Dla części osób Tajlandia pozostaje egzotycznym kierunkiem na kilkutygodniowy urlop, dla innych staje się miejscem do życia na stałe. Alicja Horosz należy do tej drugiej grupy. Podróżniczka od lat mieszka w Azji i przyznaje, że jednym z powodów, dla których tak trudno byłoby jej wyobrazić sobie powrót do Europy, jest poczucie bezpieczeństwa i większy spokój codziennego życia. W podcaście National Geographic Polska opowiedziała również o różnicach kulturowych, tajskim podejściu do czasu oraz o tym, dlaczego przed wyjazdem do Tajlandii warto poświęcić chwilę na dobry research.
Dlaczego Tajlandia uchodzi za jeden z najbezpieczniejszych kierunków dla kobiet podróżujących solo?
Zdaniem Alicji właśnie poczucie bezpieczeństwa jest jedną z największych zalet życia w Tajlandii i szerzej – w całej Azji Południowo-Wschodniej. Podróżniczka przyznaje, że to jeden z powodów, dla których tak dobrze czuje się w regionie i dlaczego bez obaw poleca go kobietom rozpoczynającym przygodę z samotnymi wyjazdami. Jak podkreśla, codzienność wygląda tam zupełnie inaczej niż w wielu europejskich krajach.
W tajskich osiedlach mieszkaniowych paczki i zamówione jedzenie często pozostawiane są na ogólnodostępnym stoliku przy wejściu do budynku, do którego dostęp mają nie tylko mieszkańcy, ale również osoby z zewnątrz. Mimo to rzeczy potrafią leżeć tam przez wiele godzin i nikt ich nie zabiera.
– W kondominium nie ma czegoś takiego, że kurier przynosi paczkę pod drzwi. Wszystko leży na stoliku przy wejściu i każdy ma do tego dostęp. Paczki, jedzenie, zakupy... Wszystko tam jest i nikt tego nie bierze – opowiada Alicja. Jak dodaje, wielokrotnie zostawiała również kluczyki w skuterze czy zakupy na siedzeniu motocykla i nigdy nie spotkała się z próbą kradzieży.
Podróżniczka zaznacza jednocześnie, że nie oznacza to całkowitego braku przestępczości i pojedyncze incydenty zdarzają się wszędzie. Z jej doświadczeń i relacji znajomych wynika jednak, że podobne sytuacje należą do rzadkości. Jej zdaniem właśnie ta codzienna przewidywalność i spokój sprawiają, że wiele osób decyduje się zostać w Tajlandii na dłużej. – To bardzo przyjemne uczucie żyć w miejscu, w którym można czuć się tak bezpiecznie, że zostawiasz otwarty dom i wiesz, że nic się nie wydarzy – podsumowuje.
Phuket czy spokojne wyspy? Jak wybrać miejsce idealne na wakacje w Tajlandii
Według Alicji nie istnieje jedna uniwersalna odpowiedź na pytanie o najlepsze miejsce w Tajlandii. Wszystko zależy od oczekiwań, stylu podróżowania i tego, czego szukamy podczas wyjazdu. – Nie ma miejsca, które dla każdego będzie złe ani takiego, które dla każdego będzie idealne. Najważniejsze jest po prostu zrobić dobry research przed wyjazdem – podkreśla podróżniczka.
Dobrym przykładem jest Phuket, które przez jednych uwielbiane jest za rozwiniętą infrastrukturę i łatwy dostęp do atrakcji, a przez innych krytykowane za tłumy i imprezowy charakter. Jak tłumaczy Alicja, osoby szukające ciszy i odpoczynku mogą wrócić stamtąd rozczarowane, szczególnie jeśli wybiorą okolice Patong, znane z nocnego życia i dużego ruchu turystycznego. – Jeżeli ktoś pojedzie do Patong i oczekuje ciszy, może później powiedzieć: „Boże, ta Tajlandia jest okropna” – zauważa.
Jednocześnie Phuket pozostaje świetnym wyborem dla osób, które chcą zatrzymać się w jednym miejscu i codziennie odkrywać inne zakątki regionu. Wyspa stanowi bowiem wygodną bazę wypadową na rejsy i jednodniowe wycieczki. – Można mieszkać w jednym hotelu i codziennie pływać w inne miejsce – na Phi Phi, Similany czy wyspę Jamesa Bonda – wylicza Alicja.
Osobom poszukującym spokojniejszej strony Tajlandii poleca natomiast mniej znane wyspy położone bliżej granicy z Kambodżą. – Jeżeli ktoś szuka spokojnej Tajlandii, raczej odradzałabym Phuket i poleciłabym Ko Kut, Ko Mak albo Ko Chang. Jest tam naprawdę mało ludzi, a jest przepięknie – mówi. Wspomina również o wyspie Ko Yao, położonej zaledwie kilkadziesiąt minut od Phuket, która pozwala połączyć łatwy dostęp do atrakcji z bardziej kameralną atmosferą.
Alicja zwraca też uwagę, że podobnie jak przy wyborze miejsca do życia, również podczas planowania podróży warto dopasować kierunek do własnych potrzeb, a nie wyłącznie do popularności danego miejsca w mediach społecznościowych. – Dla każdego coś innego. W Tajlandii jest tyle pięknych miejsc, że naprawdę każdy może znaleźć coś dla siebie – podsumowuje.
Posłuchaj całej rozmowy o podróżach Alicji Horosz
Czy życie w Tajlandii rzeczywiście jest tańsze niż w Polsce? Jak wygląda zakup nieruchomości przez obcokrajowców i dlaczego remont domu okazał się większym wyzwaniem niż niejedna podróż? W cyklu „Solo przez świat” podróżniczka opowiedziała o życiu w Tajlandii, a także podróży na Antarktydę, do Syrii czy Pakistanu. Posłuchaj całej rozmowy, którą z Alicją Horosz poprowadziła Sabina Zięba z National Geographic Polska. Wideo z rozmową można obejrzeć poniżej, a także na naszym kanale YouTube i w serwisie Spotify.
Źródło: National Geographic Polska
Nasza ekspertka
Sabina Zięba
Podróżniczka i dziennikarka, wcześniej związana z takimi redakcjami, jak m.in. „Wprost”, „Dzień Dobry TVN” i „Viva”. W „National Geographic” pisze przede wszystkim o ciekawych kierunkach i turystyce. Miłośniczka dobrej lektury i wypraw na koniec świata. Uważa, że Mark Twain miał słuszność, mówiąc: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”.