Reklama

Zamiast wyrzutów sumienia z powodu godzin spędzonych przed ekranem, warto spojrzeć na nadchodzący miesiąc z perspektywy neurobiologicznej i psychologicznej. Śledzenie zmagań najlepszych piłkarzy globu uruchamia w naszych organizmach mechanizmy, które skutecznie chronią nas przed plagami współczesności: samotnością oraz stanami depresyjnymi.

Mistrzostwa Świata 2026 – początek globalnej fiesty

Mecz otwarcia pomiędzy reprezentacją Meksyku a RPA – odbywający się 11 czerwca 2026 roku o g. 21:00 polskiego czasu na legendarnym stadionie Azteca w Meksyku – oficjalnie inauguruje 23. edycję mundialu. Turniej organizowany wspólnie przez Stany Zjednoczone, Kanadę i Meksyk jest pod wieloma względami historyczny.

Po raz pierwszy na murawę wybiegną reprezentacje aż 48 krajów, a kibice z całego świata zjednoczą się w przeżywaniu sportowych dramatów. Zbiorowe emocje wpłyną na nasz dobrostan. Okazuje się, że one są nam po prostu potrzebne. Nie mistrzostwa. Emocje.

Twarde dane z brytyjskich laboratoriów

Analizy przeprowadzone przez psychologów z Anglia Ruskin University w Wielkiej Brytanii pokazują kibicowanie w nowym świetle. Wykorzystując dane od 7209 dorosłych osób (w wieku 16–85 lat), badacze udowodnili, że ludzie regularnie uczestniczący w wydarzeniach sportowych wykazują wyraźnie wyższą satysfakcję z życia oraz silniejsze poczucie, że ich codzienność ma głębszy sens. Co kluczowe dla milionów fanów zasiadających przed telewizorami – oglądanie meczów na ekranie daje zbliżony, silny efekt ochronny.

Częstotliwość śledzenia transmisji w sieci lub telewizji bezpośrednio koreluje z obniżeniem wskaźników depresji oraz rzadszym zgłaszaniem stanów lękowych. Im częściej oglądamy sport, tym mniejsze jest prawdopodobieństwo wystąpienia symptomów obniżonego nastroju.

Czy pławienie się w cudzej chwale działa?

Dlaczego kibicowanie tak silnie na nas działa? Odpowiedzią jest teoria tożsamości społecznej. Jako gatunek instynktownie poszukujemy przynależności do grup, z którymi dzielimy wspólny mianownik. Oglądając Mistrzostwa Świata 2026 stajemy się częścią potężnej globalnej społeczności, co daje nam podświadome oparcie społeczne i emocjonalne.

Naukowcy z belgijskiego uniwersytetu KU Leuven opisali mechanizm określany jako „pławienie się w cudzej chwale” (ang. basking in reflected glory). Kiedy nasza drużyna wygrywa, nasz mózg interpretuje ten sukces jako nasze osobiste osiągnięcie, co momentalnie poprawia samoocenę.

Co fascynujące, w przypadku dotkliwej klęski nasz umysł błyskawicznie uruchamia strategię obronną zwaną „odcinaniem się od cudzej porażki” (ang. cutting off reflected failure). Podświadomie dystansujemy się wtedy od przegranych („oni przegrali”, a nie „my przegraliśmy”), aby skutecznie chronić nasze psychiczne zdrowie przed związanym z tym dyskomfortem.

Mózg kocha masowe emocje – warto oglądać mecze

To zjawisko ma swoje bezpośrednie odzwierciedlenie w anatomii. Badania neuroobrazowe przeprowadzone w Japonii wykazały, że struktury mózgu odpowiedzialne za system nagrody i poczucie przyjemności aktywują się znacznie mocniej, gdy oglądamy dyscypliny najbardziej popularne (takie jak piłka nożna), w porównaniu do sportów bardziej niszowych (np. golfa).

Oznacza to, że nasz dobrostan rośnie nie przez sam fakt patrzenia na poruszającą się piłkę, ale przez świadomość, że miliony innych ludzi w tym samym momencie dzielą z nami dokładnie to samo uniesienie. Śmiało włączajmy więc telewizory i kibicujmy wspólnie ze znajomymi – nauka potwierdza, że przeżywanie Mistrzostw Świata 2026 to doskonały trening dla naszej psychiki. Szkoda tylko, że nie możemy kibicować naszym rodakom – wśród 48 drużyn na pewno można jednak znaleźć chociaż jednego nowego ulubieńca.

Źródło: Science Alert

Nasz autor

Jonasz Przybył

Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.
Jonasz Przybył
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...