Barcelona jest pierwszym miejscem w Europie, gdzie wypróbowano tę metodę. Wcześniej zastosowano ją w Singapurze. Choroby zakaźne przenoszone przez komary stanowią coraz większy problem, ze względu na rozprzestrzenianie się gatunków inwazyjnych, czemu sprzyjają zmiany klimatyczne. W Europie największe obawy budzi komar tygrysi (Aedes albopictus), który doskonale przystosował się do życia w środowisku miejskim. To właśnie przeciwko niemu przeprowadzono akcję w Barcelonie.
WIDEO…
Komar tygrysi – nowy, groźny gość w Europie
Komar tygrysi może przenosić choroby takie jak denga i chikungunya. Występuje już stale w 16 krajach europejskich, w tym w Hiszpanii, co doprowadziło do rekordowej liczby zachorowań. W sierpniu 2026 Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) ostrzegło, że należy podjąć bardziej zdecydowane kroki w walce z chorobami przenoszonymi przez komary. Najbliżej Polski gatunek ten stwierdzono na terenie Słowacji.
Komar tygrysi potrafi rozmnażać się w niezwykle małych zbiornikach wody, nawet w śmieciach z odrobiną deszczówki. Oznacza to, że tradycyjne metody, takie jak stosowanie środków owadobójczych, nie przynoszą dobrych rezultatów.
Bezpłodność, czyli nowy sposób na komara
Dlatego naukowcy, we współpracy z projektem Google o nazwie Debug oraz firmą Rentokil, zastosowali innowacyjną metodę: ubezpłodnienie. Wykorzystuje ona fakt, że samice wielu gatunków owadów łączą się w pary tylko raz w życiu. Jeśli więc do kopulacji dojdzie z bezpłodnym samcem, z ich jaj nie wyklują się larwy. W latach 50. i 60. XX wieku metoda ta pozwoliła całkowicie wyeliminować muchę śrubową (Cochliomyia hominivorax) z terenów USA i Meksyku.
Do tej pory sterylne samce uzyskiwano poprzez naświetlanie promieniowaniem, co skracało ich żywotność i zmniejszało szanse na rozród. Aby obejść ten problem, w projekcie Debug zaprzężono do pracy pasożytniczą bakterię Wolbachia, która zakaża wiele gatunków owadów.
Zakaźna bakteria w służbie nauki
Wolbachia jest przekazywana z pokolenia na pokolenie w jajach, a jedną z jej specyficznych właściwości jest blokowanie zdolności zakażonych samców do zapłodnienia jaj samic, które nie są zakażone lub noszą inny szczep tego pasożyta.
Innymi słowy, samce komarów zakażone bakterią Wolbachia, choć przystępują do rozrodu, nie mogą wydać potomstwa. Z informacji przekazanych przez Rentokil i Debug wynika, że we wcześniejszych, niewielkich próbach przeprowadzonych w Rzymie, wypuszczenie zakażonych samców zmniejszyło liczbę zdolnych do rozwoju jaj o blisko 90 procent.
Komary lecą z Florydy do Barcelony
W Barcelonie wypuszczanie owadów rozpoczęło się w połowie sierpnia 2026, po uzyskaniu wymaganych zgód lokalnych instytucji. Co tydzień w ośrodku hodowlanym Debug w Miami na Florydzie hoduje się 80 000 samców, które następnie są transportowane samolotami do Hiszpanii. Akcja, finansowana przez Rentokil i Debug, potrwa do połowy listopada i zostanie powtórzona w maju 2027.
Jednym z wyzwań związanych z tą metodą jest konieczność niezwykle precyzyjnego oddzielania samców od samic. Zapobiega to przypadkowemu wypuszczeniu płodnych samic i ewentualnemu rozprzestrzenieniu się bakterii Wolbachia w lokalnej populacji, co mogłoby zagrozić innym gatunkom owadów.
Projekt Debug wykorzystuje do tego celu zautomatyzowany proces oparty na rozpoznawaniu obrazu przez sztuczną inteligencję, choć jak przyznają sami jego twórcy, nie jest jeszcze doskonały. Jednak hodowane i wypuszczane komary mają w sobie ten sam szczep bakterii Wolbachia, który występuje już w Hiszpanii. Nie ma więc ryzyka wprowadzenia do środowiska obcych szczepów.
Dobre wyniki eksperymentu w Singapurze
W Singapurze samce komara egipskiego (Aedes aegypti) zakażone bakterią Wolbachia zostały wypuszczone w niektórych częściach miasta. Inne obszary pozostawiono bez interwencji, żeby ocenić skuteczność tej metody. Badanie opublikowane na początku tego roku wykazało, że liczba zachorowań na dengę zmalała aż o 70 procent. Poziom ochrony mógłby być jeszcze wyższy, gdyby procedurą objęto całe miasto.
Choć nie ma jednego, magicznego rozwiązania, które powstrzyma rozprzestrzenianie się komarów i przenoszonych przez nie chorób, nowa metoda wygląda bardzo obiecująco. Debug stara się o zezwolenia na przeprowadzenie podobnych akcji na Florydzie i w Kalifornii.
Naukowcy pracują także nad tzw. napędami genowymi, które rozprzestrzeniałyby się w populacjach komarów, doprowadzając do ich całkowitego wyginięcia lub blokując zdolność przenoszenia zakażeń.
Źródło: New Scientist