Łatwość, z jaką rano wstajemy, nie zależy od siły woli, ale prawie w połowie od genów, w jakie zostaliśmy wyposażeni. Dopiero zaś w dalszej kolejności od dostępu do światła i wieku.

WIDEO…

player placeholder
Według badań najnudniejsi ludzie to religijni analitycy baz danych. Co jeszcze nudzi nas w innych?

Kim są najnudniejsi ludzie? Badacze opracowali archetyp największego nudziarza na podstawie naszych stereotypów i uprzedzeń.

Według badań najnudniejsi ludzie to religijni analitycy baz danych. Co jeszcze nudzi nas w innych?

Sowy i skowronki charakteryzują zupełnie odmienne cechy zachowań. Wydaje się jednak, że przeciwnie niż z ludowym powiedzeniu, że kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje, nagroda skowronkom się nie należy. Poranni korzystają przecież z tego, że ich wewnętrzne preferencje zbiegają się ze społecznymi oczekiwaniami – szkoła i praca zaczynają się wcześnie w ciągu dnia. Sowa natomiast chodzi spać zgodnie z własnym zegarem biologicznym, czyli w nocy. Wczesne wstawanie zaś przypłaca społecznym jet lagiem.

Różnice między sową a skowronkiem, czyli różnice w tzw. chronotypach, sięgają jednak znacznie głębiej. Nie chodzi tylko o ilość energii, z jaką funkcjonujemy o różnych porach dnia. Rytm snu i aktywności jest najbardziej widocznym przejawem zegara biologicznego. Rządzi jednak wieloma funkcjami organizmu: od trawienia po temperaturę ciała, a nawet zdolności inteligencji i kreatywności.

Zobacz także:

Kto żyje wbrew zegarowi biologicznemu, nie tylko chodzi niewyspany i przygnębiony, ale też jest narażony na większe ryzyko popadnięcia w nałogi. Trudniej takiej osobie jest też zostać orłem w szkole lub w pracy.

Idealny jak skowronek

Typ rannego ptaszka jest bardziej proaktywny niż nocna sowa. Innymi słowy, osoba prowadząca poranny tryb życia energicznie i chętnie podejmuje działania, by zmienić sytuację na swoją korzyść. Z takim podejściem łatwiej się awansuje i osiąga zawodowe sukcesy.

Proaktywność badał dr Christoph Randler z Uniwersytetu w Heidelbergu w Niemczech, prosząc 367 studentów o wypełnienie ankiet. Większość badanych przez niego skowronków podpisywała się pod zdaniami:

  • Wyznaczam sobie długodystansowe cele,
  • Mam wpływ na wydarzenia w moim życiu”.

Bardziej proaktywne były też osoby, które przez wszystkie dni tygodnia wstawały o podobnej porze, niż te, które w weekend odsypiały noce zarwane w tygodniu.

Badania naukowe dowodzą też, że wraz z porą dnia, o której najczęściej się wstaje, są związane pewne stałe cechy osobowości. Skowronek poza tym, że stara się rozwiązywać problemy i minimalizować ich skutki, jest także sumienny, wytrwały, stabilny emocjonalnie i potrafi współpracować w grupie.

Mocne strony sowy to z kolei kreatywność, poczucie humoru i inteligencja. Sowa także ekstrawertyczna, impulsywna, stale poszukuje nowości, a decyzje często odkłada na później. Na tym lista się nie kończy.

Według badań przeprowadzonych pod kierunkiem prof. Dario Maestripieri z University of Chicago na grupie 172 osób (kobiet i mężczyzn w wieku 20–40 lat) sowa ma większą słabość do ryzykownych zachowań. Może na przykład wziąć kilka kredytów, przepuścić spadek w kasynie, w pracy narazić się szefowi, dowodząc, że jego pomysły są zupełnie bez sensu, a mając po raz pierwszy w życiu narty na nogach, wybierze się na najtrudniejszą trasę zjazdową.

Na dodatek sowa nie stroni od używek, co skowronkowi przytrafia się znacznie rzadziej, czego w swojej pracy naukowej dowiodła prof. Ana Adan, neurolożka z Universitat de Barcelona. Nic dziwnego, że sowa mocno nadużywa także kawy i napojów energetyzujących. Ale choćby wypiła i hektolitry kawy, nie uniknie fatalnych skutków zbyt małej ilości snu. Często nawet nie zdaje sobie z sprawy, jak bardzo jest nadwrażliwa i rozdrażniona.

– Kto śpi za krótko, ma podwyższony poziom agresji. Poza tym niewystarczająca ilość snu wpływa na podejmowane decyzje i osłabia pamięć, ale w tej dziedzinie brakuje nam jeszcze precyzyjnych badań. Bez wątpienia jednak odbija się to na codziennym funkcjonowaniu, na jakości rozmów w domu, podczas dyskusji na spotkaniach w miejscu pracy i w wielu innych sytuacjach” – mówi dr Christoph Randler.

Rośliny mogą być skowronkami lub nocnymi markami. Zupełnie jak ludzie

Badania nad genami sterującymi rytmem dobowym u roślin, pokazują, że pod pewnymi względami mogą być one podobne do ludzi. Już pojedyncza zmiana w kodzie DNA rośliny może potencjalnie zade...

rośliny

Jak zostać skowronkiem?

Ważne dla planujących powiększenie rodziny: skłonność do bycia skowronkiem mają urodzeni jesienią i zimą, gdy dni są krótkie.

Miejsce zamieszkania także nie pozostaje bez wpływu. Z badań wynika, że więcej skowronków żyje na wschodzie i na północy globu niż na zachodzie i południu, więcej na wsi niż w mieście. Ważne dla każdego: największe znaczenie w nastawianiu wewnętrznego zegara ma intensywność światła w ciągu dnia. A także, jak długo i kiedy jest się wystawionym na działanie światła. Światło poranne skraca rytm okołodobowy (chronobiolodzy zalecają, by wychodzić na dwór zaraz po przebudzeniu).

Aby przyspieszyć swój zegar, warto kupić psa, który zadba o właściwą porę i dawkę naświetlania. Oczywiście jeśli jednocześnie sami będziemy dbali o psa i jego potrzeby. Zapalanie światła rano w domu sprawy nie załatwi, bo natężenie sztucznego światła nie przekracza 400 luksów, a na zewnątrz wynosi od 15 tys. do 100 tys. luksów. Na naświetlanie podczas dnia chronometr reaguje nieznacznie lub wcale. Natomiast aktywność wieczorna w sztucznym świetle opóźnia zegar biologiczny. Ostrożnie więc z pracą przed komputerem.

Ile jest sów, a ile skowronków?

Zdeklarowanych skowronków i sów jest raptem 30%. Chronotyp większości z nas wypada gdzieś pomiędzy tymi oboma typami i nie jest ostry.

Biologiczny zegar nie jest nastawiony tak samo przez całe życie. Małe dzieci to skowronki, wstają równie wcześnie jak osoby po sześćdziesiątce. W tym wieku większość badanych przyznaje, że najlepiej czuje się rano. Wiąże się to ze zmianami w produkcji hormonów, m.in. kortyzolu i hormonu wzrostu, które wpływają na długość i jakość snu.

Gdy dziecko wchodzi w okres dojrzewania, jego wewnętrzny zegar zaczyna zwalniać i coraz trudniej wstać mu do szkoły. – Szczyt „wieczorności" przypada na koniec liceum i początek studiów. Studenci, szczególnie na kierunkach uniwersyteckich, mogą wybierać porę zajęć, ale uczniowie takiej możliwości nie mają. W USA niektóre szkoły zaczęły eksperymentalnie później rozpoczynać lekcje – z bardzo dobrymi efektami. Uczniowie lepiej funkcjonowali, mieli lepsze oceny, byli bardziej aktywni podczas zajęć. „Wieczorność" jest związana z depresyjnością: ludzie, którzy nie mogą spać w preferowanych przez siebie godzinach, mają obniżony nastrój. W przypadku niektórych osób, zwłaszcza wśród młodzieży, poranne wstawanie bywa wręcz szkodliwe – stwierdza dr Konrad Jankowski z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego, który bada funkcjonowanie osób o różnych chronotypach.

6052fa0c37b9696518018360989b20217cb994dc-76fd069
Pracownicy jednego z warszawskich biurowców kontynuują pracę po zachodzie słońca. fot. Jaap Arriens/NurPhoto via Getty Images

Ponadprzeciętne wyniki uzyskiwali uczniowie w duńskich szkołach, które dawały do wyboru lekcje zaczynające się o różnych porach dnia. Nauczyciele nawet musieli opracowywać dodatkowe materiały, ponieważ udawało im się dużo szybciej przerabiać program. Badania dr. Randlera w Niemczech wykazały z kolei, że wyniki egzaminów organizowanych później w ciągu dnia skutkowały lepszymi wynikami egzaminy poranne.

– Wiem, że są firmy, które dopuszczają elastyczny czas pracy. Trzeba przepracować osiem godzin, ale można wybrać porę dnia. W firmach tych rzeczywiście zdarza się, że ludzie pracują w bardzo dziwnych godzinach. To dobry kierunek, może sprzyjać lepszemu nastrojowi pracowników, lepszej motywacji i wyższej wydajności pracy. Niestety, to wciąż rzadkie sytuacje, nadal żyjemy w społeczeństwie zorientowanym bardzo porannie – mówi dr Konrad Jankowski.

Ile trwa doba biologiczna?

Wszyscy mamy wewnętrzny zegar – tworzą go tysiące komórek nerwowych w jądrze nadskrzyżowaniowym – strukturze o kształcie skrzydła w podwzgórzu u podstawy mózgu. Podwzgórze kontroluje wszystkie funkcje ciała: od produkcji hormonów po regulowanie temperatury. Zegar biologiczny gwarantuje, że każdy będzie robił właściwe rzeczy o właściwej porze dnia. Tyle że doba zegarowa trwa 24 godziny, a doba biologiczna nie.

To dlatego rytm wyznaczany przez zegar biologiczny zwany jest okołodobowym. Biologiczna doba człowieka jest dłuższa niż doba zegarowa. Ta kobieca jest krótsza niż męska i – jak wynika z badań prowadzonych przez prof. Jeanne Duffy z Harvard University – wynosi średnio 24 godziny i 5 minut, zaś męska średnio 24 godziny i 11 minut.

Jednak są tacy, których rytm okołodobowy ma prawie 25 godzin. – Rozbieżność w długości cyklu między czasem słonecznym a naszym wewnętrznym sprawia, że każdy musi codziennie cofać swój wewnętrzny zegar, by pozostać zsynchronizowanym ze światem zewnętrznym. To przystosowanie odbywa się poprzez regularną ekspozycję na okresy światła i ciemności. Kobiety, ponieważ mają krótszy cykl okołodobowy, codziennie robią mniejszą korektę niż mężczyźni – wyjaśnia prof. Jeanne Duffy.

Kłopoty z przestawianiem biologicznego zegara najbardziej dają o sobie znać podczas dalekich podróży samolotem, pracy zmianowej albo po sezonowej zmianie czasu. Fakt, że kobiety są w większym stopniu skowronkami niż mężczyźni, pomaga im lepiej znosić podróż do Stanów Zjednoczonych niż do Australii, ponieważ podróż na zachód wymaga przestawienia się na wcześniejszą godzinę.

88dd5518ab62e95391bd5bc5d5da7a76414c8b6c-b53a5b9
Setki ludzi wspólnie uprawiający jogę o świcie. fot. Photo by Salman Ali/Hindustan Times via Getty Images

Dlaczego kobiety są częściej skowronkami?

Chronotypy wykształcają się w tym samym okresie, w którym u chłopców pojawia się mutacja, a dziewczynkom zmienia się sylwetka. Podział na ludzi „wieczornych” i „porannych” utrzymuje się przez cały okres rozrodczy, co więcej – w tym okresie więcej kobiet niż mężczyzn ma skłonności do bycia skowronkiem.

Kobiety nie tylko są bardziej „poranne”, ale też śpią dłużej w ciągu doby niż mężczyźni i łatwiej zakłócić ich sen. Choć różnica między płciami w chronotypach nie jest wielka w porównaniu z takimi cechami jak wzrost czy siła mięśni, towarzyszy dojrzewaniu i zaciera się po menopauzie.

Z badań nad niemieckimi nastolatkami wynika, że w wieku 16 lat różnice między chłopcami i dziewczynkami w chronotypach wynoszą tylko 3%. W wieku 19 lat są już ponad dwukrotnie większe. Samo powstanie chronotypów tłumaczy się potrzebą dostosowania do pór roku i zmiennej długości dnia. Dlaczego więc istnieje pod tym względem różnica między kobietami i mężczyznami? W tej kwestii muszą wystarczyć hipotezy, bo trudno o twarde dowody.

Jedna z hipotez mówi, że krótszy sen mężczyzn mógł być związany ze ścisłym podziałem pracy. Kiedyś ludzie żyli w małych grupach. Kobiety zbierały, mężczyźni polowali. Mężczyzna, który potrzebował mniej snu, miał więc przewagę. Według innej teorii mężczyźni byli bardziej wyczuleni na niebezpieczeństwo w nocy.

– Osoby „wieczorne" w większym stopniu koncentrują się na teraźniejszości i są bardziej hedonistyczne, a „poranne" w większym stopniu skupiają się na przyszłości. Co więcej, wyższa inteligencja, otwartość na doświadczenia, poszukiwanie nowości i skłonność do podejmowania ryzyka sugerują, że w zamierzchłych czasach bycie nocnym markiem mogło sprzyjać eksploracji i migracji w nowe rejony. Tymczasem osobowość typowa dla osoby porannej sprzyjała osiadłemu trybowi życia w bezpieczniejszych warunkach – dodaje dr Konrad Jankowski.

Sowy i skowronki – jak się mają do płci?

Z badań prowadzonych w Niemczech i we Włoszech wynika, że od chronotypu zależy liczba partnerek lub partnerów. Mężczyźni sowy mają więcej partnerek niż mężczyźni skowronki. Prawie połowa mężczyzna przyznała, że aktualną partnerkę poznała wieczorem.

  • 45% – wieczorem
  • 27% – po południu
  • 17% – rano
  • 11% – w nocy

W badaniu prowadzonym przez dr. Christopha Randlera 284 mężczyzn odpowiadało m.in. na pytania typu: w jakich godzinach spędzasz czas poza domem? Wolisz udział w imprezie czy oglądanie telewizji w domu? Kiedy masz największą ochotę na flirt? Czy miałeś kontakty seksualne z kobietą związaną z innym mężczyzną? – Z niemieckich badań wynika, że mężczyźni „wieczorni„ częściej uwodzą kobiety. Dotyczy to sytuacji, gdy sami są już w związku i gdy uwodzona kobieta ma partnera. Trzeba patrzeć na chronotyp jako szerszy aspekt osobowości: „wieczorność" wiąże się z wyższym poziomem testosteronu, impulsywnością oraz cechami zwanymi „czarną triadą", czyli skłonnością do manipulowania innymi, narcyzmem i psychopatią” – komentuje dr Konrad Jankowski.

Mężczyzna sowa będzie częściej gruboskórny, pozbawiony empatii, stale spragniony podziwu i rzadziej będzie miał wyrzuty sumienia niż mężczyzna skowronek. W dodatku jako ekstrawertyk często jest obdarzony dużym urokiem i bywa duszą towarzystwa. Co więcej, mężczyzna sowa ma skłonność do traktowania innych mężczyzn jako potencjalnego zagrożenia w podbojach. Trudno mu znieść sytuację, w której w jego otoczeniu znajduje się atrakcyjniejszy od niego mężczyzna, dąży więc do konfrontacji.

Kobiety sowy nie wypadają lepiej. Dr Konrad Jankowski przeprowadził badania na grupie 352 osób, w wieku od 17 do 57 lat. Z jego pracy wynika, że partnerką dla mężczyzny, który szuka przygodnego seksu, częściej może być kobieta „wieczorna" niż „poranna". Panie o naturze sowy są mniej restrykcyjne w podejściu do seksu i częściej fantazjują o dopiero co spotkanej osobie niż panie skowronki, które muszą się zaangażować uczuciowo, by pójść z kimś do łóżka.

Niemal idealny wizerunek skowronka nieco burzy dr Sunita Sah z Harvard University. Skowronki w takim samym stopniu mogą się mijać z prawdą jak sowy. Wszystko zależy od pory dnia. W przeprowadzonym przez nią teście sprawdzającym uczciwość wcześnie rano (między 7 a 8.30 rano) na bakier z prawdą częściej były sowy. Skowronki zaś kłamały w nocy (między północą a 1.30). Wystarczyło narzucić im aktywność o mało komfortowej dla nich porze.

Jesteś sową czy skowronkiem?

– Można to ocenić na podstawie typowych godzin snu w dni wolne, gdy możemy samodzielnie zadecydować, kiedy idziemy spać, a rano budzimy się spontanicznie (czyli bez budzika) – wyjaśnia dr Konrad Jankowski.

Skowronki śpią między 23 a 7 rano (lub wcześniej), a sowy – między 2 a 10 (lub później). W ten sposób można określić w przybliżeniu chronotyp – czyli dobowy typ aktywności. Po dokładną diagnozę należy udać się do specjalisty.

Źródło: Harvard University, Uniwersytet Warszawski