Spaghettifikacja to zjawisko w astrofizyce (inaczej też spaghettizacja), które polega na pionowym rozciągnięciu oraz horyzontalnym ściśnięciu ciała niebieskiego w podłużny kształt, przez co przypomina ono makaron spaghetti. Do rozciągnięcia dochodzi pod wpływem ogromnego oraz zwartego pola grawitacyjnego. Jest to spowodowane przez krańcowe siły pływowe. W najbardziej skrajnych przypadkach, nieopodal czarnych dziur, rozciąganie jest tak mocne, że żaden obiekt nie może przeciwstawić się tej sile.

WIDEO…

player placeholder

Astronomowie Europejskiej Organizacji do Badań Astronomicznych na Półkuli Południowej w Chile, zaobserwowali światło gwiazdy pożartej i rozerwanej przez supermasywną czarną dziurę. To widowisko było najbliższą Ziemi gwałtowną śmiercią gwiazdy, jaką zaobserwowano do tej pory. Wyniki badań opisano w Monthly Notices of the Royal Astronomical Society.

– Kiedy pechowa gwiazda zawędrowała zbyt blisko supermasywnej czarnej dziury w centrum galaktyki, ekstremalne przyciąganie grawitacyjne czarnej dziury rozbiło gwiazdę na cienkie strumienie materii – wyjaśnia Thomas Wevers, współautor badania i członek ESO w Santiago.

Zobacz także:

Kiedy te cienkie pasma materii pochodzące z gwiazdy wpadły do czarnej dziury, uwolniły jasny energetyczny rozbłysk, który mógł zostać zauważony przez astronomów.

Zdarzenia spaghettifikacji są bardzo rzadko obserwowane i trudne do zbadania, jednak naukowcy mieli do dyspozycji Very Large Telescope (VLT) – należący do ESO zespół czterech teleskopów optycznych, oraz New Technology Telescope (NTT) – pierwszy teleskop na Ziemi, którego główne lustro jest kontrolowane przez komputer oraz w którym zastosowano technikę optyki aktywnej. Obserwatorzy skierowali teleskopy na właściwy obszar po tym, jak w ubiegłym roku zaobserwowali nowy błysk światła, który znajdował się w pobliżu supermasywnej czarnej dziury.

– Pomysł, że czarna dziura „zasysa” pobliską gwiazdę brzmi jak science-fiction. Ale to właśnie dzieje się w przypadku zakłócenia pływowego – mówi Matt Nicholl, główny autor badań i wykładowca oraz pracownik naukowy Royal Astronomical Society w University of Birmingham w Wielkiej Brytanii.

Chociaż światło gwiazdy było niewiarygodnie jasne, astronomowie nadal mieli trudności ze zbadaniem zjawiska, ponieważ pył i szczątki uwolnione w trakcie spaghettifikacji zasłoniły obraz. Energia uwolniona podczas „posiłku” czarnej dziury faktycznie wypchnęła szczątki gwiazdy i stworzyła z nich swojego rodzaju kurtynę.

– Odkryliśmy, że kiedy czarna dziura pożera gwiazdę, może wyrzucić na zewnątrz potężny podmuch materii, który zasłania nasz widok – mówi w oświadczeniu Samantha Oates z Uniwersytetu w Birmingham, współautorka badań.

Astronomowie zaczęli obserwować zjawisko wkrótce po tym, jak gwiazda została rozerwana na strzępy. Używali różnych teleskopów i instrumentów do szczegółowego badania, a całość obserwacji trwała sześć miesięcy – światło gwiazdy początkowo się wzmagało, a następnie gasło.

Obserwacje prowadzono przy wielu długościach fal światła, w tym w świetle optycznym, rentgenowskim, ultrafioletowym i radiowym. Te różne długości fal ujawniły bezpośrednie powiązanie między jasnym rozbłyskiem obserwowanym, gdy gwiazda została pochłonięta przez czarną dziurę, a materią wypływającą z gwiazdy.

– Obserwacje wykazały, że gwiazda miała mniej więcej taką samą masę jak nasze Słońce i że straciła mniej więcej połowę tej masy na rzecz czarnej dziury, która jest ponad milion razy masywniejsza – powiedział Nicholl.

Badanie pogłębia wiedzę naukowców na temat czarnych dziur – ich funkcjonowania i potencjalnego wpływu na inne ciała niebieskie. To szczególne wydarzenie – opisane jako AT2019qiz – może stać się astronomicznym „kamieniem z Rosetty” i pomóc wyjaśnić podobne zjawiska w przyszłości.