Reklama

Oto przewodnik po faktach, mitach i sekrety panowania księcia, którego porywcze decyzje zmieniły losy średniowiecznej Polski.

Dlaczego Bolesława III kojarzymy głównie z testamentem?

Zapytany na ulicy przechodzień o Bolesława Krzywoustego najpewniej odpowie: testament i rozbicie dzielnicowe. To historyczny paradoks, ponieważ książę prowadził wygrane wojny z Cesarską Rzeszą, Czechami i Rusią, a jego dwór był prężnym ośrodkiem politycznym Europy Środkowej.

Dlaczego więc zapamiętaliśmy go głównie ze statutu, którego oryginalnego dokumentu nawet nie znamy? – Ten testament zmienił wszystko. To nie prawda, że do tej pory nie dzielono państw – to była normalna sytuacja w Czechach, na Rusi czy w Niemczech. Tyle tylko, że Bolesław Krzywousty zmienił dotychczasowe zasady i ustalił słynną zasadę senioratu, według której dziedziczy zawsze najstarszy z rodu Piastów. Fakt, że miał aż pięciu synów i wprowadził ten podział, rozpoczął całkowicie nowy rozdział. Krzywousty raczej nie spodziewał się, do czego to w rezultacie doprowadzi – wyjaśnia prof. Bożena Czwojdrak.

Próba zabezpieczenia spójności państwa zawiodła przez czynnik ludzki – ambicje braci doprowadziły do bratobójczych walk i rozbicia dzielnicowego trwającego niemal dwieście lat. Więcej o kulisach powstawania państwowości przeczytasz w tekście o tym, jak Piastowie stworzyli zbiór skłóconych księstw.

Krzywa gęba i trudne dzieciństwo. Skąd wziął się słynny przydomek?

W XIX-wiecznej historiografii pojawiały się hipotezy, że przydomek Krzywousty oznaczał krzywoprzysięzcę, czyli kogoś, kto łatwo łamał składane obietnice. Prof. Czwojdrak odrzuca jednak ten mit – łamanie sojuszy było wówczas chlebem powszednim polityki.

Prawdziwa przyczyna deformacji twarzy mogła leżeć w medycynie. Analizy szczątków przypisywanych Bolesławowi (odnalezionych w katedrze płockiej) wykazały zwyrodnienie kłykcia żuchwy. – To deformacja nabyta w drodze prenatalnej lub podczas porodu. Judyta Czeska, matka Bolesława, zmarła wkrótce po porodzie w grudniu 1086 roku. Wygląda na to, że poród był niezwykle ciężki, a chłopiec urodził się już ze zdeformowaną żuchwą – tłumaczy mediewistka.

Dzieciństwo Bolesława nie należało do sielankowych. Matki nie pamiętał, a jego ojciec, Władysław Herman, pozostawał pod całkowitym wpływem wszechwładnego palatyna Sieciecha. Młody Bolesław wcześnie trafił na wygnanie do Kłodzka i Wrocławia, z dala od głównego dworu. Podobne intrygi i personalne roszady opisuje artykuł ujawniający mroczne kulisy piastowskiego dworu Hermana i Sieciecha.

Brutalne rozliczenie z bratem. Jak wyglądało oślepienie Zbigniewa?

Konflikt z przyrodnim bratem Zbigniewem ostygł na chwilę tylko po to, by wybuchnąć ze zdwojoną siłą po śmierci ojca w 1102 roku. Choć bracia początkowo podzielili Polskę, spory i rywalizacja o dominację doprowadziły w końcu Bolesława do drastycznego kroku – nakazania oślepienia Zbigniewa.

Podobnie jak w przypadku innych dramatycznych epizodów piastowskich, jak choćby historia, w której książę wypalił oczy bratu w walce o władzę, kara ta rodziła powszechne oburzenie.

Jak w rzeczywistości wyglądało ówczesne wyłapywanie lub wypalanie oczu? – To nie wyglądało tak, że w oczodoły wkładano rozżarzone żagwie. Najczęściej używano bardzo mocno rozgrzanego pręta, który zbliżano do oczu. Od potężnego żaru ważyły się białka w oczach. Dawało to efekt utraty wzroku, choć bywały przypadki, że niektórzy po czasie go częściowo odzyskiwali – opisuje prof. Czwojdrak.

Okaleczenie brata wywołało w kraju potężny bunt społeczny. Bolesław, chcąc ratować pozycję polityczną i zmyć winę, odbył spektakularną pokutę: chodził we włosienicy, z pustą pochwą po mieczu na szyi, a następnie wyruszył z pielgrzymką na Węgry do grobu św. Stefana.

Tajemnica Galla Anonima. Czy kronikarz naprawdę pochodził z Wenecji?

To właśnie z węgierskiej pielgrzymki pokutnej Bolesław przywiózł na swój dwór tajemniczego mnicha, zwanego dziś Gallem Anonimem. Przez stulecia uważano go za Francuza, jak zasugerował XVI-wieczny kronikarz Marcin Kromer.

Współczesne badania naukowe rzucają jednak na tę postać zupełnie nowe światło. Kluczem okazała się słynna pieśń pomorska spisana przez Anonima („Naszym przodkom wystarczały ryby słone i cuchnące...”). – Profesor Tomasz Jasiński przeanalizował warsztat pisarski kronikarza i doszedł do wniosku, że Gall Anonim wcale nie był Francuzem, lecz Wenecjaninem. Prawdopodobnie był tożsamy z tzw. Mnichem z Lido lub jego uczniem, który przybył na Węgry, gdzie spotkał Krzywoustego – dodaje prof. Czwojdrak.

Z perspektywy historyków Gall pozostaje bezcennym źródłem, choć z oczywistych względów gloryfikował swojego mecenasa. Więcej o autorze pierwszej polskiej kroniki przeczytasz w tekście: Kim był Gall Anonim i skąd pochodził?.

Osobiste szczęście u boku Salomei z Bergu

Choć małżeństwa dynastyczne zawierano ze względów politycznych, drugie małżeństwo Bolesława – z niemiecką hrabianką Salomeą z Bergu – okazało się wyjątkowo udane. Para doczekała się dwanaściorga dzieci (sześciu synów i sześciu córek).

Źródła historyczne przekazują, że małżonków łączyło głębokie uczucie, a po śmierci Bolesława w 1138 roku wdowa mocno przeżywała odejście męża. Krzywousty spoczął w Płocku, pozostawiając państwo na progu wielkiego historycznego przełomu.

Losy niezwykłych kobiet piastowskiego dworu to fascynujący rozdział historii – przykładowo, jedna z monarchiń zeszła do historii jako Piastówna, która została rzymską cesarzową.

Posłuchaj całej rozmowy o Bolesławie Krzywoustym i sekretach Piastów

Chcesz poznać więcej zakulisowych historii z życia piastowskich władców? Obejrzyj pełną rozmowę i posłuchaj o mrocznych sekretach Bolesława Krzywoustego, kulisach oślepienia brata Zbigniewa, prawdziwym pochodzeniu Galla Anonima oraz dramatycznych skutkach słynnego testamentu. Rozmowę z prof. Bożeną Czwojdrak poprowadził Łukasz Załuski, redaktor naczelny National Geographic Polska. Wideo z rozmową można obejrzeć poniżej, a także na naszym kanale YouTube i w serwisie Spotify.

Video placeholder

Źródła: Uniwersytet Śląski; National Geographic Polska

Nasz autor

Łukasz Załuski

Od ponad 20 lat opowiada o świecie – jego historii, nauce i miejscach, do których warto wyruszyć z otwartą głową. Jest redaktorem naczelnym „National Geographic Polska” oraz National-Geographic.pl. Wcześniej kierował m.in. „Focusem”, „Focusem Historia” czy „Sekretami Nauki”, konsekwentnie rozwijając tematykę popularnonaukową i podróżniczą. Jest inicjatorem projektu pierwszej naukowej rekonstrukcji wizerunków władców z dynastii Jagiellonów. Po godzinach miłośnik gimnastyki sportowej, książek kryminalnych i europejskich stolic.
Łukasz Załuski
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...