Zespół amerykańskich neurobiologów z University of Colorado Anschutz opublikował wyniki swoich wielomiesięcznych prac na łamach czasopisma naukowego „PLOS Pathogens”. Badacze wzięli pod mikroskop ludzki mikroglej. Co to takiego? To wyspecjalizowane komórki odpornościowe, które stale patrolują nasz układ nerwowy. Okazuje się, że wirus opryszczki (HSV-1) je infekuje.

WIDEO…

player placeholder

Jak wirus opryszczki wnika do naszego organizmu?

A skala zjawiska może być ogromna. Według szacunków Światowej Organizacji Zdrowia nosicielami wirusa HSV-1 są niemal cztery miliardy ludzi na całym świecie. Do zakażenia dochodzi najczęściej jeszcze we wczesnym dzieciństwie poprzez bezpośredni kontakt ze śliną nosiciela.

Po ustąpieniu pierwotnych objawów intruz wcale nie opuszcza naszego ciała. Wirus opryszczki przechodzi w stan długotrwałego uśpienia, ukrywając się w zwojach nerwów czuciowych, najczęściej w obrębie twarzy. Kiedy układ odpornościowy ulega osłabieniu, wirus reaktywuje się i przemieszcza wzdłuż włókien nerwowych z powrotem na powierzchnię skóry lub kieruje się w stronę mózgu.

Zobacz także:

Wielu pacjentów bagatelizuje nawracające pęcherzyki, traktując je wyłącznie jako nieestetyczną dolegliwość. Tymczasem patogen ten potrafi skutecznie omijać naturalne bariery obronne naszego organizmu. Staje się w ten sposób niepozornym zagrożeniem dla kluczowych zdolności poznawczych.

Awaryjny tryb komórek odpornościowych

Zadaniem wspomnianego wcześniej mikrogleju jest bieżące usuwanie martwych tkanek oraz pielęgnowanie połączeń neuronowych w mózgu. Przeprowadzone na laboratoryjnych myszach eksperymenty jednoznacznie wykazały, że wirus HSV-1 zmienia te funkcje.

Patogen wymusza na komórkach przejście w „tryb awaryjny”, niemal całkowicie upośledzając ich codzienne działania naprawcze. Ogniska wirusa zlokalizowano w konkretnych punktach pnia mózgu zwierząt, gdzie wywoływały one silną reakcję obronną.

System ostrzegawczy wpada w przester

Zaledwie sześć dni po zainfekowaniu gryzoni naukowcy zaobserwowali u nich ponad trzydziestokrotny wzrost sygnalizacji interferonowej. Oznacza to, że naturalny system ostrzegawczy komórek odpornościowych wszedł w stan niebezpiecznej nadaktywności.

Neurobiolog Christy Niemeyer zaznacza, że wirus nie tylko wywołuje silny stan zapalny, ale trwale przeprogramowuje działanie układu odpornościowego. Zamiast chronić i oczyszczać mózg, komórki mikrogleju skupiają się niemal wyłącznie na nierównej walce z nowym intruzem.

Prosta droga do neurodegeneracji i demencji

Porzucenie funkcji konserwacyjnych ma zgubne konsekwencje dla funkcjonowania całego narządu. Zatrzymanie naturalnego procesu oczyszczania (przez mikroglej) silnie sprzyja gromadzeniu się toksycznych białek, które z czasem bezpowrotnie niszczą sąsiadujące neurony.

Początkowe objawy takich uszkodzeń mogą być subtelne i przypominać zwykłe roztargnienie. Z czasem prowadzą jednak do nieodwracalnej utraty pamięci oraz całkowitego zaburzenia orientacji przestrzennej.

Identyczną utratę podstawowych funkcji ochronnych obserwuje się na co dzień u pacjentów cierpiących na stwardnienie rozsiane czy chorobę Alzheimera (i w ogóle choroby neurodegradacyjne). Jeśli dokładnie ten sam proces zachodzi u ludzi z opryszczką, to właśnie mogliśmy poznać mechanizm łączący infekcje wirusowe z demencją. A jeśli to zrozumiemy, to będzie mogli wreszcie położyć fundament do stworzenia skutecznych terapii chroniących starzejący się umysł.

Źródło: PLOS Pathogens