwie stadka podążających za nim ryb.
Niezwykłe spotkanie drapieżników
Według naukowców to pierwsze w historii nagranie rekina wykonane przez innego rekina. 4-minutowe spotkanie rekina wąsatego (ang. Nurse shark, łac. Ginglymostoma cirratum) z żarłaczem białym (ang. Great white shark, łac. Carcharodon carcharias) zostało sfilmowane w 2025 roku.
Kamera była przytwierdzona do płetwy grzbietowej rekina wąsatego, który pływał wokół sztucznej rafy Donny Boy Slipe Reef w pobliżu Boynton Beach na Florydzie – popularnego miejsca do nurkowania. Na jego grzbiecie widać remorę – rybę, która traktuje większe ryby, m.in. rekiny, jako darmowy transport i stołówkę, żywiąc się pozostawionymi przez nie resztkami.
Oba rekiny nie poprzestały na przepłynięciu obok siebie – aktywnie krążyły przez kilka minut, oceniając sytuację i obserwując się nawzajem. – Kiedy zobaczyliśmy żarłacza, nie mogliśmy w to uwierzyć. Film z punktu widzenia rekina to surrealistyczne doświadczenie – powiedziała Genevieve Sylvester z zespołu badawczego.
Sfilmowany przez niego żarłacz biały miał wokół siebie i na sobie aż 6 remor, oraz stadko ciekawskich ryb tuńczykowatych, zapewne liczących na resztki z upolowaniej zdobyczy. Nagranie oraz okoliczności jego powstania naukowcy opublikowali na Youtube:
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Rekin gubi kamerę
Jednak mało brakowało, a pieczołowicie zbierane dane, wraz z filmem, zostałyby utracone. Kamera, czujnik i lokalizator odpadł od płetwy rekina zbyt wcześnie, a naukowcy utracili z nimi łączność. Po pewnym czasie urządzenie zostało wyrzucone przez fale na brzeg Boynton Beach. Po 4 dniach ciszy wysłało jednak sygnał, naukowcy mogli je odnaleźć i okazało się, że zawiera bezcenny film.

Naukowcy z Florida Atlantic University, pod kierunkiem prof. Stephena Kaijury, w podobny sposób obserwują także inne florycdkie rekiny: żarłacze czarnopłetwe, żarłacze żółte i rekiny-młoty. One także mogą dostarczyć nam ciekawych, „wyreżyserowanych” przez siebie filmów.
Źródło: IFL Science
Szukasz inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler.
Nasza autorka
Magdalena Rudzka
Redaktorka i wydawczyni National-Geographic.pl. Wcześniej związana m.in. z National Geographic Traveler i magazynem pokładowym PLL LOT Kaleidoscope. Z wykształcenia humanistka (MISH i SNS PAN), ale to przyroda stanowi jej największą pasję. Szczególnie bliskie są jej ekosystemy słodkowodne, a prawdziwym „konikiem” są ryby. W National-Geographic.pl pisze o swoich przyrodniczych pasjach, nauce i medycynie. Prywatnie ceni sobie podróże po nieoczywistych kierunkach, ze szczególnym sentymentem do Europy Środkowej i Wschodniej.

