Współczesne trendy podróżnicze wyraźnie pokazują, że coraz większe znaczenie ma kontakt z naturą – także w przestrzeni miejskiej. Miasta, które oferują nie tylko zabytki i infrastrukturę, ale również rozległe tereny zielone, parki i dostęp do świeżego powietrza, zyskują na popularności zarówno wśród turystów, jak i mieszkańców. Choć przez lata dominowało przekonanie, że intensywny rozwój urbanistyczny musi oznaczać ograniczenie przestrzeni naturalnych, dziś coraz więcej metropolii udowadnia, że oba te światy mogą się uzupełniać.
WIDEO…
Lider zielonego stylu życia w Europie
Potwierdzają to także analizy ekspertów branży turystycznej. W najnowszym zestawieniu przygotowanym przez Iglu Cruise porównano miasta pod kątem udziału terenów zielonych, jakości powietrza oraz dostępności przestrzeni publicznych sprzyjających wypoczynkowi.
Na tej podstawie powstał ranking miejsc, w których natura jest integralną częścią codziennego życia – a na jego czele znalazło się jedno z europejskich miast, które szczególnie wyróżnia się pod tym względem.
Na pierwszym miejscu zestawienia znalazło się Oslo – stolica Norwegii, która zdobyła 77,3 pkt i wyróżniła się przede wszystkim wyjątkową dostępnością terenów zielonych oraz wysoką jakością powietrza. To miasto, w którym przyroda przenika przestrzeń miejską i towarzyszy mieszkańcom na co dzień, tworząc spójną i dobrze zaplanowaną tkankę urbanistyczną. Szacuje się, że aż 95% osób żyjących w Oslo ma dostęp do terenów zielonych w promieniu 300 metrów od miejsca zamieszkania, co sprawia, że kontakt z naturą nie wymaga planowania ani dłuższych podróży – wystarczy krótki spacer.
Oslo jako najbardziej zielone miasto świata. Natura na wyciągnięcie ręki
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów miejskiej polityki ekologicznej są tzw. „parki kieszonkowe”, czyli niewielkie, często kameralne przestrzenie zielone tworzone m.in. w miejscach dawnych parkingów. Inicjatywa ta rozwijana jest przy współudziale mieszkańców i stanowi przykład konsekwentnego ograniczania ruchu samochodowego na rzecz bardziej przyjaznych, zielonych rozwiązań. Uzupełnieniem tych działań jest tzw. „autostrada dla pszczół” – system roślin i miejsc schronienia dla zapylaczy, który biegnie przez całe miasto i wspiera lokalną bioróżnorodność, jednocześnie wpisując się w szerszą strategię ochrony środowiska.
Oslo oferuje również liczne rozpoznawalne przestrzenie rekreacyjne, takie jak Park Pałacu Królewskiego czy Park Vigelanda – największy na świecie park rzeźb stworzony przez jednego artystę, Gustava Vigelanda. Co istotne, granica między miastem a naturą jest tu wyjątkowo płynna. Z centrum można w zaledwie około 20 minut dojechać metrem do rozległych terenów leśnych Oslomarki oraz nad jezioro Sognsvann, skąd rozpoczynają się liczne szlaki piesze i trasy rekreacyjne. Dodatkowo półwysep Bygdøy przyciąga plażami (takimi jak popularna Huk czy spokojniejsza Paradisbukta), oferując dostęp do fiordu Oslo i możliwość wypoczynku w otoczeniu natury bez konieczności opuszczania miasta.
Zielone stolice i metropolie świata. Kto jeszcze znalazł się w rankingu?
Choć to Oslo zajęło pierwsze miejsce, ranking pokazuje, że zielona transformacja miast staje się globalnym kierunkiem rozwoju, a wiele metropolii skutecznie łączy intensywne życie miejskie z dostępem do natury. Drugą pozycję zajęło Wilno, które wyróżnia się jednym z najwyższych udziałów terenów zielonych w Europie – około 61% powierzchni miasta stanowią obszary naturalne. Stolica Litwy, uhonorowana tytułem Zielonej Stolicy Europy 2025, oferuje unikatowe połączenie dziedzictwa historycznego i przyrody. Nad starówką wpisaną na listę UNESCO unoszą się balony, a wokół niej rozciągają się lasy, parki oraz ponad 1500 kilometrów tras pieszych i rozwijająca się sieć ścieżek rowerowych.
Na trzecim i czwartym miejscu uplasowały się Helsinki i Wiedeń – miasta od lat uznawane za wzorcowe pod względem jakości życia i zrównoważonego planowania. W Helsinkach niemal połowę powierzchni zajmują tereny zielone, a charakterystyczna „dzika urbanistyka” sprawia, że lasy i nadmorskie krajobrazy przenikają się z tkanką miejską. Wiedeń natomiast oferuje różnorodność przestrzeni – od reprezentacyjnych ogrodów pałacowych po rozległy Las Wiedeński, będący rezerwatem biosfery UNESCO, a także Wyspę Dunaju, która stanowi ważną przestrzeń rekreacyjną dla mieszkańców.
W czołówce znalazły się również miasta spoza Europy, które konsekwentnie inwestują w rozwój zielonej infrastruktury. Canberra, projektowana jako „miasto ogrodów” (5. miejsce), chroni znaczną część swojej powierzchni jako parki narodowe i rezerwaty, natomiast Sydney (6. miejsce) rozwija programy przywracania rodzimych ekosystemów i rozbudowuje sieć parków dostępnych w zasięgu krótkiego spaceru. Singapur (8. miejsce), określany często jako modelowe „miasto w ogrodzie”, integruje naturę z nowoczesną architekturą – od spektakularnych instalacji w Gardens by the Bay, po rozbudowany system zielonych korytarzy i parków.
W zestawieniu uwzględniono także Sztokholm (7. miejsce), którego przestrzeń została zaprojektowana w równowadze między wodą, zielenią i zabudową, co zapewnia mieszkańcom stały kontakt z naturą. Reading (9. miejsce), jedyne brytyjskie miasto w rankingu, wyróżnia się rozwiniętą siecią terenów zielonych powiązanych z rzekami Tamizą i Kennet oraz działaniami na rzecz ograniczenia emisji. Listę zamyka natomiast Monachium – jedno z najbardziej przyjaznych pieszym miast Europy, gdzie rozległe parki, takie jak Ogród Angielski, łączą się z ambitną polityką klimatyczną i dążeniem do neutralności emisyjnej w najbliższych latach.
Źródła: Iglu Cruise, The Mirror
Nasza ekspertka
Sabina Zięba
Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.