Kiedy miało miejsce całkowite zaćmienie Słońca w Polsce? Zdjęcia z tamtego wydarzenia zachwycają
Zaćmienie słońca z 12 sierpnia 2026 roku cieszyło się dużym zainteresowaniem wśród mieszkańców naszego kraju. Ogólnokrajowy entuzjazm można porównać do roku 1954, kiedy to słońce w pełni schowało się za księżycem. Wyjątkowe wydarzenie astronomiczne obserwowała wtedy cała Polska.

Tegoroczne zaćmienie sprawiło, że w Hiszpanii, gdzie Słońce schowało się w całości za Księżycem, miliony ludzi wypatrywały wyjątkowego zjawiska na niebie. Entuzjaści przybywali z całego świata – od Stanów Zjednoczonych po Japonię – by wspólnie zatopić się w kilkuminutowym mroku. Choć całkowite zaćmienie, które w 1954 roku nawiedziło północną Polskę, nie ściągnęło takich tłumów, to atmosfera w kraju była równie uroczysta.
Wschodnie ciemności – gdzie widoczne było całkowite zaćmienie?
W 1954 roku Księżyc całkowicie zasłonił Słońce tylko na niewielkim fragmencie naszego kraju. Tego zaszczytu dostąpili mieszkańcy Suwalszczyzny, gdzie 30 czerwca 1954 roku o godzinie 13:58 na około dwie minuty zapadł całkowity mrok. Do miast takich jak Suwałki czy Sejny przybyły setki obywateli z całego kraju, w tym astronomowie z Uniwersytetu Warszawskiego, którzy postanowili obserwować zaćmienie z nietypowej perspektywy. Wzbili się oni na wysokość około 5200 metrów i stamtąd obserwowali to zjawisko. Na pokładzie samolotu znalazł się również korespondent Polskiego Radia, który w następujących słowach komentował całą akcję:
„To, co pod nami, było sine i ciemnoszare, teraz jest obok nas i stało się smoliście granatowe. Cień Księżyca pędzi prosto na nas z szybkością 800 m/s. Wrażenie jest tak silne, że grozę widać nawet na twarzach astronomów. Jakaś granitowa chmura czerni pędzi na nasz samolot i w tej chwili całkowicie go ogarnia. Robi się ciemno”.
Relacja dziennikarza przepełniona jest emocjonalnymi opisami, które im głębszy zapadał mrok, stawały się coraz bardziej dramatyczne. Na wyobraźnię szczególnie działa fragment, w którym korespondent opisuje, że pod wpływem drastycznej zmiany ciśnienia atrament z jego pióra całkowicie wypłynął. Świadek musiał opisywać całe zdarzenie ołówkiem, co było niezwykłym wyzwaniem z powodu piętnastostopniowego mrozu panującego w kokpicie.
Cała Polska w cieniu Księżyca
W 1954 roku w tymczasowe obserwatorium astronomiczne zamieniły się leżące nieopodal polsko-litewskiej granicy Sejny. To tam przywieziono około 200 kilogramów aparatury, a na wieżach lokalnego klasztoru rozwieszono antenę radiową. Prace przygotowawcze nie poszły na marne – w mieście panowały najlepsze warunki do oglądania zaćmienia, a bezchmurne niebo pozwoliło na zaobserwowanie tego zjawiska w pełnej okazałości. Trwający 111 sekund całkowity mrok przyniósł również zmianę temperatury, która na czas trwania zaćmienia spadła o około 4,5 stopnia Celsjusza.
Choć całkowite zaćmienie widoczne było jedynie na północnym wschodzie Polski, cały kraj wypatrywał Księżyca nachodzącego na Słońce. W Warszawie, gdzie Księżyc przysłonił około 95% tarczy Słońca, tłumy gapiów zebrały się na placu Konstytucji. Do historii przeszły zdjęcia ukazujące mieszkańców stolicy wpatrujących się w niebo przez – odradzane dzisiaj do takich obserwacji – klisze fotograficzne i zadymione szkła.

Zaćmienie z „Faraona”
Przed 1954 rokiem całkowite zaćmienie nastąpiło w Polsce 19 sierpnia 1887 roku. Cień Księżyca przeszedł wtedy od zachodniej granicy kraju przez Gorzów Wielkopolski, Poznań i Toruń, aż po wschodnie ziemie Suwalszczyzny. Poranne zjawisko obserwowało wtedy dwóch wybitnych polskich literatów – Bolesław Prus, który przebywał w Mławie, oraz Stefan Żeromski, pełniący funkcję nauczyciela domowego w majątku w Szulmierzu. Na obu pisarzach zjawisko wywołało ogromne wrażenie. Autor „Przedwiośnia” opisywał je jako przerażające, przez które okoliczne bydło chciało schodzić z pola do zagród. Inne emocje odczuwał twórca „Lalki”, dla którego była to „najszczęśliwsza chwila w jego życiu”. Według niektórych przekazów zaćmienie miało zainspirować Prusa w przyszłości do napisania „Faraona”.
Kolejne całkowite zaćmienie
Na powtórkę scenariusza z 1954 i 1887 roku przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Najbliższe całkowite zaćmienie, które dostrzec będzie można z Polski, datowane jest na 7 października 2135 roku. Spektakularny widok będzie wtedy dostępny z południowych terenów kraju.
Trochę szybciej przyjdzie nam obserwować inne widowiskowe zjawisko astronomiczne. 13 lipca 2075 roku na południu kraju widoczne będzie zaćmienie obrączkowe. Z powodu zbyt małej tarczy Księżyca nasza gwiazda nie zostanie zasłonięta całkowicie. Wokół ciemnej krawędzi mienić się będzie jasny pierścień Słońca, tworząc spektakularny widok.
Źródła: Historia.org, Polskie Radio 24, GeekWeek Interia
Nasz autor
Olaf Kardaszewski
Absolwent Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie student magisterskiego kierunku Studiów Miejskich na tej samej uczelni. Interesuje się społecznymi i kulturowymi aspektami zmieniającego się świata, o czym chętnie pisze w swoich pracach. Współprowadzący projekt „Podziemna Warszawa” w National Geographic Polska. Uwielbia podróże, w trakcie których zawsze stara się obejrzeć mecz lokalnej drużyny piłkarskiej.

