Nie tylko płomienie. Dym pochodzący z pożarów zagraża ptakom. I to wiele miesięcy po katastrofie
Wielkie pożary lasów nie powodują zniszczenia tylko w miejscu, gdzie pojawił się ogień. Badacze wykazali, że toksyczny dym osłabia ptaki, prowadząc do spadku ich różnorodności gatunkowej nawet na terenach oddalonych o wiele kilometrów od samej katastrofy. Konsekwencje dla całego środowiska są trudne do przewidzenia.

Gdy w mediach pojawiają się doniesienia o pożarach lasów, pierwsze relacje skupiają się na bezpośrednich niszczycielskich skutkach żywiołu. Płomienie trawią tysiące hektarów roślinności, niszczą domy oraz dewastują lokalne siedliska zwierząt.
Okazuje się, że prawdziwy zasięg oddziaływania ognia nie kończy się w samym miejscu pożaru. Zdradliwym wrogiem okazuje się dym, który rozprzestrzenia się na setki kilometrów poza obszary objęte płomieniami. Naukowcy mają na to dowód.
Naukowcy śledzą migracje ptaków
Dr Sarah Meier, ekonomistka środowiskowa z ETH Zürich, wraz z prof. Ericiem Stroblem z Uniwersytetu w Bern postanowili sprawdzić, jak dym wpływa na przyrodę. Naukowcy przeanalizowali dane z North American Breeding Bird Survey z lat 2008–2022, obejmujące około 2800 tras obserwacji ptaków w USA.
Każda trasa liczy około 40 km i obejmuje 50 punktów, w których wolontariusze zliczają widziane i słyszane gatunki. Dane te połączono z precyzyjnymi pomiarami obciążenia pyłami zawieszonymi pochodzącymi z dymu pożarowego. Wyniki analiz opublikowano właśnie na łamach czasopisma „Journal of Environmental Economics and Management”.
Dym ogranicza bioróżnorodność ptaków
Wnioski z analiz jednoznacznie wskazują na konsekwencje zadymienia spowodowanego przez pożary. Im silniejsze było obciążenie dymem na danym terenie w poprzednim roku, tym niższa była różnorodność gatunkowa ptaków w kolejnym wiosennym lęgu. Wzrost zanieczyszczenia z poziomu średniego do znacznie wyższego powodował spadek liczby gatunków o około 3%. Ta liczba wydaje się mała? Nic bardziej mylnego. Na typowej trasie z 55 gatunkami oznacza to ubytek 1–2 gatunków, przy czym w najbardziej obciążonych miejscach spadek różnorodności był jeszcze silniejszy.
– Efekt nie jest ogromny, ale mierzalny. Nigdy też nie wiemy, które gatunki znikną i które z nich są szczególnie istotne dla danego ekosystemu. Dlatego nawet niewielki spadek liczebności może w najgorszym przypadku doprowadzić do zachwiania równowagi ekosystemu – komentuje dr Meier.
Czy dym jest na pewno winowajcą?
Pożarom lasów zwykle towarzyszą upały i susza, które same w sobie wpływają na ptaki. Aby upewnić się, że to sam dym odpowiada za te zmiany, badacze użyli zaawansowanych metod ekonometrycznych.
Porównywali te same obszary na przestrzeni lat, uwzględniając pogodę, użytkowanie gruntów oraz różnice w prowadzeniu obserwacji liczby ptaków. Według nich „efekt dymu” utrzymywał się nawet na trasach, wokół których w promieniu 5 km nie spłonął żaden las.
Co dym zrobił ptakom?
W ramach badania nie analizowano bezpośrednich zmian fizjologicznych u ptaków. Jednak wcześniejsze badania wskazują, że dym osłabia ptaki. Prowadzi do spadku masy ciała i uszkodzeń układu oddechowego (pod wpływem wdychania pyłu PM 2,5), a także zmienia ich zachowanie w okresie lęgowym.
Zanieczyszczenie dymem zmniejsza wskaźnik klucia się jaj, ogranicza przeżywalność i tempo wzrostu piskląt, a tlenek węgla z dymu może wręcz przenikać przez skorupki jaj, wykazując działanie toksyczne na zarodki. W szerszym ujęciu spadek różnorodności ptaków zagraża funkcjonowaniu całych ekosystemów. Ptaki pełnią bowiem kluczowe role: rozsiewają nasiona, zapylają rośliny oraz efektywnie kontrolują populacje szkodników.
– Kiedy płoną budynki, możemy stosunkowo łatwo oszacować koszty szkód. Jeśli chodzi o różnorodność biologiczną, jest to znacznie bardziej złożone. Istnieją inne konsekwencje pożarów lasów, które do tej pory ledwo zrozumieliśmy, chociaż mają one wpływ na społeczeństwo – ostrzega dr Meier.
Źródło: Journal of Environmental Economics and Management
Szukasz więcej inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler.
Nasz autor
Szymon Zdziebłowski
Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. przewodniki turystyczne po Egipcie oraz popularnonaukowe książki: „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” i „Bogowie Polski. Szamani, megality i zapomniane słowiańskie bóstwa”. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek.

