Na początku czerwca po niewidocznej stronie Księżyca osiadł lądownik Chang’e 6. Był to wielki technologiczny sukces Chin. Teraz przyszedł następny. Dzisiaj rano na pustyni w Mongolii Wewnętrznej wylądowała kapsuła z księżycowym regolitem.
WIDEO…
To zwieńczenie całej misji Chang’e 6. Jej zadaniem było pozyskanie próbek z niewidocznej strony Księżyca – pierwsze w historii. Ten cel został właśnie osiągnięty. Tym samym Chińczycy znaleźli się w posiadaniu bezcennego naukowo materiału: księżycowych skał z Basenu Biegun Południowy-Aitken. To największy i jeden z najstarszych kraterów naturalnego satelity Ziemi.
Długa droga na niewidoczną stronę Księżyca
Misja Chang’e 6 rozpoczęła się 3 maja 2024 roku. Wówczas z Ziemi został wystrzelony lądownik wraz z dodatkowymi modułami. Pięć dni później dotarł na orbitę Księżyca. Pozostawał na niej kolejne trzy tygodnie. W tym czasie Chińczycy przygotowywali się do najbardziej ryzykownej części projektu: lądowania.
Zostało ono przeprowadzone na początku czerwca. Wszystko przebiegło zgodnie z planem. Po kilkunastu minutach lądownik – wspomagany kamerą i skanerem z laserem 3D – osiadł w kraterze Apollo znajdującym się w Basenie Biegun Południowy-Aitken. Następnym krokiem było wwiercenie się w powierzchnię Srebrnego Globu na głębokość nawet 2 m. By to się udało, Chang’e 6 został wyposażony w wiertło oraz ramię z czerpakiem do pobierania materiału. W sumie lądownik pozyskał około 2 kg bezcennych skał.
Czego możemy dowiedzieć się o Księżycu dzięki nowym próbkom?
Ta ilość sama w sobie nie jest imponująca. Misje Apollo – sprzed pięćdziesięciu lat – dały Amerykanom prawie 400 kg księżycowego regolitu. Kilkaset gramów tego materiału mają również Rosjanie dzięki misjom Luna. Zaś Chińczycy uzyskali 1,73 kg dzięki poprzedniczce Chang’e 6 – Chang’e 5. Misja ta lądowała w masywie wulkanicznym Mons Rümker, w północno-zachodniej części widocznej strony Srebrnego Globu.
Dwa kilogramy Księżyca, które dzisiaj wylądowały w Mongolii, są jednak jedyne w swoim rodzaju. Pochodzą z tej półkuli Srebrnego Globu, której nigdy nie widać z Ziemi. Księżyc i Ziemia znajdują się w obrocie synchronicznym. Okres obrotu Księżyca wokół własnej osi równa się czasowi jego obiegu wokół Ziemi. Skutek? Księżyc jest stale zwrócony do nas tą samą półkulą. Druga zaś – ta właśnie, gdzie działał Chang’e 6 – pozostaje niewidoczna.
Krater Apollo i Basen Biegun Południowy-Aitken znajdują się na tej niewidocznej połowie. Ta druga struktura jest najgłębszym i największym kraterem na Księżycu. Basen Biegun Południowy-Aitken uformował się 4,2-4,3 mld lat temu, a więc na samym początku istnienia Układu Słonecznego. Nieco później nastąpiło tzw. Wielkie Bombardowanie – okres, kiedy powstało większość kraterów uderzeniowych na Srebrnym Globie. Próbki z niewidocznej strony Księżyca mogą pomóc odsłonić najstarszą geologiczną historię naturalnego satelity Ziemi. Być może dowiemy się, czy BBPA powstał w trakcie Wielkiego Bombardowania, czy też niezależnie od niego.
Dzieciństwo Księżyca było bardzo burzliwe. Naturalny satelita Ziemi przechodził wówczas potężne przemiany geologiczne. Ich rezultatem są bogate w tytan skały bazaltowe, które dziś znajd...
Z ilu części składała się misja Chang’e 6?
W skład misji Chang’e 6 wchodziły cztery główne moduły. Pierwszym był orbiter, drugim lądownik. Wraz z lądownikiem na Księżyc przyleciał również nieduży pojazd, który oddalił się na niewielki dystans od lądownika i zrobił jego zdjęcia (jedno z nich ilustruje ten artykuł).
Czwartym urządzeniem był moduł wznoszący – nieduża rakieta, które zadaniem było przetransportowanie próbek do orbitera. Moduł wznoszący wystartował już 3 czerwca, a 6 czerwca przydokował do orbitera. 21 czerwca próbki opuściły orbitę Księżyca i rozpoczęły czterodniową podróż w stronę Ziemi.
Chiny nie zamierzają poprzestać na Chang’e 6. Kolejne misje – Chang’e 7 i Chang’e 8 – mają wystartować w 2026 i 2028 r. Natomiast w następnej dekadzie Chińczycy planują założenie bazy w pobliżu południowego bieguna Księżyca.
Nasz ekspert