Na przydrożnych tablicach widnieją dwie nazwy tej samej miejscowości. W szkołach dzieci uczą się kaszubskiego, a podczas uroczystości powiewają czarno-żółte flagi. Za tymi znakami kryje się historia społeczności, której kulturę kształtowały związki z ziemią, kontakty z sąsiadami oraz wysiłek kolejnych pokoleń, by zachować własną mowę.
WIDEO…
Kim są Kaszubi? Tożsamość może mieć więcej niż jeden wymiar
Kaszubi są rodzimą społecznością Pomorza, wywodzącą się ze słowiańskiej ludności południowego wybrzeża Bałtyku. Łączą ich pochodzenie, pamięć o przeszłości, więź z regionem i kultura, w której szczególne miejsce zajmuje język.
Nie wszyscy jednak w ten sam sposób opisują swoją przynależność. Wielu Kaszubów łączy tożsamość kaszubską z polską. Kaszubskość może oznaczać przynależność etniczną i regionalną, a polskość – narodową oraz obywatelską. Część osób postrzega natomiast Kaszubów jako odrębny naród. Nie istnieje jedna deklaracja, którą można przypisać całej społeczności.
Ważne jest również rozróżnienie opisu kulturowego i kategorii prawnych. Ustawa z 6 stycznia 2005 roku nie wymienia Kaszubów wśród uznanych w Polsce mniejszości narodowych ani etnicznych. Obejmuje natomiast ochroną kaszubski jako język regionalny. Prawny status grupy i jej kulturowa odrębność są więc dwiema różnymi kwestiami.
Gdzie mieszkają Kaszubi? Region sięga od jezior po Bałtyk
Współczesne Kaszuby leżą przede wszystkim w województwie pomorskim. Z kaszubską historią i kulturą związane są m.in. Kartuzy, Kościerzyna, Puck, Wejherowo i Bytów, ale także Gdańsk oraz Gdynia. Granice regionu kulturowego nie pokrywają się z granicami jednego powiatu i nie wszędzie można je wyznaczyć równie jednoznacznie.
Najbardziej rozpoznawalnym krajobrazem Kaszub są jeziora, lasy i polodowcowe wzgórza. To jednak tylko część obrazu. Do regionu należy również wybrzeże, gdzie przez pokolenia ważną rolę odgrywały rybołówstwo i zajęcia związane z morzem. W głębi lądu życie organizowały gospodarstwa, rzemiosło oraz lokalne miasteczka.
To zróżnicowanie widać podczas podróży przez kaszubskie miejscowości i ich atrakcje. Innego fragmentu regionalnej historii można szukać w garncarskim Chmielnie, innego nad jeziorem Wdzydze, a jeszcze innego w nadmorskich miejscowościach.
Kaszuby nie są też językowo jednolite. Kaszubszczyzna ma odmiany lokalne, a różnice dotyczą m.in. wymowy i słownictwa. Mowa mieszkańców północnej części regionu może brzmieć inaczej niż ta używana na południu.
Średniowieczna wzmianka prowadzi znacznie dalej na zachód
Przodkowie Kaszubów należeli do słowiańskich społeczności Pomorza. Obszar związany z kaszubską nazwą, mową i kulturą zmieniał się przez stulecia. Nie należy więc przenosić dzisiejszej mapy regionu wprost do średniowiecza.
Za pierwszą znaną pisemną wzmiankę o nazwie Kaszubów uznaje się dokument papieża Grzegorza IX z 19 marca 1238 roku. Pojawia się w nim określenie odnoszące się do zmarłego już wówczas Bogusława I jako księcia Kaszub. Dokument potwierdzał nadanie na rzecz joannitów w okolicach dzisiejszego Stargardu.
To znacznie dalej na zachód niż ziemie najczęściej kojarzone współcześnie z Kaszubami. Rocznicę wystawienia dokumentu upamiętnia Dzień Jedności Kaszubów, obchodzony 19 marca. Nie jest to data powstania społeczności, lecz świadectwo obecności jej nazwy w źródłach.
Dzieje regionu wiążą się z różnymi ośrodkami władzy. Na Pomorzu Zachodnim panowała dynastia Gryfitów, której przedstawiciele używali tytułu książąt Kaszubów. Na Pomorzu Gdańskim rządzili Sobiesławice, wśród nich Świętopełk II i Mściwoj II. Później ziemie zamieszkiwane przez Kaszubów znajdowały się pod władzą m.in. zakonu krzyżackiego, Korony Polskiej i Prus. Zmieniały się państwa i granice, ale lokalne wspólnoty trwały, choć ich język i kultura podlegały silnym przemianom.
Lekarz, pisarz i wydawca. Tak budzono zainteresowanie własną mową
W XIX wieku istotną rolę w kaszubskim odrodzeniu odegrał Florian Ceynowa. Był lekarzem, działaczem i autorem publikacji po kaszubsku. Dokumentował mowę oraz kulturę społeczności, której odrębność chciał zachować i rozwijać.
W latach 1866–1868 wydawał pierwsze kaszubskie czasopismo, „Skôrb kaszébskosłovjnskjé mové”. Był to ważny krok: język używany przede wszystkim w codziennych kontaktach stawał się narzędziem opisu własnej historii i kultury.
Ideę pisania po kaszubsku rozwijał także Hieronim Derdowski. W 1880 roku opublikował humorystyczny poemat o panu Czorlińskim podróżującym do Pucka po sieci. Później, już na emigracji w Stanach Zjednoczonych, prowadził pismo „Wiarus”. Historia kaszubskiego piśmiennictwa od początku przekraczała więc granice samego regionu.
Język kaszubski można usłyszeć w domu, radiu i na maturze
Język kaszubski należy do języków zachodniosłowiańskich i jest blisko spokrewniony z polskim. Zachował jednak własne cechy fonetyczne, gramatyczne i leksykalne. Pokrewieństwo nie oznacza, że polskojęzyczny słuchacz bez przygotowania zrozumie każdą wypowiedź.
Przez długi czas badacze spierali się o klasyfikację kaszubszczyzny. Jej status prawny jest jednoznaczny: ustawa z 2005 roku uznaje ją za język regionalny. Rozróżnienie między językiem a dialektem ma zresztą szerszy wymiar niż samo porównywanie słów – wiąże się również z historią, piśmiennictwem i świadomością użytkowników.
Przepisy umożliwiają m.in. nauczanie kaszubskiego oraz wprowadzanie dodatkowych nazw miejscowości. Po spełnieniu ustawowych warunków można również używać go jako języka pomocniczego przed organami gminy. Dwujęzyczne tablice przy drogach są więc widocznym znakiem obecności kaszubszczyzny w przestrzeni publicznej.
Od 2005 roku można zdawać maturę z języka kaszubskiego. Ukazują się w nim książki i czasopisma, powstają audycje radiowe oraz programy telewizyjne. Kaszubski jest także obecny w życiu religijnym, m.in. podczas części nabożeństw.
Ilu jest Kaszubów? Tożsamość i znajomość języka to różne sprawy
Według ostatecznych wyników Narodowego Spisu Powszechnego z 2021 roku kaszubską identyfikację narodowo-etniczną zadeklarowało 179 685 osób. Używanie kaszubskiego w kontaktach domowych wskazało natomiast 89 198 osób.
Liczby te odpowiadają na inne pytania. Pierwsza mówi o deklarowanej przynależności, druga o języku używanym w domu. Nie można traktować drugiej jako liczby wszystkich osób rozumiejących kaszubszczyznę lub potrafiących się nią posługiwać.
Spis pozwalał ponadto wskazać więcej niż jedną identyfikację narodowo-etniczną. Deklaracja kaszubska mogła więc współistnieć z polską. Wyniki nie są również spisem wszystkich osób mających kaszubskich przodków – dotyczą odpowiedzi udzielonych przez mieszkańców w określonym badaniu.
To ważne także dla rozumienia współczesnej kultury regionu. Przywiązanie do kaszubskości nie zawsze oznacza codzienne używanie kaszubskiego. Język pozostaje istotny, ale tożsamość może być budowana również przez rodzinne pochodzenie, pamięć i uczestnictwo w życiu społeczności.
Wędrowiec z taczką stał się bohaterem kaszubskiej literatury
Jednym z najważniejszych dzieł literatury kaszubskiej jest „Żëcé i przigòdë Remùsa” Aleksandra Majkowskiego, znane po polsku jako „Życie i przygody Remusa”. Jego autor był lekarzem, pisarzem i działaczem społecznym.
Bohater powieści przemierza Kaszuby, a jego wędrówka łączy opowieść o mieszkańcach regionu z legendami, symbolami i pytaniem o przyszłość wspólnoty. Remus stał się postacią wykraczającą poza książkę: pojawia się w adaptacjach, inicjatywach kulturalnych i przestrzeni miejscowości, gdzie upamiętniają go rzeźby.
Historia wydania utworu ma bibliograficzny szczegół. Powieść jest często datowana na 1938 rok, zgodnie z datą umieszczoną w stopce pierwszego wydania. Jak wyjaśnia Kaszubopedia, całość ukazała się faktycznie w 1939 roku w Toruniu. Polski przekład Lecha Bądkowskiego opublikowano w 1964 roku.
Wojna rozbiła rodziny i wystawiła tożsamość na próbę
Współczesnej historii Kaszubów nie sposób zrozumieć bez doświadczeń II wojny światowej. Po niemieckiej napaści w 1939 roku Pomorze stało się obszarem masowych represji. Aresztowania, wysiedlenia, wywłaszczenia i egzekucje dotknęły również społeczności kaszubskie.
Lasy piaśnickie koło Wejherowa są jednym z najważniejszych miejsc pamięci o niemieckich zbrodniach na Pomorzu. Wśród ofiar okupacyjnego terroru znajdowali się przedstawiciele lokalnych elit, w tym nauczyciele, duchowni i działacze społeczni.
Osobnym, bolesnym doświadczeniem była niemiecka lista narodowościowa, czyli Deutsche Volksliste. Na Pomorzu wpisom towarzyszył przymus i groźby represji. Dla mężczyzn zaliczonych do określonych grup listy konsekwencją był obowiązek służby w niemieckim wojsku. Odmowa mogła zagrażać także rodzinie.
Dlatego samego wpisu na volkslistę lub służby w Wehrmachcie nie można automatycznie utożsamiać z dobrowolnym poparciem dla okupanta. Losy poszczególnych rodzin wymagały i nadal wymagają indywidualnego badania. Po wojnie wielu mieszkańców musiało dodatkowo przechodzić procedury rehabilitacji lub weryfikacji narodowościowej, a wojenne doświadczenia stawały się źródłem podejrzeń i krzywdzących stereotypów.
Czarny gryf i dwie pieśni. Symbole też opowiadają historię
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych kaszubskich symboli jest czarny gryf na złotym tle. Mityczne zwierzę łączy cechy orła i lwa, a jego obecność w heraldyce Pomorza sięga średniowiecznych tradycji książęcych.
Z barwami godła wiąże się kaszubska flaga: dwa poziome pasy, czarny u góry i żółty u dołu. Spotyka się również żółte chorągwie z wizerunkiem czarnego gryfa.
Bardziej złożona jest kwestia hymnu. W kaszubskiej tradycji szczególne znaczenie mają „Marsz kaszubski” oraz „Zemia rodnô”. Pierwszy wyrasta z tekstu Hieronima Derdowskiego; muzykę do marsza opracował Feliks Nowowiejski. Druga pieśń, autorstwa Jana Trepczyka, powstała w 1954 roku.
Oba utwory funkcjonują jako pieśni hymniczne, a ich znaczenie różni się zależnie od środowiska i okazji. Nie należy więc przedstawiać jednego z nich jako bezdyskusyjnie jedynego hymnu wszystkich Kaszubów.
Haft nie zawsze wyglądał tak samo. Tradycję także się tworzy
Kolorowy haft jest dziś jednym z najbardziej rozpoznawalnych znaków kaszubskiej kultury. Nie oznacza to jednak, że wszystkie współczesne wzory w niezmienionej formie przetrwały od odległych stuleci.
Ważną rolę odegrała Teodora Gulgowska, która na początku XX wieku opracowała koncepcję kolorowego haftu wdzydzkiego. Czerpała z miejscowych inspiracji, a jednocześnie świadomie projektowała kompozycje i rozwijała rękodzieło. Jej działalność pokazuje, że tradycja może być zarówno dziedziczona, jak i twórczo przekształcana.
Wraz z mężem Izydorem założyła w 1906 roku muzeum we Wdzydzach. Początkiem przedsięwzięcia była ekspozycja urządzona w miejscowej chałupie. Dziś poznawanie dawnej architektury i kultury można połączyć z podróżą przez Wdzydzki Park Krajobrazowy.
Drugim ważnym ośrodkiem rzemiosła jest Chmielno, związane z garncarską rodziną Neclów. Na naczyniach pojawiają się m.in. tulipany, lilie, gałązki bzu i motyw rybiej łuski. Historię tego miejsca przybliża reportaż „Pozdrowienia z Kaszub”.
Obrazy wykonują pokłony. Ten zwyczaj ma religijne znaczenie
Podczas części kaszubskich pielgrzymek można zobaczyć feretrony, czyli przenośne, dwustronne obrazy religijne, które przechylają się w rozbudowanych układach ruchów. Niosące je osoby nazywane są obraźnikami.
Zwyczaj jest popularnie określany jako taniec feretronów, ale jego sens lepiej oddaje pokłon. Ruchy wyrażają cześć oddawaną mijanym miejscom kultu, takim jak kapliczki, krzyże i ołtarze. Praktyka wiąże się z pielgrzymowaniem do pomorskich sanktuariów, m.in. Wejherowa, Sianowa i Swarzewa.
Znaczenie i przebieg tej tradycji opisujemy w artykule o kaszubskim pokłonie feretronów. To przykład zwyczaju, którego nie da się właściwie zrozumieć wyłącznie na podstawie efektownego nagrania – potrzebny jest również kontekst religijny i społeczny.
Kaszubskie Wilno leży w Kanadzie. Emigranci zabrali kulturę za ocean
Historia Kaszubów ma także rozdział północnoamerykański. W 1858 roku kaszubscy emigranci dotarli do Kanady, szukając nowych możliwości życia. Pochodzili m.in. z okolic Kościerzyny i Bytowa.
Osiedlali się w Ontario, w rejonie dzisiejszego powiatu Renfrew i doliny Madawaski. Zakładali gospodarstwa, parafie oraz osady. Z kaszubskim osadnictwem związane są miejscowości Wilno i Barry’s Bay.
Pamięć o przybyszach zachowuje Polish Kashub Heritage Museum w Wilnie. Prezentowano tam m.in. dokumenty emigracyjne i materiały dotyczące pierwszych rodzin. Historia tej społeczności pokazuje, że więź z Kaszubami może trwać również daleko od Pomorza, przekazywana przez rodzinne opowieści, działalność organizacji i zainteresowanie językiem przodków.
Co decyduje o przyszłości kaszubskiej kultury?
Ochrona zabytków i dokumentowanie dawnych zwyczajów są ważne, ale nie wyczerpują współczesnej kaszubskości. Równie istotne są szkoły, literatura, media i organizacje społeczne. Jedną z najważniejszych pozostaje Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie, którego początki sięgają 1956 roku.
Nauczanie kaszubskiego umożliwia kontakt z językiem również osobom, które nie wyniosły go z domu. Jego obecność w książkach i mediach daje z kolei przestrzeń do używania go poza lekcją. To, czy stanie się językiem codziennych rozmów kolejnych pokoleń, zależy również od rodzinnych i osobistych wyborów.
Kaszubska kultura obejmuje więc zarówno haft, ceramikę i pielgrzymkowe pokłony, jak i współczesną twórczość oraz edukację. Jej dalsze trwanie oznacza także zmianę – kolejne pokolenia same określają, w jaki sposób chcą uczestniczyć we wspólnocie i co przekazać następnym.
Źródła: Muzeum Kaszubskie w Kartuzach – „Historia Kaszub w pigułce”, Kaszubopedia, Instytut Kaszubski – „Tożsamość”