Wyjazd na wakacje kojarzy się z odpoczynkiem i większą swobodą. Łatwo wtedy odciąć się od codziennych obowiązków i zapomnieć, że nasze zachowanie może wpływać na komfort osób siedzących obok. W kabinie samolotu ma to szczególne znaczenie – hałas, sposób korzystania z fotela czy zajmowanie wspólnej przestrzeni potrafią szybko stać się źródłem irytacji. Czego lepiej unikać, aby podróż była przyjemna nie tylko dla nas, ale również dla innych?

WIDEO…

player placeholder

Savoir-vivre w samolocie zaczyna się już przy wejściu na pokład

Pierwszy sprawdzian cierpliwości pojawia się jeszcze przed zajęciem fotela. Warto respektować kolejność wejścia wyznaczoną przez przewoźnika i nie próbować wyprzedzać osób należących do wcześniej wywoływanych grup. Zasady różnią się między liniami – część z nich przewiduje pierwszeństwo m.in. dla pasażerów wymagających asysty czy rodzin z dziećmi. LOT oferuje na przykład rodzinom priorytetowe wejście na pokład.

Po znalezieniu swojego rzędu dobrze jest sprawnie schować bagaż i zająć miejsce, zamiast przez kilka minut blokować przejście podczas przekładania rzeczy. Schowki nad głowami są wspólne, dlatego mała torba czy kurtka nie powinny zajmować miejsca potrzebnego na większą walizkę, jeśli można umieścić je pod fotelem. Stewardesy zwracają uwagę, że właśnie niewłaściwe rozmieszczanie drobnego bagażu często utrudnia boarding i zmusza załogę do późniejszego przekładania rzeczy.

Zobacz także:

Nie warto również samodzielnie przenosić się na pozornie wolny fotel, zanim zakończy się wejście pasażerów – zmianę miejsca najlepiej najpierw uzgodnić z personelem pokładowym. Dopiero gdy wszyscy usiądą, zaczyna się właściwa część podróży, w której kilka niewielkich gestów może zdecydować o tym, czy sąsiedzi spędzą kolejne godziny w spokoju.

Jak zachowywać się w fotelu? Oparcie i podłokietniki też mają znaczenie

Po zajęciu miejsca wystarczy krótkie przywitanie z osobami siedzącymi obok – wspólny rząd nie zobowiązuje do rozmowy, ale wymaga wzajemnego uwzględniania swoich potrzeb. Jednym z najbardziej spornych tematów pozostaje odchylanie oparcia. Samo korzystanie z tej funkcji nie jest naruszeniem zasad, jednak warto wcześniej spojrzeć za siebie i opuszczać fotel powoli, zwłaszcza gdy sąsiad korzysta ze stolika. Personel pokładowy radzi też, aby nie robić tego podczas serwowania posiłków.

Podobna ostrożność przydaje się przy wstawaniu – chwytanie za zagłówek fotela z przodu może nagle szarpnąć siedzącą tam osobą, obudzić ją albo po prostu mocno ją zirytować. W ciasnej kabinie znaczenie ma również sposób korzystania z podłokietników. Powszechnie przyjęta zasada mówi, że oba środkowe należą przede wszystkim do pasażera zajmującego najmniej wygodne miejsce pośrodku, ponieważ nie ma on ani ściany przy oknie, ani możliwości wychylenia się w stronę przejścia.

Z kolei osoba siedząca od strony korytarza powinna liczyć się z koniecznością wstawania, gdy sąsiedzi chcą wyjść z rzędu. Warto również pilnować własnych nóg – nie wystawiać ich w przejście i nie opierać o siedzenie z przodu. Jeśli podczas długiego rejsu zdejmuje się buty, bose stopy nie powinny trafiać na podłokietniki, stoliki ani ścianę kabiny.

Hałas i intensywne zapachy. W samolocie trudno od nich uciec

Ograniczona przestrzeń sprawia, że zachowania, które w innych miejscach łatwo zignorować, na pokładzie stają się znacznie bardziej odczuwalne. Filmy, muzyka, gry i rozmowy prowadzone przez telefon powinny być słyszane wyłącznie przez osobę korzystającą z urządzenia – słuchawki należą więc do podstawowego wyposażenia kulturalnego pasażera. Stewardesy wskazują odtwarzanie dźwięku bez nich jako jedno z zachowań szczególnie uciążliwych dla innych osób w kabinie. To samo dotyczy głośnych rozmów, zwłaszcza podczas nocnego lotu, kiedy część podróżnych próbuje spać.

Warto też pamiętać o zapachach. Intensywne perfumy mogą przeszkadzać osobom siedzącym w pobliżu, podobnie jak jedzenie o bardzo silnym aromacie. Eksperci od etykiety i członkowie personelu pokładowego szczególnie odradzają zabieranie dań z rybami, jajkami czy mocno przyprawionych potraw, których zapach w zamkniętej kabinie długo się utrzymuje. Swoboda podczas wakacyjnej podróży nie oznacza również pełnej dowolności w kwestii alkoholu. Regulaminy przewoźników mogą zabraniać spożywania trunków przyniesionych przez pasażera – tak jest m.in. w LOT, Ryanairze i easyJet. Niezależnie od regulaminu warto zachować umiar, bo skutki nadmiernego picia odczuwają później nie tylko sami zainteresowani, lecz często również ich sąsiedzi i załoga.

Podróż z dziećmi i lądowanie. Współpasażerowie też mają swoje granice

Nie każdą sytuację można kontrolować – płaczące niemowlę nie łamie zasad dobrego wychowania, a rodzic nie jest w stanie zagwarantować kilku godzin absolutnej ciszy. Inaczej wygląda jednak zachowanie starszego dziecka. To opiekun powinien pilnować, aby nie kopało w fotel z przodu, nie biegało po przejściu, nie zaczepiało obcych osób ani nie korzystało z tabletu z włączonym głośnikiem. Ta sama zasada dotyczy dorosłych: wspólna kabina nie powinna zmuszać pozostałych osób do uczestniczenia w cudzej rozrywce.

Pod koniec lotu cierpliwość przydaje się po raz kolejny. Samo dotknięcie pasa przez koła nie jest sygnałem do wstawania – należy pozostać na miejscu do chwili, gdy samolot zatrzyma się przy stanowisku, a załoga wyłączy sygnalizację zapięcia pasów. Stewardesy podkreślają, że maszyna podczas kołowania nadal może gwałtownie się poruszyć. Równie niewiele daje próba przedostania się do przodu kabiny natychmiast po zatrzymaniu. Niepisana zasada zakłada wychodzenie kolejno rzędami, począwszy od osób siedzących najbliżej wyjścia. Wyjątkiem może być pasażer z bardzo krótką przesiadką – zamiast przeciskać się bez słowa, lepiej wcześniej poinformować o sytuacji załogę lub uprzejmie poprosić innych o przepuszczenie.

Źródła: Travel + Leisure, Condé Nast Traveler, Publity