W konkursie może wziąć udział każdy – bez opłat i bez konieczności posiadania profesjonalnego aparatu. Liczy się nie tylko jakość fotografii, lecz przede wszystkim pomysł oraz tytuł, który pozwala dostrzec ukrytą w kadrze zasadę, zależność albo matematyczne pojęcie. O idei projektu i tegorocznych nowościach opowiada nam jego pomysłodawczyni oraz przewodnicząca jury, dr hab. Małgorzata Makiewicz, prof. Uniwersytetu Szczecińskiego i Akademii Pedagogiki Specjalnej.
WIDEO…
Wszystko zaczęło się od cienia piłki
Pomysł połączenia matematyki z fotografią narodził się z poszukiwania sposobu, który pozwoliłby uczniom i studentom zobaczyć w matematyce coś więcej niż szkolne równania. Przełomowy okazał się zwyczajny kadr przedstawiający dziecko bawiące się piłką na tarasie.
– Moją ciekawość przyciągnął cień, który rzucała ta piłka na posadzkę. Cień miał kształt elipsy. Po kilkunastu minutach rozmowy powstała długa lista modyfikacji zagadnienia: jak będzie wyglądał cień, gdy zmieni się położenie oświetlenia? Czy w dalszym ciągu cieniem będzie elipsa? A co się stanie, gdy cień będzie padał na schody? – wspomina prof. Małgorzata Makiewicz.
Jedno zdjęcie uruchomiło cały proces matematycznego rozumowania: stawianie pytań, formułowanie przypuszczeń, przewidywanie i dowodzenie. Pokazało również, że fotografia może ułatwić przejście od dobrze znanego świata piłek, drzew czy skrzynek z jabłkami do abstrakcyjnego świata sfer, funkcji, stożków i prostopadłościanów. – Wtedy rozpoczął się mój spacer w krainie nauki i sztuki, który trwa do dzisiaj – mówi pomysłodawczyni konkursu.
Pierwsza edycja „Matematyki w obiektywie” odbyła się w 2010 roku. Tegoroczna jest już siedemnastą odsłoną przedsięwzięcia organizowanego przez Uniwersytet Szczeciński i Akademię Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie.
Jak sfotografować coś, czego nie widać?
Zadanie tylko z pozoru wydaje się proste. Matematyczne obiekty, takie jak funkcja, symetria czy prawdopodobieństwo, nie istnieją przecież w materialnej postaci. Trzeba je najpierw rozpoznać w otoczeniu, a następnie opowiedzieć o nich za pomocą obrazu i słów.
– „Matematyka w obiektywie” to najtrudniejszy konkurs fotograficzny na świecie. Dlaczego? Bo obiekty „królowej nauk” w zasadzie są niewidzialne. Aby się nimi dobrze posługiwać, należy wyćwiczyć wyobraźnię – tłumaczy prof. Makiewicz.
Pomaga w tym tytuł nadany fotografii. To on może sprawić, że muszla ślimaka zacznie kojarzyć się ze złotą spiralą, oczy heterochromicznego kota z asymetrią, a chipsy wysypane z tuby – z paraboloidą hiperboliczną.
Zdaniem badaczki autor nakłada w ten sposób na obraz „matematyczny filtr”. Fotografia nie musi więc przedstawiać podręcznikowego przykładu figury geometrycznej. Znacznie ważniejsze jest skojarzenie, które uruchamia u odbiorcy. Potwierdzają to również badania nad intuicyjnym rozumieniem geometrii wskazujące, że zdolność rozpoznawania pewnych zależności przestrzennych wyprzedza formalną edukację.
Matematyka kryje się w kościele, lesie i kuchni
Archiwum konkursu obejmuje około 180 tys. prac. Uczestnicy znajdowali matematykę między innymi w symetrycznych sklepieniach kościołów, ornamentach przypominających fraktale, mozaikach posadzek, ludzkim ciele, biżuterii, meblach oraz dekoracjach.
Czasami najciekawsze pomysły rodzą się podczas najzwyklejszych czynności. Zbieranie grzybów może prowadzić do skojarzenia z teorią zbiorów, przesiewanie mąki z sitem Eratostenesa, a dekorowanie babeczek z zasadą szufladkową Dirichleta.
Prof. Makiewicz sama zauważyła niedawno matematyczny wzór w pęczku koperku wstawionym do wody. – Rano spostrzegłam, że gałązki, które były zanurzone w wodzie, wygięły się, przypominając spirale logarytmiczne. Matematykę można dostrzec nawet tam, gdzie się jej nie spodziewasz. Zadziwienie jest istotą dobrej fotografii – opowiada.
Tytuł może całkowicie zmienić znaczenie zdjęcia
Fotografia konkursowa powinna tworzyć z tytułem jedną opowieść. Piękny kadr nie zawsze wystarczy, jeśli jego nazwa jedynie dosłownie opisuje przedstawiony obiekt.
Przewodnicząca jury przywołuje zdjęcie muchomora, którego czerwony kapelusz mógł zostać przedstawiony jako wycinek sferyczny z białymi, izolowanymi punktami. Autor nazwał fotografię po prostu „Muchomor”, przez co nie wykorzystał jej matematycznego potencjału.
Odwrotnym przykładem jest praca wykonana na plaży przez dziesięcioletniego chłopca. Światło przechodzące przez trzy kolorowe mieszadełka utworzyło zachodzące na siebie koła oraz dwie dodatkowe barwy. Zdjęcie otrzymało tytuł „1+1+1=5, czyli optyka na wakacjach”. – Trudno znaleźć lepszy tytuł – ocenia prof. Makiewicz.
W pamięci jurorki pozostała również fotografia znaku STOP i czerwonego światła nazwana „Podwójnym przeczeniem”, a także „Prawdopodobieństwo złowienia”, „Rzutowanie na ostro” oraz „Zamrożona pajęcza spirala”.
Oceniający zwracają uwagę na kompozycję, światło i harmonię kadru, ale największe uznanie zdobywają prace pokazujące oryginalne spojrzenie na widzialne i niewidzialne piękno matematyki. Podobne znaczenie pomysłowości i świadomego budowania kadru podkreślają jurorzy Wielkiego Konkursu Fotograficznego National Geographic.
Przypadkowe zdjęcie może prowadzić do odkrycia
Dobry kadr nie zawsze musi być wynikiem precyzyjnie zaplanowanej sesji. Czasami przypadek staje się początkiem matematycznego odkrycia.
W 2019 roku Bruno Stangret zgłosił fotografię „Cyclists on cycloids”. Podczas wykonywania wieczornego zdjęcia między aparatem a fotografowanym budynkiem przejechał peleton. Lampki LED zamocowane przy kołach rowerów pozostawiły na obrazie niespodziewany świetlny ślad.
Nie była to sinusoida ani funkcja wielomianowa. Światła narysowały cykloidę – krzywą wyznaczaną przez punkt okręgu toczącego się po linii prostej. Przypadkowy element kadru nabrał znaczenia dzięki uważnej obserwacji autora. – Nie sam aparat jest kluczowy, ale oko i umysł fotografa – zaznacza prof. Makiewicz.
Smartfony coraz częściej zastępują w konkursie tradycyjne aparaty. Nie przekreśla to wartości zdjęcia, podobnie jak w innych konkursach fotograficznych, w których telefon stał się pełnoprawnym narzędziem fotografa.
Fotografia może odczarować matematykę
„Matematyka w obiektywie” jest częścią szerszego projektu naukowo-dydaktycznego Mathematics in Focus. Obejmuje on badania dotyczące dydaktyki matematyki i mediów, a także wystawy, publikacje, konferencje oraz warsztaty dla uczniów i nauczycieli.
Prof. Makiewicz przez ponad dziesięć lat pracowała w szkole, gdzie uczyła matematyki i logiki. Organizowała również matematyczne wycieczki, zajęcia w ciemni fotograficznej oraz warsztaty łączące matematykę z fotografią. Na podstawie tych doświadczeń opracowała koncepcję „fotoedukacji matematycznej”.
– Poprzez sztukę fotografii przenosimy ucznia z przestrzeni formalnego rygoru matematycznego, który dla niektórych jest w danej chwili nie do zniesienia, do krainy pomysłów, barw i malowania światłem. W tej krainie często dochodzi do subiektywnych odkryć, zadziwienia i radości z poznania – wyjaśnia.
Badania eksperymentalne prowadzone w ramach projektu wskazują, że fotografia może wspomagać rozwój kultury matematycznej i rozumowania. Staje się „trampoliną poznawczą” pomiędzy realnym, zmysłowym światem dziecka a myślą formalną i abstrakcyjną.
To szczególnie ważne w obliczu problemów związanych z nauczaniem matematyki w szkole. Konkurs pokazuje, że matematyczna edukacja nie musi opierać się wyłącznie na formalnych zadaniach. Podobne efekty może przynosić nauka matematyki przez zabawę.
Fotografie i grafiki AI – jakie są zasady konkursu?
Do konkursu można zgłaszać zarówno autorskie fotografie, jak i grafiki wygenerowane za pomocą sztucznej inteligencji. Są one jednak traktowane jako odrębne rodzaje prac.
W przypadku fotografii regulamin dopuszcza podstawową obróbkę: korektę tonacji i kontrastu, konwersję do czerni i bieli, kadrowanie oraz drobny retusz. Sugerowana rozdzielczość wynosi co najmniej 300 dpi, a zalecane proporcje to 1:1, 3:4, 3:2 lub 16:9.
Osoba zgłaszająca grafikę AI musi podać autorski tytuł, pełną treść wykorzystanych promptów oraz nazwę zastosowanego modelu. To konkurencja marginalna, w której wyróżnieniem może być nominacja do wystawy lub kalendarza oraz dyplom uznania.
Rozwiązanie przyjęte przez organizatorów jest odpowiedzią na coraz trudniejsze pytanie o granicę między fotografią a obrazem syntetycznym. Dyskusja o tym, jak sztuczna inteligencja zmienia fotografię, dotyczy już nie tylko twórców, lecz także jury największych konkursów.
Każdy uczestnik „Matematyki w obiektywie” może przesłać maksymalnie sześć prac. Przy każdej z nich musi zadeklarować, czy jest ona autorską fotografią, czy grafiką wygenerowaną z użyciem AI.
Co wyróżnia XVII edycję „Matematyki w obiektywie”?
Do kapituły honorowej XVII edycji dołączył prof. Jerzy Bralczyk. Jego obecność podkreśla, że w konkursie obraz i słowo mają równorzędne znaczenie.
Idea zestawiania fotografii z autorskim tytułem odwołuje się do teorii podwójnego kodowania Allana Paivio. Zgodnie z nią informacje przedstawione jednocześnie w formie werbalnej i wizualnej mogą tworzyć silniejsze powiązania poznawcze.
Nowością tegorocznej edycji będzie także dostosowanie internetowej galerii do potrzeb osób z niepełnosprawnością wzroku. Dla prac finałowych mają zostać przygotowane transkrypcje formalne i merytoryczne, ułatwiające ich odbiór oraz dyskusję o przedstawionych ideach.
Jak zgłosić zdjęcie do konkursu?
XVII edycja „Matematyki w obiektywie” trwa od 1 września do 3 listopada 2026 roku. Konkurs jest bezpłatny i otwarty dla wszystkich. Prace oceniane są w dwóch grupach wiekowych: do 18. roku życia oraz powyżej 18 lat.
Aby wziąć udział, należy:
- Zarejestrować się na stronie mwo.usz.edu.pl.
- Przesłać od jednej do sześciu fotografii lub grafik AI.
- Każdej pracy nadać autorski tytuł.
- W przypadku grafiki AI dołączyć pełny prompt oraz nazwę wykorzystanego narzędzia.
- Opcjonalnie uzupełnić pracę dłuższym opisem matematycznym.
Fotografie z najciekawszymi opisami matematycznymi rywalizują o wyróżnienie Prezesa Polskiego Towarzystwa Matematycznego.
A jakiej rady prof. Małgorzata Makiewicz udzieliłaby osobom, które dopiero zaczynają szukać matematyki w swoim otoczeniu? – Eksperymentuj, nie słuchaj dobrych rad. Zaufaj temu, co ci w sercu gra.
Źródło: Matematyka w obiektywie – oficjalna strona konkursu mwo.usz.edu.pl