Geometrię znają nie tylko ludzie. Małpy pokazały, że matematyka nie wymaga szkoły
Wiele osób uważa, że abstrakcyjne myślenie i zdolności matematyczne są zarezerwowane wyłącznie dla naszego gatunku. Z tego błędu wyprowadzili nas właśnie naukowcy – okazuje się, że dorosłe małpy potrafią rozpoznawać skomplikowane figury geometryczne dokładnie na takim samym poziomie, co ludzkie przedszkolaki. Czy matematykę mamy w genach po naszych przodkach?

Badacze z Carnegie Mellon University sprawdzili, jak bardzo nasze rozumienie kształtów różni się od tego, jak postrzegają je inne naczelne. Może matematykę mamy w genach? W eksperymencie, którego wyniki opublikowano w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, wzięło udział nietypowe grono badanych.
Przed ekranami dotykowymi posadzono m.in. dorosłe makaki królewskie i pawiany anubis, a ich wyniki zestawiono z osiągnięciami amerykańskich dzieci w wieku od 3 do 6 lat. Aby dane były kompletne, badacze przeanalizowali również zachowania dorosłych z rdzennych plemion Tsimane' i Himba (posiadających minimalne wykształcenie). Co się okazało?
Pawiany kłócą się o tablet
Zadanie polegało na dobieraniu w pary pasujących do siebie figur geometrycznych (np. dwóch trójkątów prostokątnych), które ukryto w gąszczu innych kształtów. Haczyk polegał na tym, że pasujące figury celowo obrócono lub przeskalowano. Uczestnicy otrzymali minimum instrukcji i musieli uczyć się zasad metodą prób i błędów. Za każdą poprawną odpowiedź dzieci nagradzano naklejkami, a małpy – chrupkami zbożowymi.
Jak relacjonują badacze, gra tak bardzo spodobała się zwierzętom, że ustawiały się do ekranu w kolejce. Zdarzało się nawet, że między pawianami dochodziło do kłótni o dostęp do urządzenia, jeśli któryś z osobników zbyt długo okupował „stanowisko badawcze”.
Intuicja zamiast wiedzy
Zespół odkrył, że ludzkie dzieci, zanim jeszcze rozpoczną edukację matematyczną, wykonują zadanie dokładnie w ten sam sposób, co małpy.
Sukces w takiej grze wymaga abstrakcyjnego rozumienia cech geometrycznych. Okazuje się, że zarówno małpy, jak i kilkulatkowie, rozwiązują ten problem korzystając wyłącznie z potężnego, wrodzonego i intuicyjnego przetwarzania obrazu.
Różnica pojawił się dopiero u dorosłych ludzi po szkołach. Aby połączyć figury w pary, dorosły używa wyuczonej, symbolicznej wiedzy – świadomie i nieświadomie analizuje symetrię, ułożenie równoległych linii czy stopnie kątów.
Matematykę mamy w genach
Dzięki temu odkryciu musimy inaczej spojrzeć na ewolucję umysłu. Dowodzi ono, że myślenie matematyczne nie pojawiło się u ludzi znikąd. Jego fundamenty to stara, ewolucyjna zdolność poznawcza, którą po prostu dzielimy z innymi naczelnymi.
Jak podkreśla dr Jessica Cantlon, neurobiolożka rozwojowa i współautorka badań, szkolna edukacja nie tworzy u nas zmysłu geometrycznego od zera, a jedynie rozwija i formalizuje to, w co wyposażyła nas biologia na przestrzeni milionów lat.
Źródło: PNAS
Nasz autor
Jonasz Przybył
Redaktor i dziennikarz związany wcześniej m.in. z przyrodniczą gałęzią Wydawnictwa Naukowego PWN, autor wielu tekstów publicystycznych i specjalistycznych. W National Geographic skupia się głównie na tematach dotyczących środowiska naturalnego, historycznych i kulturowych. Prywatnie muzyk: gra na perkusji i na handpanie. Interesuje go historia średniowiecza oraz socjologia, szczególnie zagadnienia dotyczące funkcjonowania społeczeństw i wyzwań, jakie stawia przed nimi XXI wiek.

