Ołów był stosowany od starożytności. Ceniono jego właściwości: odporność na korozję i jego plastyczność. Z tego powodu ten metal wykorzystywano do produkcji sztućców, biżuterii, ale też rur doprowadzających wodę do miast i osad.
WIDEO…
To miało konsekwencje. Niedawno naukowcy obliczyli, że stosowanie ołowiu na szeroką skalę w czasach rzymskich miało duży wpływ na obniżenie ilorazu inteligencji. Około 2000 lat temu zmalał średnio on o 2–3 punkty. Teraz inna grupa badaczy przyjrzała się populacji średniowiecznych górników w Wielkiej Brytanii. Wnioski z analiz opublikowano na łamach czasopisma „Antiquity”.
Ołowiany hub na Wyspach Brytyjskich
Wielka Brytania – a w szczególności region Peak District w Derbyshire – była jednym z najważniejszych miejsc wydobycia i przetwórstwa ołowiu w Europie Zachodniej. Przemysł ten odrodził się tam już w połowie VII wieku, a między końcem XII a XVI wiekiem region ten stał się największym ośrodkiem produkcji tego metalu na zachodzie kontynentu.
Brytyjski ołów trafiał na rynki europejskie. Skażenie atmosferyczne generowane przez tamtejsze huty osiągnęło taki poziom, że jego ślady z około 1200 roku do dziś zachowały się w rdzeniach lodowych w Alpach.
Nadzwyczaj duże poziomy ołowiu
Celem najnowszych badań, przeprowadzonych przez interdyscyplinarny zespół naukowców kierowany przez University of Nottingham, było ustalenie początków wydobycia i przetwórstwa ołowiu po upadku Cesarstwa Rzymskiego w brytyjskim Peak District oraz ocena jego wpływu na ludzi. W ramach badania porównano poziomy ołowiu w trzech cmentarzach w Peak District z populacjami z całej Wielkiej Brytanii, od neolitu po rewolucję przemysłową.
Wnioski są dość szokujące. Nawet w VII wieku poziomy ołowiu u dzieci z górniczych społeczności Derbyshire były takie same lub wyższe niż u osób z uprzemysłowionych miast z lat ok. 1750–1850. – Ze współczesnych badań wiemy, że ołów może wywoływać niezwykle szkodliwe skutki dla zdrowia i rozwoju dzieci. Nie ma bezpiecznego poziomu narażenia na ten pierwiastek. Wszystkie osoby uwzględnione w naszym badaniu przeżyły do dorosłości, jednak były narażone na kontakt z ołowiem w okresie dzieciństwa i wzrostu – mówi dr Anna Bloxam, jedna z autorek analizy.
Naukowcom udało się ustalić, że pod wpływem działania ołowiu kobiety umierały znacznie wcześniej (w wieku rozrodczym) niż mężczyźni. Jednak ekspozycja na ten pierwiastek mogła mieć negatywny wpływ w ciągu całego życia niezależnie od płci.
Biedny płaci wysoką cenę
Naukowcy ustalili również, że poziom zatrucia ołowiem we wczesnym średniowieczu w rejonie Peak District był ściśle powiązany ze statusem materialnym. Osoby chowane z bogatym orężem czy kosztownościami miały w zębach śladowe ilości toksycznego metalu. To wskazuje, że elity jedynie kontrolowały handel i czerpały z niego zyski.
Z kolei ubożsi mieszkańcy oraz ich dzieci nosili w ciałach ekstremalne dawki trucizny. Oznacza to, że przedstawiciele najniższych warstw społecznych bezpośrednio pracowali przy płukaniu i wytopie rudy. Płacili swoim zdrowiem i życiem za bogactwo możnych.
Źródło: Antiquity