W poniedziałek, 26 września 2022 roku amerykańska skialpinistka i himalaistka Hilaree Nelson wraz ze swoim partnerem Jimem Morrisonem stanęła na szczycie Manaslu (8163 m n.p.m.), ósmej najwyższej góry świata. Wkrótce po rozpoczęciu zjazdu na nartach 49-latka wywołała niewielką lawinę, która porwała ją w dół zbocza. Dwa dni później, 28 września, Jim Morrison odnalazł jej ciało.

WIDEO…

player placeholder

– Ludzie często wybierają w życiu bezpieczne rozwiązania. Robimy wszystko, by otaczający nas świat – zwłaszcza w kulturze zachodniej – był wygodny i przewidywalny – mówiła kiedyś Hilaree Nelson. – Dlatego chętnie podążamy ścieżkami, o których wiemy, dokąd nas zaprowadzą. Ja jednak zawsze miałam skłonność do wybierania dróg, których końca nie potrafiłam przewidzieć.

Pierwsza kobieta, która zdobyła Everest i Lhotse w ciągu doby

Hilaree Nelson, eksploratorkę National Geographic i jedną z bohaterek filmu „Everest: druga strona”, wyróżniała niezwykła pasja do odkrywania świata. Wzięła udział w ponad 40 wyprawach do 16 krajów, zdobywając jedne z najwyższych szczytów na Ziemi. Często zabierała ze sobą narty, by po dotarciu na wierzchołek zjechać na nich w dół. W 2012 roku jako pierwsza kobieta na świecie zdobyła dwa ośmiotysięczniki – Mount Everest i Lhotse – w ciągu 24 godzin. Sześć lat później powróciła na Lhotse i jako pierwsza osoba w historii zjechała na nartach z jego szczytu.

Zobacz także:
Lhotse
fot. Nick Kalisz, The North Face / Hilaree Nelson na wysokości 8 200 m n.p.m. na stokach Lhotse

Hilaree cieszyła się ogromnym szacunkiem zarówno ze względu na bogate doświadczenie w zdobywaniu najwyższych gór świata, jak i skromne, pełne refleksji podejście do życiowych wyzwań – od codziennych trudów rodzicielstwa po wytyczanie nowych tras zjazdowych w różnych zakątkach globu. W 2018 roku została mianowana kapitanem zespołu sportowców The North Face, obejmując funkcję, którą wcześniej pełniła tylko jedna osoba. Jako stypendystka National Geographic Society znalazła się również w gronie laureatów prestiżowego wyróżnienia National Geographic Adventurer of the Year 2018.

Kim była Hilaree Nelson? Tak wspominają ją przyjaciele

Mimo imponujących osiągnięć, które mogłyby uchodzić za niemal nadludzkie, przyjaciele wspominają ją jako osobę uważną, skromną i obdarzoną naturalnymi zdolnościami przywódczymi. Nigdy nie zabiegała o rozgłos. Jej śmierć była szczególnie bolesną stratą dla młodego pokolenia kobiet uprawiających sporty górskie.

– Ludzie postrzegali ją przede wszystkim jako sportsmenkę, która nieustannie przesuwała granice swoich fizycznych możliwości. Dla mnie była jednak osobą o niezwykłej wrażliwości i głębi duchowej – mówi Taylor Rees, reżyserka filmowa, która współpracowała z Hilaree przy kilku projektach. – Z własnymi trudnościami i wewnętrznymi demonami mierzyła się z niezwykłą szczerością, otwartością i godnością.

Mąż Taylor Rees, wspinacz i operator filmowy Renan Ozturk, wspomina Hilaree w podobny sposób. – Jej odporność psychiczna, umiejętność wychodzenia poza własną strefę komfortu i zdolność do śmiania się w obliczu skrajnie trudnych sytuacji świadczyły o jej niezwykłym optymizmie – mówi. Wiadomość o tragedii na Manaslu porównuje do bolesnego ciosu. – Miała w sobie niezwykłą siłę, nie tylko w górach, ale również w relacjach z bliskimi, przyjaciółmi i lokalną społecznością.

– Miała niesamowitą wytrzymałość. Była równie silna jak najlepsi wspinacze, z którymi kiedykolwiek chodziłem po górach – wspomina jej partner wspinaczkowy Cory Richards. – Ale była też niezwykle życzliwą osobą, choć jej dobroć często pozostawała w cieniu ogromnej determinacji.

Od koszykówki do himalaizmu. Jak zaczęła się kariera Hilaree Nelson?

Na długo przed tym, zanim Hilaree Nelson zaczęła zjeżdżać na nartach ze śnieżnych zboczy ośmiotysięczników, zdobyła reputację niezwykle walecznej koszykarki. W ostatniej klasie szkoły średniej Nelson, mierząca 180 cm wzrostu, pomogła swojej drużynie Shorewood Thunderbirds zakończyć sezon z bilansem 23 zwycięstw i zaledwie dwóch porażek oraz zająć trzecie miejsce w mistrzostwach stanu Waszyngton. Jednak, jak zauważył pod koniec sezonu dziennik „The Seattle Times”, zawodniczki Shorewood nie były zadowolone z trzeciego miejsca.

Po rozpoczęciu studiów w Colorado College narciarstwo i alpinizm stopniowo zaczęły odgrywać w jej życiu ważniejszą rolę niż sporty halowe. Wkrótce po ukończeniu uczelni Nelson kupiła bilet w jedną stronę do Europy, gdzie zaczęła zgłębiać tajniki narciarstwa wysokogórskiego. W tym okresie zwyciężyła również w zawodach narciarstwa ekstremalnego. W 1999 roku dołączyła do grona sportowców sponsorowanych przez firmę The North Face.

Wyprawa na Hkakabo Razi. Cztery miesiące walki i niezwykła lekcja

Choć zdobycie Mount Everestu i Lhotse w ciągu jednej doby przyniosło jej rozpoznawalność w środowisku himalaistów, to inna wyprawa skłoniła Nelson do ponownego zastanowienia się nad własnymi możliwościami. Jej celem był Hkakabo Razi, odosobniony szczyt położony w Mjanmie. Jednym z powodów zorganizowania ekspedycji było pragnienie przeżycia prawdziwej przygody w dawnym stylu – w odległym, trudno dostępnym miejscu, z dala od popularnych szlaków, takich jak zatłoczone trasy prowadzące na Mount Everest.

Samo zdobycie szczytu stanowiło jednak tylko część planu. Hilaree, która kierowała wyprawą, zależało na doświadczeniu całej podróży. Obejmowała ona również dwutygodniowy trekking, niezbędny, by w ogóle dotrzeć do podnóża góry. – Pokonywaliśmy dziennie zaledwie od 11 do 16 kilometrów zamiast około 24, żeby móc zatrzymywać się w każdej wiosce, rozmawiać z mieszkańcami i dzielić się wiedzą oraz doświadczeniami – wspomina Taylor Rees, która uczestniczyła w ekspedycji wraz z mężem Renanem Ozturkiem. Odpowiadali za realizację filmu i zarządzanie obozem bazowym.

– Hilaree zawsze była blisko ludzi i nieustannie chciała się czegoś nauczyć. Miała jasno określoną wizję tej wyprawy. Chciała przeprowadzić ją inaczej niż zwykle i poznać cały kraj, przemierzając go od nizin po najwyższe szczyty. Pozostała wierna temu zamierzeniu, nawet gdy zaczynało nam brakować jedzenia. Ta niezwykle wymagająca, czteromiesięczna ekspedycja finansowana przez National Geographic Society wystawiła Nelson i jej zespół na ciężką próbę. Uczestnicy dotarli do granic swojej wytrzymałości, jednak ostatecznie nie udało im się zdobyć szczytu.

– Media przedstawiały tę wyprawę jako porażkę, ale dla nas była czymś zupełnie przeciwnym – dodaje Rees. – To był dopiero początek. Rzeczywiście, przyjaciele zauważyli, że po powrocie z Hkakabo Razi w oczach Nelson pojawił się nowy błysk. Choć niepowodzenie było dla niej bolesne, doświadczenie to zdawało się jeszcze bardziej umacniać jej determinację, by odnosić sukcesy jako himalaistka i liderka wypraw. – Była niezwykle empatyczna – wspomina Richards, który również uczestniczył w ekspedycji na Hkakabo Razi. – Miała jednak także drugą stronę osobowości. Niemal całkowicie odrzucała wszelkie ograniczenia.

Hilaree Nelson i Jim Morrison. Miłość połączyła ich w górach

Rok po wyprawie na Hkakabo Razi Nelson poznała Jima Morrisona, narciarza z Kalifornii, który podobnie jak ona marzył o wielkich himalajskich wyzwaniach. Między nimi szybko narodziła się wyjątkowa więź. Jim Morrison opublikował na Instagramie poruszający wpis, w którym nazwał Hilaree „światłem rozjaśniającym jego życie każdego dnia” oraz „najbardziej inspirującą osobą, jaką znał”. – Jestem w Katmandu, razem z nią i jej duchem. Mojej straty nie da się opisać słowami – napisał.

W 2017 roku Nelson i Morrison podjęli kolejne wyjątkowe wyzwanie. Wyruszyli na swoją pierwszą wspólną wyprawę wysokogórską jako para. Udało im się zdobyć szczyt Papsura w Indiach, wznoszący się na wysokość 6451 m n.p.m., a następnie zjechać z niego na nartach. – Bałam się, że Jim nie dostrzeże w tej górze tego samego, co ja – wspominała później Hilaree Nelson. Papsura fascynowała ją od chwili, gdy po raz pierwszy zobaczyła ją w 1999 roku. W 2013 roku podjęła nieudaną próbę zdobycia szczytu.

Jej wieloletnia determinacja została doceniona przez National Geographic Society, kiedy przyznano jej tytuł Podróżnika Roku (Adventurer of the Year). W uzasadnieniu wyróżnienia podkreślono, że góra na trwałe zapisała się w jej pamięci i przez lata motywowała ją do intensywnych przygotowań, których celem było dotarcie na wierzchołek.

Pionierka narciarstwa wysokogórskiego. Hilaree Nelson inspirowała kobiety

Przez całą karierę Hilaree otwarcie mierzyła się z oczekiwaniami i ograniczeniami związanymi z byciem kobietą, matką i zawodową podróżniczką. Jednocześnie stawała się wzorem do naśladowania dla kolejnych pokoleń sportsmenek uprawiających sporty ekstremalne.

fot. Nick Kalisz, The North Face / Hilaree Nelson stanowiła inspirację i autorytet dla całego pokolenia młodych kobiet

– Wiele moich osiągnięć było pionierskich, ale tylko w kategorii kobiet – mówiła Hilaree w filmie przygotowanym przez The North Face. – Możliwość bycia pierwszą kobietą, która czegoś dokonała, bardzo pomogła mi w karierze. Jednak kiedy słucham młodych, 25-letnich sportsmenek, widzę, że nie chcą już tego dodatkowego określenia. Nie chcą być pierwszymi kobietami, tylko po prostu pierwszymi osobami, które czegoś dokonały. Ten etap mamy już za sobą. Możemy podejmować równie trudne wyzwania jak mężczyźni.

– Hilaree przecierała szlaki kobietom uprawiającym sporty ekstremalne, ponieważ nie godziła się na konieczność wyboru między macierzyństwem a karierą sportową. Pokazała nam, że możemy realizować swoje pasje, a jednocześnie wychowywać dzieci i dbać o rodzinę – mówi Emily Harrington, wspinaczka, która towarzyszyła Nelson podczas wyprawy na Hkakabo Razi. – Robiła to bez potrzeby tłumaczenia się komukolwiek, łącząc niezwykłą determinację z wdziękiem i opanowaniem. Tak potrafi postępować tylko prawdziwa liderka.

Hilaree Nelson osierociła dwoje dzieci z poprzedniego małżeństwa – Quinna i Graydena. Pozostawiła również swojego partnera, Jima Morrisona.

Źródło: National Geographic