Reklama

Spis treści:

  1. W stylu królowej Wiktorii
  2. Najnowocześniejszy most na świecie
  3. Skok przez most miejskim autobusem
  4. Zwiedzanie Tower Bridge

Każdego dnia przez Tower Bridge przeprawia się około 40 tysięcy osób. Mimo to statki płynące Tamizą wciąż mają pierwszeństwo. Kiedy jednostka musi przepłynąć, wszyscy pozostali muszą poczekać. W 1997 roku czekać musiał nawet Bill Clinton, ówczesny prezydent USA. Jeśli załoga jednostki powiadomi obsługę mostu o planowanym przepłynięciu z 24-godzinnym wyprzedzeniem, statek otrzyma pierwszeństwo niezależnie od swojego statusu.

W stylu królowej Wiktorii

Tower Bridge jest podnoszony średnio około 850 razy w roku, czyli mniej więcej 2,4 razy dziennie. Jeśli zostaniecie w pobliżu odpowiednio długo, istnieje duża szansa, że zobaczycie przepływający pod nim statek.

Chociaż sam ogromny most wygląda na dzieło średniowieczne, to jego historia rozpoczęła się w drugiej połowie XIX wieku. Pomysł wybudowania nowego mostu na wschód od mostu Londyńskiego był rozważany przez różne instytucje publiczne ze względu na rosnącą populację Londynu. Liczba mieszkańców Tower Hamlets, dzielnicy położonej na północ od planowanego mostu, zwiększyła się w ciągu stulecia ponad czterokrotnie. London Bridge był coraz bardziej zatłoczony, a osoby mieszkające w dolnym biegu Tamizy musiały wybierać znacznie dłuższe trasy, aby przedostać się na drugi brzeg rzeki.

Za projekt odpowiadał Horace Jones, architekt miejski Londynu, który zaprojektował również halę targową Smithfield Market. Za rozwiązania inżynieryjne odpowiadał John Wolfe Barry. Jego ojciec, Charles Barry, był projektantem innej neogotyckiej ikony Londynu – gmachu parlamentu.

Tower Bridge
Tower Bridge / fot. Vickie Flores/In Pictures via Getty Images Images

Budowa trwała w latach 1886–1894. Pracowało przy niej około 430 robotników. Do budowy zużyto ponad 70 tysięcy ton betonu, 11 tysięcy ton stali, 31 milionów cegieł oraz dwa miliony nitów. Było to, delikatnie mówiąc, niezwykłe osiągnięcie inżynieryjne. Koszt przedsięwzięcia wyniósł 1 184 000 funtów. Po uwzględnieniu inflacji byłoby to dzisiaj około 150–200 milionów funtów. Gdyby do tej kwoty doliczyć współczesne wynagrodzenia pracowników budowlanych, można przypuszczać, że rzeczywisty dzisiejszy koszt inwestycji byłby znacznie wyższy.

Najnowocześniejszy most na świecie

Tower Bridge został oficjalnie otwarty 30 czerwca 1894 roku przez księcia Walii, który reprezentował swoją matkę, królową Wiktorię. Uroczystość miała niezwykle huczny charakter: ulicami przeszedł królewski orszak, na Tamizie świętowały udekorowane jednostki, a sam most, pomalowany wówczas na brązowo, który uchodził podobno za ulubiony kolor królowej Wiktorii, ozdobiono barwnymi flagami i tkaninami. W chwili otwarcia Tower Bridge był największym i najbardziej zaawansowanym technicznie mostem zwodzonym na świecie.

Tower Bridge łączył cechy trzech rodzajów mostów:

  • wiszącego: odcinki jezdni biegnące od obu wież do brzegów są podtrzymywane przez liny nośne;
  • klapowego: jezdnie między wieżami znajdują się na dwóch ruchomych klapach. Do ich podnoszenia i opuszczania wykorzystuje się mechanizm hydrauliczny. Do 1976 roku układ hydrauliczny był zasilany parą wytwarzaną w maszynowniach. Później zastąpiono ją energią elektryczną;
  • wspornikowego: kładki ponad ruchomymi klapami zbudowano z wykorzystaniem wsporników, czyli poziomych konstrukcji zamocowanych tylko z jednej strony, a nie z obu. W 1960 roku dodano liny nośne, aby wzmocnić konstrukcję wspornikową.

Początkowo do obsługi maszyn i podnoszenia mostu potrzebny był personel liczący ponad 80 osób. Około 30 pracowników było zatrudnionych w maszynowniach, gdzie obsługiwali kotły opalane węglem i silniki parowe. W porównaniu z przedstawicielami innych zawodów epoki wiktoriańskiej pracownicy mostu otrzymywali wysokie wynagrodzenia.

Londyn: poznaj ciekawostki historyczne o stolicy Anglii. Co warto zobaczyć w Londynie? (fot. Getty Images)
Londyn – informacje praktyczne. Fot. Getty Images

Obecnie klapy mostu są sterowane z pomieszczenia kontrolnego za pomocą przycisków oraz joysticka. Operator przesuwa go w górę lub w dół, aby podnieść albo opuścić most.

Skok przez most miejskim autobusem

Na co dzień mechanizm mostu działa sprawnie, choć zdarzały się awarie. W 1952 roku autobus linii 78 znalazł się na jednej z podnoszących się klap. Jego kierowca, Albert Gunter, wykazał się błyskawicznym refleksem: gwałtownie przyspieszył i przeskoczył autobusem na północną klapę, która nie zaczęła się jeszcze podnosić. Co niezwykłe, żaden z 20 pasażerów nie odniósł obrażeń. Gunter, który podczas zdarzenia złamał nogę, otrzymał 10 funtów odszkodowania.

Z ciekawostek warto dodać, że same wieże mostu formalnie należą do różnych dzielnic. Południowa wieża jest zarejestrowana jako zabytek w Southwark (od 1949 roku), a wieża północna w Tower Hamlets (od 1973 roku).

Zwiedzanie Tower Bridge

Jeśli masz ochotę, możesz przespacerować się ścieżką wiodącą przez dolny poziom mostu całkowicie za darmo. Jeśli jednak chciałbyś zobaczyć panoramę Londynu z wyższej kładki, musisz kupić bilet. Zwiedzanie Tower Bridge odbywa się w ramach oficjalnej Tower Bridge Exhibition i obejmuje jeden bilet wstępu do trzech atrakcji.

Bilet daje dostęp do dwóch przeszklonych kładek widokowych zawieszonych ok. 42 metry nad Tamizą. Można też zobaczyć zabytkowe Victorian Engine Rooms, czyli dawną maszynownię napędzającą niegdyś hydrauliczny mechanizm podnoszenia mostu. Całe zwiedzanie zajmuje zwykle 1,5–2 godziny.

Tower of London
Tower of London to symbol miasta / fot. Getty Images

Most jest zwykle otwarty dla zwiedzających od rana, a godziny zamknięcia zmieniają się sezonowo (latem dłużej, zimą krócej) – ostatnie wejście jest zwykle ok. 60 minut przed zamknięciem. Warto zarezerwować bilety online z wyprzedzeniem, co gwarantuje konkretny slot czasowy i pozwala uniknąć kolejek – szczególnie latem. Jeśli planujesz też wizytę w pobliskim Tower of London (5 minut spacerem), opłaca się kupić bilet łączony – wychodzi taniej i wymaga tylko jednej kolejki.

Źródło: Visit London

Szukasz inspirujących podróży, fascynujących odkryć i opowieści ze świata nauki? Skorzystaj ze specjalnej oferty prenumeraty magazynów National Geographic Polska i National Geographic Traveler.

Nasza autorka

Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka

Dziennikarka i pisarka zajmującą się tematyką popularnonaukową, głównie kosmosem. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, przygodę z mediami rozpoczęła ponad 20 lat temu w redakcji „Życia Warszawy”. Poza pisaniem o polskiej i światowej nauce na łamach „National Geographic” współpracuje m.in. z „Wysokimi Obcasami” i kilkoma magazynami premium. Współautorka trzech bestsellerowych książek: „Człowiek – istota kosmiczna”, „Kosmiczne wyzwania” i „Odważ się robić wielkie rzeczy”. Ambasadorka Śląskiego Festiwalu Nauki. Pracuje w Centrum Badań Kosmicznych PAN i współpracuje z polskim Obserwatorium Cerro Murphy w Chile (OCM), którym zarządza CAMK PAN.
Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...