Kolejny niezwykły wyczyn polskiego skialpinisty. Bartek Ziemski zjechał na nartach z czwartej góry świata
12 maja polski skialpinista Bartek Ziemski dokonał historycznego wyczynu w Himalajach, zdobywając czwarty najwyższy szczyt świata – Lhotse (8516 m n.p.m.) – a następnie wykonując pełny zjazd narciarski z samego wierzchołka aż do bazy. To jego kolejne wielkie osiągnięcie.

30-letni bielszczanin wspiął się na szczyt samotnie, bez wspomagania tlenem z butli, bez wsparcia Szerpów i przed ekipami poręczującymi drogę. Jak donosi Polski Związek Alpinizmu, cała akcja została przeprowadzona w niezwykle wąskim oknie pogodowym. Prognozy zapowiadały nadejście długotrwałych silnych wiatrów, co czyniło ten moment prawdopodobnie ostatnią szansą na bezpieczny atak w tym sezonie. Lhotse, czyli najbliższy sąsiad Mount Everestu, to już ósmy ośmiotysięcznik, który Bartek Ziemski zdobył bez tlenu, zjeżdżając następnie na nartach.
Historyczny zjazd kuluarem Lhotse
Kuluar Lhotse to marzenie skialpinistów – wąski, stromy żleb kusi do zjazdu na nartach, choć jest niezwykle trudnym wyzwaniem. W 2018 roku pierwszego w historii zjazdu na nartach dokonał tam dwuosobowy zespół: Hilaree Nelson i Jim Morrison. Amerykanie korzystali jednak z tlenu, Bartek Ziemski – nie.
Dzięki temu, że Ziemski wyprzedził główne wyprawy komercyjne, kuluar Lhotse był pusty – wolny od wspinających się himalaistów i wiszących lin poręczowych, które mogłyby utrudniać zjazd. Nasz skialpinista stanął na szczycie o godzinie 12:14 czasu lokalnego przy niemal idealnej, bezwietrznej pogodzie.
Po osiągnięciu wierzchołka Ziemski wpiął narty i rozpoczął skomplikowany technicznie zjazd. Warunki śnieżne określił jako „dla koneserów” – musiał manewrować między twardym „betonem”, fragmentami świeżego śniegu oraz miejscami przewianymi i mocno sprasowanymi. Taka mieszanka wymagała absolutnej koncentracji. Ziemski zjechał bez odpinania nart aż do lodospadu Khumbu Icefall.
To jeden z najtrudniejszych odcinków drogi, znany z głębokich szczelin i nieprzewidywalnych ruchów lodu. Choć Ziemski dążył do pełnego zjazdu, warunki na Icefallu wymusiły na nim skorzystanie z drabiny. Nie umniejsza to w żadnym stopniu tego historycznego wyczynu.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Facebook i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Ambitny projekt Bartka Zielińskiego
Lhotse jest już ósmym ośmiotysięcznikiem, z którego Bartek Ziemski zjechał na nartach bez dodatkowego tlenu. Jego projekt MAD Ski Project konsekwentnie przesuwa granice tego, co możliwe w narciarstwie wysokogórskim i w Himalajach. Wcześniej Ziemski zjechał m.in. z Broad Peaku, Gaszerbrumu II, Annapurny, Dhaulagiri oraz Kanczendzongi (w dwóch ostatnich przypadkach były to pierwsze zjazdy w historii). W 2024 roku zdobył również Makalu, a rok wcześniej Manaslu.
Ziemski jest osobą niezwykle skromną i nie korzysta z mediów społecznościowych. Jego wyczyny budzą ogromne uznanie w międzynarodowym środowisku skialpinistycznym.
Źródła: Polski Związek Alpinizmu, Wspinanie.pl, Explorersweb
Nasza autorka
Magdalena Rudzka
Redaktorka i wydawczyni National-Geographic.pl. Wcześniej związana m.in. z National Geographic Traveler i magazynem pokładowym PLL LOT Kaleidoscope. Z wykształcenia humanistka (MISH i SNS PAN), ale to przyroda stanowi jej największą pasję. Szczególnie bliskie są jej ekosystemy słodkowodne, a prawdziwym „konikiem” są ryby. W National-Geographic.pl pisze o swoich przyrodniczych pasjach, nauce i medycynie. Prywatnie ceni sobie podróże po nieoczywistych kierunkach, ze szczególnym sentymentem do Europy Środkowej i Wschodniej.

