Gdzie spędzali w XIX wieku letnie wakacje cesarz Franciszek Józef I i cesarzowa Sisi? Właśnie w Salzkammergut. To malowniczy, niemal magiczny region, w którym monumentalne masywy górskie odbijają się w turkusowych wodach jezior. Ta perła Austrii oferuje krystalicznie czyste powietrze, spektakularne widoki i liczne atrakcje – bez względu na porę roku.

WIDEO…

player placeholder

Hallstatt

Zaraz po przyjeździe wybieram się do Hallstatt. To klimatyczne, bajkowe miasteczko. Odbicie miasta w jeziorze, pastelowe domki przyklejone do skał, widok jeziora otoczonego górami – wszystko wygląda jak ilustracja z baśni. Miejsce tak magiczne, że w Chinach wybudowano – bez wiedzy władz i mieszkańców Hallstatt – jego pełnoskalową replikę.

Zanurzam się w wąskie uliczki pełne drobnych ozdób zdobiących podwórka. Chłonę niepowtarzalną atmosferę miasteczka, czując się tak, jakbym nagle znalazł się w filmie o Harrym Potterze. Najlepiej przyjechać tu wcześnie rano, zanim pojawią się tłumy.

Zobacz także:

„W Hallstatt mieszka około 740 osób, a w sezonie odwiedza nasze miasto nawet 10 000 turystów dziennie!” – mówi Cristina, Włoszka, która zakochała się w Austriaku i mieszka tu od ponad 20 lat. Pokazuje mi wąską drogę między domami, którą – omijając tłum turystów – docieram do kościoła.

Za nim znajduje się niewielki cmentarz, tak mały, że z czasem zabrakło na nim miejsca. Dlatego powstało ossuarium – słynna Kaplica Czaszek. Znajduje się tu 1200 ręcznie zdobionych czaszek zmarłych mieszkańców. Około 15–20 lat po pogrzebie ekshumowano je, a następnie – przed umieszczeniem w kaplicy – polerowano i wybielano na słońcu, nadając im charakterystyczny kremowy odcień. To symboliczne i niezwykłe miejsce. Cisza kaplicy i niemal namacalne obcowanie ze zmarłymi skłaniają mnie do refleksji.

Zwieselalm
Zwieselalm. fot. Michał Birnbach
Zwieselalm
Zwieselalm. fot. Michał Birnbach
Krowy o poranku
Krowy o poranku. fot. Michał Birnbach
Hallstatt
Hallstatt. fot. Michał Birnbach
Gosau
Gosau. fot. Michał Birnbach
Jazda kolejką Schafbergbahn to niezapomniane przeżycie
Jazda kolejką Schafbergbahn to niezapomniane przeżycie. fot. Michał Birnbach
Zwieselalm to wymarzone miejsce na piesze wędrówki
Zwieselalm to wymarzone miejsce na piesze wędrówki. fot. Michał Birnbach
Pavel z Czech wspina się po via ferrata
Pavel z Czech wspina się po Via Ferrata. fot. Michał Birnbach
Gosau oferuje liczne możliwości aktywnego wypoczynku
Gosau oferuje liczne możliwości aktywnego wypoczynku. fot. Michał Birnbach
Jaskinia Lodowa zachwyca swoimi formacjami
Jaskinia Lodowa zachwyca swoimi formacjami. fot. Michał Birnbach
Formacje lodowe fascynują kolorami
Formacje lodowe fascynują kolorami. fot. Michał Birnbach
Hallstatt – jedno z najpiękniejszych miasteczek Austrii
Hallstatt – jedno z najpiękniejszych miasteczek Austrii. fot. Michał Birnbach

Dachstein-Krippenstein

Jest połowa września. Poranek następnego dnia jest pochmurny, a prognoza pogody nie napawa optymizmem. Dlatego decyduję się wybrać do Dachstein-Krippenstein, aby zwiedzić jaskinie Mammuthöhle i Rieseneishöhle.

Odkryta w 1910 roku Jaskinia Mamucia zachwyca potężnymi formacjami skalnymi. Jedna z ciekawostek o Austrii mówi, że to jedna z największych jaskiń krasowych w tym kraju. Dotychczas zbadano już około 70 km korytarzy, które oszałamiają skalą i rozmachem.

Z kolei Jaskinia Lodowa fascynuje pięknem zjawiskowo oświetlonych lodowych formacji. Na powierzchni 5 tysięcy m² znajduje się aż 13 tysięcy m³ lodu, mieniącego się różnorodnymi kolorami.

Gosausee i Zwieselalm

Salzkammergut to nie tylko jaskinie, ale przede wszystkim kraina turkusowych jezior i imponujących gór. Dlatego trzeciego dnia wybieram się nad Gosausee.

Jezioro oferuje mnóstwo atrakcji: ścieżki rowerowe, piesze wędrówki w górach, a nawet wspinaczkę. Jest wcześnie rano, więc idąc malowniczą ścieżką wokół jeziora, mijam jeszcze niewielu turystów: rodziny z dziećmi, rowerzystów i samotnych spacerowiczów. Wystarczy jednak spojrzeć w górę, by dostrzec alpinistów wspinających się po via ferrata, która miejscami przebiega tuż obok ścieżki.

Gosausee to przede wszystkim niemal nierealny pejzaż. Chłonę ten widok – rozświetlone porannym słońcem zbocza gór odbijające się w turkusowej wodzie tworzą prawdziwy spektakl natury. Po spacerze wjeżdżam kolejką linową Gosaukammbahn na Zwieselalm. Ten górski taras na wysokości około 1400 m n.p.m. oferuje panoramiczne widoki na majestatyczny masyw Dachstein i jezioro.

Resztę dnia spędzam na wędrówce. Są tu przyjemne szlaki prowadzące przez lasy i alpejskie hale. Miłośnicy mocnych wrażeń mogą wspiąć się na szczyt Donnerkogel „Drogą do Nieba” – prowadzącą nad ogromnym wąwozem metalową drabiną o długości 40 metrów.

Po wędrówce można odpocząć w górskich schroniskach serwujących lokalne specjały. Wszechobecny spokój alpejskiej natury i spektakularne krajobrazy sprawiają, że łatwo stracić poczucie czasu. Muszę jednak przyspieszyć kroku, żeby zdążyć na ostatni zjazd kolejki o 17:00.

Wieczorem wracam nad jezioro. Widać stąd szczyty gór oświetlone czerwonym światłem zachodzącego słońca. Niespodziewanie spotykam na ścieżce pasące się na wolności krowy. To zabawne i pełne uroku doświadczenie. Nie mogę sobie odmówić fotograficznej „sesji portretowej” z modelkami.

Schafbergbahn

To ostatni dzień mojej wyprawy. Chcę doświadczyć jednego z tzw. pięciu skarbów regionu (5 Schätze). Funkcjonująca od 1893 roku Schafbergbahn to najbardziej stroma kolej zębata w Austrii i niezapomniane przeżycie, które wywołuje uśmiech na twarzy każdego pasażera.

Czerwone wagoniki powoli wspinają się po stromych zboczach, a ja podziwiam przez okno zmieniający się krajobraz. W ciągu 35 minut pokonujemy zaledwie 6 kilometrów, ale aż 1190 metrów przewyższenia. Być może powinienem już przyzwyczaić się do tutejszych widoków, ale panorama ze szczytu ponownie zapiera mi dech w piersi.

Dachstein-Salzkammergut to zjawiskowy region, w którym można doświadczać piękna natury, podziwiać górskie pejzaże, uprawiać sport i jednocześnie zanurzyć się w lokalnej kulturze i tradycji. Unikatowa atmosfera, dziedzictwo kulturowe i regionalna kuchnia tworzą nieodparty urok tego miejsca. To właśnie dlatego region został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Dla mnie ta podróż była piękną i niezapomnianą przygodą. Możliwość zetknięcia się z austriacką kulturą, lokalną kuchnią, a przede wszystkim odbicia barw jesieni w turkusowych jeziorach i panoram oglądanych z alpejskich szczytów to doświadczenie, które na zawsze pozostanie w mojej pamięci. Wspomnienie bajki, w której przez krótką chwilę byłem.

Źródło: National Geographic Traveler