To wykonana w XIII w. kopia słynnego mostu Karola w Pradze i brama prowadząca do jednej z najpiękniejszych w Polsce starówek. Nad wąskimi uliczkami góruje potężna twierdza w kształcie gwiazdy wybudowana w XVIII w. Według legend kryje się pod nią wiele nieznanych nikomu tuneli.

WIDEO…

player placeholder

Tutejsza Starówka jest klimatyczna. Niegdyś mieszkała tu wojownicza Waleska, piękność o nadludzkiej sile, która zabijała złotymi strzałami. Czasami można ją spotkać na murach twierdzy, kiedy w nocy wychodzi, by pilnować skarbów. A jest ich sporo. Mówi się, że w czasie II wojny światowej Niemcy ukryli tu skradzione w Polsce złoto, a także regalia. Jeszcze więcej emocji wzbudzają historie o gigantycznych podziemiach, ciągnących się pod twierdzą. Nie wiadomo, czy rzeczywiście istnieją, można tu jednak zwiedzić tunele minerskie zbudowane w XVIII w. To cztery kilometry mrocznych korytarzy, które służyły żołnierzom w najtrudniejszych chwilach wojowania.

Miłośnicy podziemi mogą sobie poużywać w Kłodzku do woli. U stóp twierdzy rozpoczyna się Podziemna Trasa Turystyczna im. 1000-lecia Państwa Polskiego. To system chodników ciągnących się pod całym miastem, które powstały przez połączenie piw-nic starych kamienic. Wąskie, wysokie niegdyś domy sięgały w głąb nawet do 30 m. Z czasem zaczęły się jeszcze bardziej rozrastać, bowiem rzeka ograniczała rozbudowę Kłodzka. W czasach wojennych zawirowań piwnice okazały się znakomitym schronieniem. Sąsiedzi łączyli je ze sobą, tworząc ciągi. Kopali tutaj nawet studnie i stawiali piece chlebowe. Mogli tam normalnie żyć, bawić się, spać. Stworzyli w ten sposób niesamowite podziemne miasto, które ma w sobie coś bardzo „domowego”... Podziemna trasa łączy Twierdzę Kłodzką ze wspaniałym gotyckim kościołem joannitów pw. Najświętszej Marii Panny (od 1624 r. świątynia należy do jezuitów). Słynie on z cudów związanych z jego fundatorem, pierwszym arcybiskupem praskim Arnoštem z Pardubic. Był on czczony przez wieki jako święty, mimo że nigdy nie został uznany za takiego przez Kościół. Po śmierci rzekomo wstał z wozu, którym miał być odwieziony na wieczny spoczynek, i sam sobie wybrał miejsce pochówku. Jego pogrzeb zapoczątkował cykl niewytłumaczalnych zjawisk. Najpierw ufundowana przez joannitów, wyrzeźbiona z piaskowca figura biskupa uległa samozniszczeniu (głowa straciła twarz, korpus zaś popękał). Co ciekawe, kronikarz Georgius Aelurius uznał, że te akty wandalizmu nie mogły być dziełem człowieka.

Zobacz także:

Tajemnicze zniszczenia wywołały sporo zamieszania, bo nie dość, że nikt nie potrafił wytłumaczyć ich racjonalnie, to na dodatek sam arcybiskup... przepowiedział je jeszcze za życia. Wkrótce z powierzchni całego nagrobka zaczął wyciekać balsam, który roztaczał dokoła przepiękny zapach. Tajemnicza substancja nie chciała się palić, nie unosiła się też na wodzie.

W kłodzkich kronikach 15 maja roku 1468 uznano za dzień cudu. Balsam miał się jeszcze pojawić w święto Wniebowstąpienia Pańskiego. Sam kościół, którego budowę rozpoczęto w 1364 r., jest najstarszy w Kłodzku, a jednocześnie uchodzi za jeden z najpiękniejszych w mieście.

No to w drogę – Kłodzko

  • Podziemna Trasa Turystyczna im. 1000-lecia Państwa Polskiego. Czynna od maja do października w godz. 9.00–17.00, poza sezonem w godz. 10.00–15.00. Bilet normalny kosztuje 5 zł, ulgowy 3 zł.
  • Nocleg – Hotel Casa d’Oro, Grottgera 7, ceny od ok. 70 zł.