Z samego ranka dotarły do nas tragiczne informacje z „dachu świata". U stóp Mount Everestu zderzyły się dwa helikoptery obsługiwane przez prywatne firmy. Zdarzenie miało miejsce w trakcie intensywnego sezonu turystycznego, który obecnie trwa w Himalajach.
WIDEO…
Zderzenie śmigłowców – jedna ofiara śmiertelna
Niestety, w wypadku, do którego doszło na lądowisku w miejscowości Pheriche, leżącej na wysokości około 4240–4371 metrów n.p.m., zginęła jedna osoba. To obywatel Indii, który przez firmę Fishtail Air transportowany był z najwyższego szczytu świata. W podobny sposób na pokładzie śmigłowca znalazł się Nowozelandczyk, który odniósł obrażenia w katastrofie. Jak przekazały lokalne władze, został on ewakuowany do szpitala.
Zderzenie zaszło pomiędzy helikopterami dwóch prywatnych firm: Fishtail Air i Dynasty Air, które oferują loty czarterowe na terenie Nepalu. Jak wyczytamy ze strony internetowej pierwszego przewoźnika, w ofercie znajdują się m.in. loty widokowe, ratownictwo wysokościowe, ewakuacja medyczna i transport korporacyjny. Obie firmy posiadają długoletni staż pracy w Himalajach – obie zostały założone jeszcze w latach 90. XX wieku. Na pokładzie śmigłowa Dynasty Air znajdowały się wyłącznie towary.
Problemy z lądowaniem
Na zamieszczonych przez lokalne media nagraniach możemy prześledzić sekwencję całego wypadku. Helikoptery najpierw zbliżyły się do siebie podczas lądowania na niebezpiecznie bliską odległość, po czym zahaczyły się łopatami wirników. W wyniku kolizji jeden śmigłowiec, należący do firmy Fishtail Air, opadł z kilkumetrowej wysokości na bok. To na jego pokładzie znajdowali się turyści. Drugi helikopter, transportujący jedynie towary, szczęśliwiej spadł na płozy.
Póki co lokalne służby nie określiły jeszcze, dlaczego doszło do zdarzenia. Policja nie oznajmiła, czy było ono skutkiem celowych działań, przypadku czy awarii jednej z maszyn.
Sezon wysoki w Himalajach
Jak zauważa agencja „Reuters”, powietrzny wypadek miał miejsce w trakcie wysokiego sezonu turystycznego w Himalajach. Według chińskiej agencji informacyjnej „Xinhua” w październiku 2026 roku niemal 133 tysiące zagranicznych turystów odwiedziło Nepal. To wzrost o 3,4% względem zeszłego roku.
Duża popularność przekłada się na rekordowe liczby wejść na Mount Everest. 20 maja 2026 roku na najwyższy szczyt Ziemi od strony Nepalu weszły aż 274 osoby w ciągu 11 godzin, co przełożyło się na największą dobową liczbę wejść w historii. Komercjalizacja niesie jednak ze sobą niebezpieczeństwa również dla wspinaczy. Rosnąca liczba uczestników prowadzi do powstawania kolejek w tzw. strefie śmierci, gdzie warunki są szczególnie niebezpieczne. Środowisko Everestu wymaga zarówno od odwiedzających, jak i organizatorów wycieczek skrajnej odpowiedzialności. Jej brak może doprowadzić do tragicznych skutków.
Osada Pheriche, gdzie doszło do wypadku, jest ważnym punktem na trasach trekkingowych prowadzących w kierunku bazy pod Mount Everestem. Turyści zatrzymują się tutaj, aby odpocząć, zaaklimatyzować się do dużej wysokości lub skorzystać z pomocy medycznej.