Włosy, które ratują przyrodę. Rewolucyjny projekt podbija Rio de Janeiro
W Brazylii rusza niezwykły projekt mający na celu uratowanie zanieczyszczonych wód Atlantyku. W zatoce Guanabara zostały umieszczone specjalne filtry wyłapujące trującą ropę, oleje i inne szkodliwe substancje chemiczne. Najbardziej innowacyjna jest budowa owych barier: skonstruowane są one z... ludzkich włosów.

Brazylijska fauna zachwyca miłośników przyrody z całego świata. Kolorowe ptaki latające nad Rio de Janeiro stały się nawet bohaterami słynnej disneyowskiej bajki, a jedną z atrakcji największego miasta w kraju pozostają oceaniczne wycieczki w poszukiwaniu humbaków. Życie tamtejszych zwierząt od lat zakłócane jest jednak przez intensywny ruch statków po zatoce Guanabara, zostawiający po sobie ponadto rocznie miliony litrów zanieczyszczeń. Najnowszy projekt organizacji z Brazylii ma przyczynić się do poprawy warunków w tym wyjątkowym miejscu.
Włochata rewolucja
Można powiedzieć, że brazylijskie organizacje przyrodnicze od lat rwały sobie włosy z głowy z powodu pogarszającej się sytuacji w zatoce Guanabara. Ten leżący u brzegu Rio de Janeiro akwen od lat zanieczyszczany jest ściekami, odpadami przemysłowymi z fabryk oraz tonami wyrzucanych do wody śmieci. Miejscowi rybacy wraz z pogarszaniem się sytuacji ekologicznej zaczęli narzekać na zmniejszającą się populację ryb w zatoce.
Naprzeciw skargom mieszkańców wyszła organizacja pozarządowa o nazwie Fiotrar, która zaprojektowała innowacyjny sposób filtrowania zanieczyszczonej wody. Pomysł zainspirowany podobnymi rozwiązaniami z Chile i USA, opiera się na wykorzystaniu ludzkich i zwierzęcych włosów do tworzenia specjalnych, wodnych barier.
Spod nożyc do wody
Ścięte włosy umieszczane są w specjalnych, pomarańczowych sakwach, które następnie wrzuca się do wody. Mocowane są one do już istniejących barier mających zbierać z zatoki śmieci. Taka instalacja jest co tydzień monitorowana i konserwowana, a filtry z są regularnie wymieniane. Włosy mają niezykłą zdolność do wyłapywania i zatrzymywania zanieczyszczeń.
Trwałość bariery z włosów może zaimponować. Może ona pozostawać w wodzie nawet do czterech miesięcy, wyłapując w tym czasie szkodliwe substancje pochodzące ze statków, nielegalnych zrzutów czy innych źródeł. Dodatkowo, włosy są odnawialnym surowcem. W ponad 6-milionowym Rio, gdzie funkcjonuje wiele salonów fryzjerskich, ten składnik wydaje się tak naprawdę nie do wyczerpania. Jak na razie około 10 takich miejsc wspiera fundację Fiotar oddając jej ścięte włosy.
Niezwykłe właściwości włosów
W badaniach porównujących różne materiały mogące pełnić funkcję morskich filtrów, ludzkie włosy okazały się jednymi z najskuteczniejszych. Są w stanie wchłonąć nawet pięciokrotność własnej wagi w oleju. Głównym problemem pozostaje jednak utylizacja zużytych barier: zarówno ich spalanie, jak i kompostowanie są szkodliwe dla środowiska ze względu na zgromadzoną w nich ropę.
Amerykański zespół Matter of Trust pracuje obecnie nad technologią wypłukiwania substancji chemicznych, co umożliwiłoby wielokrotne wykorzystanie sakw z włosami. Przy odpowiednim rozwoju tej metody coraz więcej akwenów będzie można nieinwazyjnie oczyszczać ze szkodliwych zanieczyszczeń.
Źródła: EuroNews, Matter of Trust
Nasz autor
Olaf Kardaszewski
Absolwent Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie student magisterskiego kierunku Studiów Miejskich na tej samej uczelni. Interesuje się społecznymi i kulturowymi aspektami zmieniającego się świata, o czym chętnie pisze w swoich pracach. Współprowadzący projekt „Podziemna Warszawa” w National Geographic Polska. Uwielbia podróże, w trakcie których zawsze stara się obejrzeć mecz lokalnej drużyny piłkarskiej.

