Reklama

Tylko w samych Stanach Zjednoczonych problemy ze zdrowiem psychicznym zgłasza blisko 23% dorosłych. Współczesna nauka desperacko szuka ratunku dla milionów pacjentów i coraz odważnie spogląda w stronę psychodelików.

W amerykańskim stanie Oregon uruchomiono pierwszy w kraju w pełni legalny i uregulowany prawnie program powszechnego dostępu do psylocybiny. Jego najnowsze wyniki dostarczają „potężnej dawki” optymizmu, choć badacze ostrzegają, że ten rewolucyjny lek ma swoje mroczne strony.

Z laboratorium do prawdziwego świata

Badania kliniczne nad psychodelikami trwają od lat.

jednak dla bezpieczeństwa niemal zawsze odbywały się w sterylnych warunkach i z udziałem wyselekcjonowanych pacjentów przyjmujących laboratoryjnie syntetyzowane odpowiedniki. Program w Oregonie rozpoczęty w 2023 roku to coś zupełnie innego. Pozwala on każdej osobie powyżej 21. roku życia na legalny dostęp do naturalnej psylocybiny (pochodzącej bezpośrednio z grzybów), podawanej pod okiem certyfikowanych opiekunów, którzy nie muszą posiadać klinicznego wykształcenia medycznego.

Naukowcy z Oregon Health & Science University sprawdzili, jak ten nieco kontrowersyjny model sprawdza się w praktyce. Pomiędzy listopadem 2024 a czerwcem 2026 roku przeanalizowali szczegółowe dane 346 klientów z 24 ośrodków. – Ten artykuł naukowy będzie cytowany przez dekady. To pierwsze na tak dużą skalę badanie monitorujące bezpieczeństwo i wpływ psylocybiny na zdrowie psychiczne na prawdziwych ludziach w prawdziwym świecie – przekonuje neurobiolożka dr Adrianne R. Wilson-Poe, współdyrektorka Open Psychedelic Evaluation Nexus.

Niesamowity spadek poziomu lęku i depresji

Uczestnicy otrzymywali pod nadzorem dawkę psylocybiny wynoszącą średnio 31,9 miligrama, a następnie poddawani byli szczegółowym ankietom oceniającym ich stan zdrowia na przestrzeni kolejnych trzech miesięcy. Wyniki, opublikowane właśnie w czasopiśmie „JAMA Network Open”, są imponujące.

Zaledwie miesiąc po sesji aż 92,2% uczestników uznało to doświadczenie za korzystne. Jeszcze wyraźniej pokazują to twarde dane długoterminowe. Po trzech miesiącach odsetek pacjentów zgłaszających umiarkowane do ciężkich objawy PTSD spadł z 48% do zaledwie 16,8%. W przypadku silnych stanów lękowych zanotowano spadek z 45,1%. do 13,2%, a w przypadku ciężkiej depresji – z 42,2% do 16,5% Równocześnie ogólna, deklarowana satysfakcja z życia w badanej grupie wzrosła z 63% do ponad 82%.

Mroczna strona terapii i ryzyko

Badacze uczulają jednak, że „magiczne grzyby” to nie panaceum dla każdego. U 4 badanych osób (stanowiących 1,2% grupy) wystąpiły poważne reakcje behawioralne wymagające pilnej interwencji medycznej. Jeden z pacjentów stał się agresywny i trafił do szpitala, inni zgłaszali gwałtowne nasilenie depresji, bezsenność oraz pojawienie się myśli samobójczych.

Kto źle zareagował na psylocybinę?

Wszystkie te osoby mały podobny profil – nigdy wcześniej nie miały styczności z psychodelikami, zmagały się z nasilonymi objawami chorobowymi przed sesją i otrzymały stosunkowo wysokie dawki substancji (od 25 do 50 mg). To dowód na to, że brak doświadczenia, wyższa dawka i kruchość psychiczna znacząco zwiększają ryzyko „złego tripu” i powikłań.

– To, że nie mamy tu do czynienia z rygorystycznym [laboratoryjnym – przyp. red.] modelem medycznym, nie oznacza, że pacjenci nie mogą czerpać z tego ogromnych korzyści dla zdrowia psychicznego – twierdzi dr Todd Korthuis, główny autor badania. Naukowiec apeluje jednocześnie o rozsądek – osoby z obciążeniami zdrowotnymi lub przyjmujące na stałe leki powinny bezwzględnie skonsultować chęć udziału w takich programach ze swoim lekarzem prowadzącym. Psylocybina przynosi nadzieję, ale wiąże się z ryzykiem.

Źródło: JAMA Network Open

Szukasz więcej inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler.

Nasz autor

Jonasz Przybył

Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.
Jonasz Przybył
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...