Mimo że ten zabytek nie ma kilku tysięcy lat, to można uznać go za znalezisko archeologiczne. Dlatego pracownicy „Gospodarstwa Rolnego Suflidowo Oddział w Lipinie” poinformowali o odkryciu Urząd Gminy w Dołhobyczowie, który przekazał tę wiadomość do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków (WUOZ) w Lublinie.

WIDEO…

player placeholder

Oględzin artefaktu dokonał 16 września archeolog dr Bartłomiej Bartecki – dyrektor Muzeum w Hrubieszowie. Co na ten moment wiemy o znalezisku?

Trzymetrowa rura i żeliwne godło

Kierownik gospodarstwa, Bartłomiej Kawka, wskazał dokładną lokalizację odkopania słupa. Był usytuowany tuż przy dawnej drodze gruntowej, wzdłuż której w przeszłości przebiegała linia graniczna. Dla archeologów bardzo istotny jest kontekst znaleziska, a nie tylko sam artefakt. Dzięki temu są w stanie lepiej zinterpretować odkrycie.

Zobacz także:

Słup zachował się w zaskakująco dobrym stanie technicznym. Konstrukcja ma postać metalowej rury o długości około 3 metrów.

Na jej zwieńczeniu zamontowana jest masywna, żeliwna tablica informacyjna z niewielkim uszkodzeniem widocznym w lewej dolnej części. Centralnym punktem tablicy jest starannie wykonany relief przedstawiający dwugłowego orła Cesarstwa Austriackiego z zamkniętą koroną. Na podstawie analizy napisów stało się jasne, że jest to dawny słup graniczny.

Bezpośrednio pod godłem widnieje czytelna inskrypcja w języku niemieckim: „C.K. OESTERR GRENZE DES KÓNIGER GALIZIEN nr 460”. Umieszczenie indywidualnego numeru 460 świadczy o precyzyjnej ewidencji punktów granicznych prowadzonej przez ówczesne władze austriackie.

Wiek zagadkowego artefaktu

Kluczowym etapem badania znaleziska była precyzyjna identyfikacja okresu, z którego pochodzi. Eksperci zestawili miejsce odkrycia z chronologią zmian granic rozbiorowych z Austrią.

Słup graniczny ma około 3 metry długości
Słup graniczny ma około 3 metry długości/Fot. WUZO Lublin

„Z analizy miejsca odkrycia tego słupa granicznego w odniesieniu do przebiegu granic rozbiorowych z Austrią wynika, że nie jest to granica z pierwszego rozbioru Polski z 1772 r., która przebiegała zdecydowanie bardziej na północ od miejsca znalezienia tego słupa, po linii Sandomierz - na północ od Zamościa – po Hrubieszów” – czytamy we wpisie Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie na Facebooku.

Dodano, że w grę nie wchodzi też granica po trzecim rozbiorze z 1795 r., która sięgała aż pod Warszawę i dalej po Narew i Bug.

Wojna 1809 roku i powstanie nowej linii granicznej

Jedynym i w pełni spójnym wyjaśnieniem okazał się przebieg granicy ustalony po zwycięskiej wojnie Księstwa Warszawskiego z Austrią w 1809 roku. W wyniku tego sukcesu militarnego Polacy odzyskali znaczne obszary, w tym Lublin, Sandomierz, Olkusz, Kraków oraz Zamość.

Nowo wytyczona granica biegła wówczas na południe od miejscowości Luchów, Tarnogród, Obsza, Susiec, Tomaszów Lubelski, Telatyn i Dołhobyczów, docierając aż do rzeki Bug. Właśnie w ten konkretny przebieg dawnej linii państwowej idealnie wpisuje się punkt graniczny odkopany w Lipinie.

Jak przekazał WUOZ, taki przebieg granicy z Austrią został utrzymany i zatwierdzony po zakończeniu wojen napoleońskich, na Kongresie Wiedeńskim w 1815 r. „Wówczas też przemianowano Księstwo Warszawskie na Królestwo Polskie, które znalazło się w obrębie Cesarstwa Rosyjskiego” – wskazał konserwator zabytków.

Co dalej ze znaleziskiem?

Zgodnie z decyzjami podjętymi po oględzinach, zabytkowy słup graniczny trafi w najbliższym czasie do zbiorów Muzeum w Hrubieszowie. Stanie się eksponatem przybliżającym odwiedzającym burzliwe dzieje naszego kraju.

Źródło: WUOZ w Lublinie